Posty

Maniak ocenia #64: "Forever Evil" #2

Grafika
MANIAK KLECI WSTĘP Johns ustrzeże się swoich nawyków? Geoff Johns ma to do siebie, że lubi bardzo długą ekspozycję. W opowiadanych przez siebie historiach poświęca sporo miejsca na przedstawienie zarysu sytuacji. Akcja w jego komiksach wydaje się z początku dość wolno posuwać do przodu, a scenarzysta wynagradza taką postać rzeczy czytelnikowi poprzez mnożenie tajemnic, którymi bezustannie (czasem skutecznie czasem mniej - ja akurat bardzo lubię fabularne zagadki) stara się go zaintrygować. Dopiero, gdy historia zbliża się do końca, akcja nagle przyspiesza, a wydarzenia osiągają ogromną skalę, prowadząc do finału o niezwykłym rozmachu. Taki styl opowiadania historii spełnia swoje zadanie i jest dość ciekawym rozwiązaniem, ale tylko do pewnego czasu, ponieważ w końcu staje się zbyt przewidywalny. Czy "Forever Evil" pójdzie podobną ścieżką i również okaże się dobre, acz zanadto oczywiste?

Maniak marudzi #10: Sztuka współczesna

Grafika
MANIAK PISZE WSTĘP Sztuka czy sztuka ? Jestem w muzeum i oglądam trzy eksponaty. Pierwszy z nich ma według pani przewodnik zwracać uwagę na ulotność sztuki oraz to, jak jest postrzegana przez dzisiejszego odbiorcę. Drugi ma być nowoczesnym, oryginalnym i skłaniającym do przemyśleń spojrzeniem na Świętą Rodzinę. Trzeci ma zaś zachęcić do refleksji na temat naszej sfery intymnej. Słucham pani przewodnik z dużym zaciekawieniem i zastanawiam się czy jej po prostu kazano tak powiedzieć, czy też sama doszła do takich daleko idących wniosków. Co bowiem zobaczyłem? Stos kartek z ołówkowym bazgrołem, które każdy mógł wziąć ze sobą do domu; rzeźby przypominające trzy wypchane zwierzęta oraz zdecydowanie nieartystyczny, a wręcz obrzydliwy i ostry film pornograficzny. A wszystko to w radosnej kategorii, zwanej " sztuką współczesną".

Maniak ocenia #63: "Elementary" S02E03

Grafika
MANIAK NA POCZĄTEK W "Elementary" o przeciekach Od czasu powstania wikileaks, motyw przecieków i bezpieczeństwa tajnych informacji staje się coraz bardziej popularny w popkulturze. Bardzo ciekawie rozwiązano ten temat w "Damages". W piątym sezonie serialu, pojawiła się sprawa niejakiego Channinga McClarena (inspirowanego Julianem Assangem). Ujawnione na jego stronie (McClarenTruth.org) poufne informacje zdradziły też tożsamość informatora, co ostatecznie doprowadziło do tragedii. W serialu bardzo umiejętnie pokazano zagrożenia, związane z podobną działalnością i w ciekawy sposób postawiono pytania o jej moralność. Najnowszy odcinek "Elementary" także korzysta z gorącego tematu przecieków. Czy jednak scenarzystom serialu udało się równie dobrze do niego podejść?

Maniak ocenia #62: "The Crazy Ones" S01E03

Grafika
MANIAK ROZPOCZYNA W najnowszym odcinku na tapecie przełomowe chwile Są takie momenty w życiu każdego z nas, które uważamy za przełomowe. To może być pierwsze prowadzenie samochodu, pierwsza wizyta w kinie, pierwszy dzień w szkole itp. Przez takie chwile możemy skonfrontować swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Ma to z kolei duży wpływ na to, jak daną czynność, miejsce czy osoby, będziemy później wspominać i kojarzyć, a złe doświadczenia, mogą nas do nich zniechęcić na całe życie. Twórcy trzeciego odcinka komedii "The Crazy Ones" wykorzystują motyw przełomowych chwil, by opowiedzieć zabawną i nieco przerysowaną, ale gdzieś tam głęboko bardzo prawdziwą historię. Jak się im udaje?

Maniak podsumowuje tydzień #19

Grafika
FILMY Pełny zwiastun "Need for Speed" Niedawno była krótka zapowiedź, czas na pełny zwiastun filmu, opartego na grach z serii "Need for Speed". Daleki jestem od oceniania filmów po zwiastunach, ale tak jak pierwsza zapowiedź była całkiem dobra, tak zwiastun, pomimo sporej dawki niezłych efektów i akcji, nieco rozczarowuje. Mam nadzieję, że nie będzie to jedna z wielu kiepskich ekranizacji gier, ale na razie wszystko na to niestety wskazuje.

Maniak ocenia #61: "Once Upon a Time in Wonderland" S01E01

Grafika
MANIAK SŁOWEM WSTĘPU "Once Upon a Time in Wonderland" - ciekawa reinterpretacja powieści Carolla "Alicja w Krainie Czarów" była w dzieciństwie jedną z moich ulubionych opowieści. Niezwykle oryginalny, pociągający i dziwaczny świat Krainy Czarów niesamowicie działał na moją wyobraźnię, a kolejne przygody ciekawskiej dziewczynki, goniącej Białego Królika, niezmiernie mnie fascynowały. Nie tylko czytałem książkę Carolla (mam w domu stare wydanie z nieco niepokojącymi i surrealistycznymi ilustracjami Dušana Kállaya), ale też oglądałem film Disneya, musical Harry'ego Harrisa z Natalie Gregory w roli tytułowej oraz przeróżne animacje, a także słuchałem słuchowiska na magnetofonie. Kiedy usłyszałem, że twórcy "Once Upon a Time" przedstawią swoją wersję historii o Alicji, od razu wiedziałem, że będzie to coś wyjątkowego. Udowodnili nie raz, że mają bardzo ciekawe i oryginalne pomysły na wiele książkowych oraz baśniowych postaci i na to samo liczyłem

Maniak inaczej #2: Seriale z dzieciństwa #1

Grafika
MANIAK ZACZYNA To już setna notka! Sto. Taka ładna, duża, okrągła liczba. Kiedy piszę te słowa, nie do końca dociera do mnie jeszcze fakt, że właśnie popełniam setny tekst na mojego malutkiego bloga. A skoro setny, to musi być wyjątkowy. Długo myślałem nad tym, o czym w nim napisać i w końcu uznałem, że to bardzo dobry moment, na rozpoczęcie nowej rubryki - "Maniak inaczej". Co w niej znajdziecie? Cóż, jak sama nazwa wskazuje, wszystko to, co nie pasuje do pozostałych kategorii. Będą tu różne przemyślenia, zestawienia, wspomnienia itd. No dobrze, rozpoczęcie, to skąd ta "dwójka" w tytule? Otóż jest sobie na moim blogu jedna samotna notka (powitalna), której bardzo smutno, że nie przynależy do żadnej rubryki. A ponieważ mam dobre serce, uznałem, że mogę jej zapewnić jakieś towarzystwo. W porządku, to teraz trochę poważniej. Pierwsza notka w tej nowej kategorii będzie zarazem pierwszą notką z serii, w której powspominam, co też takiego oglądałem, jak był

Maniak ocenia #60: "Revolution" S02E03

Grafika
MANIAK TYTUŁEM WSTĘPU "Revolution" staje się coraz lepsze Eric Kripke, twórca serialu "Revolution" wielokrotnie zapewniał, że jest świadom wad produkcji. Nazwał się największym krytykiem swych dzieł i obiecał naprawić to wszystko, co w "Revolution" nie bardzo grało. To dość odważne słowa, ale o dziwo, Kripke ich dotrzymuje. W drugim sezonie "Revolution" miało być sporo akcji i rzeczywiście jest jej dużo. Irytujące wątki miały zostać ograniczone do minimum i tak też się stało. Historia miała mieć większą skalę i faktycznie ma. Oczywiście, dość głupim jest rzucanie takich stwierdzeń po obejrzeniu zaledwie trzech odcinków z nowego sezonu. Tyle, że cała reszta zapowiada się tak interesująco, iż potrzeba byłoby mistrza, żeby je zepsuć (no cóż - takiej ewentualności nie można wykluczyć).

Maniak ocenia #59: "Arrow" S02E01

Grafika
MANIAK SŁOWEM WSTĘPU "Arrow" wpisuje się w trend urealniania komiksowych superbohaterów W dzisiejszych produkcjach na podstawie komiksów superbohaterskich można zauważyć dwie, bardzo wyraźne konwencje. Zgodnie z pierwszą z nich, twórcy są niezwykle świadomi materiału źródłowego i doskonale się nim bawią. Nie dbają więc tak bardzo o realistyczny rys psychologiczny bohaterów czy ich trzymające się kupy osadzenie w rzeczywistości, a po prostu o znakomitą zabawę i frajdę. Filmy w tej konwencji tworzy głównie Marvel, a przykładem może być choćby znakomite "Avengers". Druga konwencja polega na dostosowaniu treści komiksu do rzeczywistości i próbie uwiarygodnienia bohaterów. Takich założeń trzymała się trylogia o Batmanie Christophera Nolana oraz "Człowiek ze Stali" Zacka Snydera. Trzyma się ich także "Arrow". Twórcy serialu, traktującego o Oliverze Queenie alias Zielonej Strzale, nie kryją swych inspiracji filmami Nolana. I choć "

Maniak ocenia #58: "Person of Interest" S03E03

Grafika
MANIAK WE WSTĘPIE Humor i powaga w idealnych proporcjach Operowanie humorem w serialach czy w ogóle szerzej, w różnorakich dziełach kultury (nie tylko popularnej), jest bardzo ryzykowne. Pół biedy, kiedy efektem wyjściowym ma być komedia - wtedy nadmierna ilość żartów jest uzasadniona. Gorzej, kiedy chcemy stworzyć coś pomiędzy - wtedy humor należy zbalansować z tym, co poważne i choćby odrobina przesady może zupełnie zepsuć efekt końcowy. Genialnie na takiej cienkiej granicy balansowano choćby w "Buffy: Pogromczyni Wampirów", gdzie wszystko idealnie zrównoważono, a widz mógł zarówno przeżywać przygody bohaterów i wzruszać się nimi, jak i zwyczajnie wybuchać śmiechem - te dwa uczucia wcale się nie wykluczały. Równowagę między humorem i powagą udaje się też zachować twórcom "Person of Interest".

Maniak poleca #8: "Batman: Długie Halloween"

Grafika
MANIAK NA POCZĄTEK "Długie Halloween" - mój ulubiony komiks o Batmanie Każdy fan Batmana ma swój ulubiony komiks z jego udziałem. Dla jednych będzie to "Powrót Mrocznego Rycerza" lub "Rok Pierwszy" Franka Millera, dla innych "Zabójczy Żart" Alana Moore'a, a dla jeszcze innych "Azyl Arkham". Mój ulubiony tytuł z człowiekiem-nietoperzem to "Długie Halloween" Jepha Loeba. Na poważnie sięgnąłem po komiksy w 2008 roku, po seansie "Mrocznego Rycerza". Ogarnął mnie wtedy prawdziwy batmanowy szał, a pierwszą pozycją, po którą sięgnąłem było właśnie "Długie Halloween", które stanowiło dla Nolana i spółki jedno ze źródeł inspiracji. To zdecydowanie nie był komiks dla kogoś, kto ze światem Batmana nie jest obeznany, ale uzbrojony w wiedzę zebraną z filmów i fanowskich portali, dzielnie zasiadłem do lektury. I nie odchodziłem od niej, póki nie doczytałem do końca.

Maniak podsumowuje tydzień #18

Grafika
FILMY Prawa do SPECTRE i Blofelda z powrotem w MGM SPECTRE i Blofeld będą mogli pojawić się w kolejnych "Bondach" Jeśli tak samo jak ja uwielbiacie przygody Jamesa Bonda i widzieliście wszystkie filmy z jego udziałem, to takie hasła jak: "SPECTRE" oraz "Ernst Stavro Blofeld" od razu coś Wam powiedzą. Dla reszty, małe wyjaśnienie. SPECTRE to wielka organizacja kryminalna. Przewodzi jej właśnie Blofeld, arcywróg Bonda, z którym ścierał się w niejednym filmie czy książce. Prawa do wykorzystania organizacji oraz postaci rościł sobie Kevin McClory, współtwórca scenariusza "Operacji Piorun", na którym Ian Fleming oparł ósmą książkę z serii o Bondzie. Pomysł na SPECTRE i Blofelda wyszedł ponoć od McClory'ego. Powyższe twory były przedmiotem wielu scysji pomiędzy scenarzystą a Flemingiem i twórcami filmów. W 1963 roku doszło do ugody, na mocy której uznano wkład McClory'ego w "Operację Piorun" i zagwarantowano mu częściowe

Maniak marudzi #9: Recenzje "profesjonalistów"

Grafika
MANIAK WPROWADZA W TEMAT Profesjonalnych recenzji jest jak na lekarstwo Lubię czytać recenzje. Nie tyle po to, by zobaczyć czy warto zainteresować się ich przedmiotem (filmem, książką, komiksem czy inną grą itd.), ale po to, by skonfrontować swą opinię z innymi. Zazwyczaj czytam więc recenzję już po zapoznaniu się z ocenianym dziełem. Lubię zaglądać zarówno do czasopism, jak i do Internetu, choć muszę przyznać, że to drugie medium jest nieco przyjaźniejsze, jeśli weźmiemy pod uwagę łatwość dostępu. Czytam recenzje na łamach poważnych lub mniej portali i serwisów oraz na blogach, zazwyczaj tworzonych przez pasjonatów. Można by zaryzykować stwierdzenie, że bardziej profesjonalne i rzetelne będą teksty na tych pierwszych. Takie założenie wydaje się dość bezpieczne, bo skoro coś tworzą zawodowcy, to nie ma takiej możliwości, by amatorzy byli lepsi, prawda? Nieprawda.

Maniak ocenia #57: "Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D." S01E03

Grafika
MANIAK W ROZPOCZĘCIU Pora na rozwinięcie kolejnych wątków Twórcy "Marel's Agents of S.H.I.E.L.D." dali sobie dwa odcinki na ekspozycję i wprowadzenie widza w serialowy świat Marvela. Poznaliśmy nieco każdego z bohaterów, zostaliśmy zaintrygowani kilkoma nie dającymi spokoju zagadkami i już mniej więcej wiemy, jak będzie wyglądać reszta serialu (fani Whedona wiedzieli to już wcześniej). Pora na etap drugi - rozwijanie kolejnych wątków i stopniowe łączenie ich w całość. I do tego w trzecim odcinku przechodzą osoby odpowiedzialne za "Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D.". Czego więc można się spodziewać? Sporej dawki inteligentnego humoru, mnóstwa akcji i delikatnego zaznaczenia wątku głównego. A zresztą, przeczytajcie dalej.

Maniak ocenia #56: "Hostages" S01E03

Grafika
MANIAK SŁOWEM WSTĘPU "Hostages" to twór bardzo nierówny Mam z "Hostages" duży problem. Niby powinienem zarzucić oglądanie tego serialu po pierwszych odcinkach, bo wcale nie okazał się tak dobry, na jaki się zapowiadał, a jednak coś mnie przy nim trzyma. Nie ukrywam, że w ogóle ciężko zarzucić mi oglądanie czegoś (zdarzyło mi się chyba tylko raz), ale to może dlatego, że w gruncie rzeczy intuicyjnie wybieram zawsze produkcje na niezłym poziomie. Do tego wszystkiego dochodzi fakt, że po dwóch średnich odcinkach, które miały sporo wad, nadszedł trzeci, który zupełnie mnie zdezorientował. I to tak na całego. Bo powoli przyzwyczajam się do tego, że będzie sporo miałkich wątków obyczajowych, że główny wątek znów zostanie potraktowany po łebkach i że nie mogę spodziewać się niczego nadzwyczajnego. I nagle dostaję odcinek, który jest całkiem niezły.

Maniak ocenia #55: "The Blacklist" S01E03

Grafika
MANIAK ZACZYNA Twórcy "The Blacklist" nie idą na łatwiznę Lubię w serialach różnorodność. Tworzenie odcinków opartych na jednym i tym samym schemacie w końcu zaczyna nużyć, więc warto się tym schematem pobawić. Na poziomie technicznym świetnie robił to Joss Whedon w "Buffy: Pogromczyni Wampirów", tworząc odcinek niemy, musicalowy czy zupełnie pozbawiony muzyki. Na poziomie fabularnym bardzo dobrze wychodzi to twórcom "Person of Interest". I dzięki temu, seriale te zyskują na atrakcyjności i udaje im się uciec od bezdennej otchłani, zwanej nudą . "The Blacklist" również tworzone jest według dość prostej formuły - jeden przestępca na tydzień. I choć wydawałoby się, że nie ma w jej obrębie miejsca na jakiekolwiek innowacje, to wcale nie jest to prawdą, co udowadnia już trzeci odcinek produkcji.

Maniak podsumowuje tydzień #17

Grafika
FILMY Oficjalna data premiery "Gwiezdnych Wojen" Nowe "Gwiezdne Wojny" wejdą do kin na zimę 2015 Wreszcie ogłoszono oficjalną datę premiery siódmego epizodu "Gwiezdnych Wojen". Będzie to 18 grudnia 2015. Tym samym złamana zostanie tradycja, wedle której każdy film z serii ukazywał się w maju. Oto oficjalna notka prasowa: Jesteśmy niezwykle szczęśliwi, że możemy podzielić się z Wami oficjalną datą premiery filmu "Gwiezdne Wojny: Epizod VII", która będzie miała miejsce w 2015 roku. Dzięki temu nie tylko umożliwimy wpisanie się filmu w popularny wśród widzów sezon świąteczny, ale też zapewnimy odpowiednią ilość czasu naszemu niesamowitemu zespołowi filmowców na przygotowanie rewelacyjnego obrazu. Cieszę się, że władze wytwórni myślą i nie pospieszają twórców - mam nadzieję, że dzięki temu otrzymamy wspaniały film, w duchu i klimacie pierwszej trylogii. Dowiemy się za nieco ponad dwa lata.

Maniak pisze #2: "Gendai Monogatari"

Grafika
MANIAK KLECI WSTĘP Scenariusz jest bardzo luźno zainspirowany "Genji monogatari" Odkopałem dzisiaj stary tekst, który napisałem kiedyś, jako propozycję scenariusza do filmu, który miał promować toruńską japonistykę. Do jego realizacji nie doszło, ponieważ była już wcześniej inna praca, na którą się ostatecznie zdecydowano (co z niej wyszło można obejrzeć tutaj ). Założenia są proste. Całość jest bardzo luźno inspirowana wielkim japońskim dziełem literackim z XI wieku pt. "Genji Monogatari" (「源氏物語」, "Opowieść o księciu Genji") i dzieje się współcześnie. Jest sporo nawiązań do japońskiej popkultury, a w krzywym zwierciadle pokazana jest specyfika studentów japonistyki. Niektórym może się to wszystko wydawać nieco hermetyczne i mało zrozumiałe, ale myślę, że osoby choć trochę zaznajomione z Japonią uchwycą jakieś odwołania. Przymknijcie oczy na kulawe dialogi i zapraszam do lektury :)

Maniak ocenia #54: "Grawitacja"

Grafika
MANIAK ROZPOCZYNA "Grawitacja" - film paradoks Kiedy zobaczyłem pierwszy zwiastun "Grawitacji", od razu wiedziałem, że chcę ten film zobaczyć. Natknąłem się na niego właściwie przez przypadek, przeglądając wiadomości na jednym z polskich serwisów filmowych. Moją uwagę przykuło nazwisko Alfonso Cuaróna - reżysera m.in. takich filmów jak: "Mała księżniczka", "Harry Potter i więzień Azkabanu" (moim zdaniem najlepsza ekranizacja z całej serii) oraz "Ludzkie dzieci". Przede wszystkim zaintrygował mnie jednak sam pomysł, bo wydaje się z pozoru niemożliwy. Jak można bowiem połączyć formułę hollywoodzkiego hitu na wielką skalę, w którym efekty specjalne przyprawiają o opad szczęki z bardzo osobistą, intymną historią dwójki ludzi? Nie wiedziałem jak i wątpiłem w to, że się da. Cuarón udowodnił, że owszem, to możliwe.

Maniak ocenia #53: "Batman 23.4: Bane"

Grafika
MANIAK WE WSTĘPIE Bane atakuje Miesiąc Czarnych charakterów miał, według założeń DC Comics, być wielkim wydarzeniem komiksowym. Być może nie na miarę restartu wszystkich serii w 2011 roku (bo ciężko to przebić), ale wciąż wielkim. Czy takie było? I tak i nie.  Na pewno był to duży sukces pod względem finansowym. Wydawnictwu, kuszącemu klientów trójwymiarowymi okładkami, udało się sprzedać mnóstwo komiksów i zwiększyć swój udział na rynku w stosunku do poprzedniego miesiąca. Czy jednak sukces finansowy poszedł w parze z dobrą jakością samych komiksów. Cóż - tu bywało różnie. Zdarzyło się parę perełek, ale sporo wrześniowych komiksów o czarnych charakterach uniwersum DC to lektura na jeden raz (a i bywały takie, za które w ogóle lepiej się nie zabierać). A jaki jest "Bane" - czwarte i ostatnie, wrześniowe wydanie "Batmana"?

Maniak ocenia #52: "Sleepy Hollow" S01E04

Grafika
MANIAK ZACZYNA Co mają wspólnego filmy o Indianie Jonesie i najnowszy odcinek "Sleepy Hollow" Ile bym dał, by wrócić do czasów, kiedy jeszcze nie znałem "Indiany Jonesa" i dopiero wkładałem kasetę VHS z "Poszukiwaczami zaginionej arki" do magnetowidu (pamiętacie jeszcze takie ustrojstwa?). By po raz pierwszy przeżyć ekscytację przygodami machającego biczem archeologa w kapeluszu. By, nie wiedząc, jak to wszystko się skończy, kibicować mu w odnajdowaniu kolejnych artefaktów i zyskiwaniu przewagi nad  podłymi nazistami . Niestety - to jest fizycznie niemożliwe. Jasne - do filmów mogę wrócić, ale do wrażenia, jakie miałem za pierwszym razem, wrócić już ciężko, zwłaszcza znając przebieg akcji na pamięć. Mogę więc jedynie szukać takich wrażeń, oglądając inne produkcje. I wiecie co? Dzięki "Sleepy Hollow" przez chwilę poczułem się prawie tak jak wtedy, gdy po raz pierwszy obejrzałem "Poszukiwaczy zaginionej arki".

Maniak poleca #8: "Damages"

Grafika
MANIAK PISZE WSTĘP "Damages" - serial prawniczy inny niż wszystkie Był taki czas, kiedy myślałem, że w temacie seriali prawniczych nie da się powiedzieć nic nowego i ciekawego. Że każdy z nich musi trzymać się określonego, a przez to wyczerpywalnego i ostatecznie nudzącego schematu: jedna sprawa na odcinek. Takie podejście bardzo ogranicza twórców, ponieważ muszą zamknąć całą złożoność pracy adwokatów, radców prawnych czy prokuratorów w czterdziestu pięciu minutach. Z drugiej strony, taki format jest dla widza przyjaźniejszy, bo nie męczy i nie zmusza do śledzenia serialu na bieżąco.  W końcu jednak dostałem produkcję, która moje wyobrażenie o serialach prawniczych wywróciła do góry nogami i pokazała, że można do nich podejść zupełnie inaczej. Tą produkcją są "Damages" Todda i Glenna Kesslerów oraz Daniela Zelmana.

Maniak ocenia #51: "Jak poznałem waszą matkę" S09E04

Grafika
MANIAK SŁOWEM WSTĘPU "Jak poznałem waszą matkę" można lubić z wielu powodów Serial "Jak poznałem waszą matkę" można lubić z wielu powodów.  Jedni lubią go za bardzo przerysowaną postać Barneya - kobieciarza, który nie cofnie się przed niczym, by uwieść kolejną dziewczynę. Być może czują się oni nieco rozczarowani dojrzewaniem tego bohatera i jego stopniową zmianą. Inni mogą lubić serial za humor i żarty. Ci także mogą być trochę zawiedzeni - czy to ze względu na znudzenie materiałem, czy po prostu dlatego, że poza żartami, jest w "Jak poznałem waszą matkę" miejsce także na coś innego. Można też lubić ten serial za niezwykłych bohaterów, z których każdy ciekawie się rozwija i dorasta. I chyba na tym polu nie da się rozczarować - sam należę właśnie do tej ostatniej grupy fanów i oglądanie "Jak poznałem waszą matkę" nadal sprawia mi ogromną przyjemność.

Maniak podsumowuje tydzień #16

Grafika
FILMY Jest reżyser nowego "Nieśmiertelnego" Remake "Nieśmiertelnego" wreszcie ma reżysera Pamiętacie "Nieśmiertelnego" - film z Christopherem Lambertem i piosenkami Queen? Film, którego twórcy nie przewidzieli sukcesu i, przygotowując kontynuacje, musieli sporo kombinować, by ominąć zamknięte zakończenie jedynki? Nie możecie go nie pamiętać, chyba, że uchowaliście się na innej planecie. "Nieśmiertelny" jest jedną z tych serii filmowych, w której panuje tak wielki bałagan, że jedynym sensownym wyjściem jest jej restart. I taki jest przygotowywany, choć od dłuższego czasu istniał problem ze znalezieniem reżysera. Stanowisko to porzucili: Justin Lin (ostatnie części "Szybkich i Wściekłych") oraz Juan Carlos Fresnadillo. Wygląda jednak na to, że wreszcie wybrano kandydata - został nim, zajmujący się do tej pory efektami specjalnymi, Cedric Nicolas-Troyan, prywatnie fan pierwszego filmu oraz serialu.

Maniak ocenia #50: "Revenge" S03E02

Grafika
MANIAK NA POCZĄTEK "Revenge" powraca do korzeni Czasami filmowcy mają zbyt wygórowane ambicje i, co się z tym wiąże, nie mierzą sił na zamiary. Próbują przekształcić coś dobrego w coś, w ich mniemaniu, jeszcze lepszego. Konstruują skomplikowaną fabułę, planują mnóstwo spektakularnych zwrotów akcji, dają bohaterom możliwość rozwoju w niespodziewanym kierunku i w końcu.... przekombinowują. Taki los spotkał np. "Skazanego na śmierć". Serial bardzo dobry i trzymający w napięciu przez pierwsze dwa sezony, po których pierwotnie miał się zakończyć. Później producenci zapragnęli więcej i skończyło się, jak się skończyło - nie tak widowiskowo, jak tego chcieli. W taką stronę szedł w drugim sezonie także serial "Revenge". Sprawdzona matryca na opowieść ustąpiła miejsca coraz bardziej szalonym pomysłom, które powoli, zamiast zaskakiwać i ciekawić, zaczynały frustrować. Przyszedł jednak sezon trzeci, który prowadzi już inna osoba. Postanowiła ona wrócić do kor

Maniak ocenia #49: "Once Upon a Time" S03E02

Grafika
MANIAK NA POCZĄTEK Tym razem dostajemy spokojniejszy odcinek Lubimy, kiedy w tym, co oglądamy jest sporo akcji. Kiedy na ekranie coś się dzieje. Kiedy bohaterowie walczą, uciekają, zmagają się z trudnościami. Kiedy co chwilę jesteśmy zaskakiwani nowymi zwrotami akcji i niespodziewanymi wydarzeniami. I ja też to lubię. Ale czasami, lubię też trochę odpocząć.  Czasami od natłoku akcji lepsze są spokojniejsze momenty, skupiające się na bohaterach i ich osobowościach oraz motywach działań. Czasami ciekawsze od kolejnej walki czy pościgu są dobrze napisane rozmowy między postaciami. Być może jestem dziwakiem i nudziarzem, ale tak właśnie uważam. I za to lubię "Once Upon a Time" - tu liczy się nie tylko akcja, ale także bohaterowie. I właśnie nacisk na tych drugich postawiono w kolejnym odcinku trzeciego sezonu.