Posty

Maniak podsumowuje tydzień #57

Obraz
FIL­MY „A­qua­man” z wła­snym fil­mem Aqua­ma­na moż­na oce­niać róż­nie — dla jed­nych (głów­nie fa­nów „Te­orii Wiel­kie­go Pod­ry­wu”) bę­dzie to naj­bar­dziej ki­czo­wa­ty i nie­po­trzeb­ny su­per­bo­ha­ter; dla dru­gich (głów­nie tych, któ­rzy le­piej sie­dzą w te­ma­cie) bę­dzie to ktoś cie­ka­wy i wy­jąt­ko­wy. Ci pierw­si bę­dą mieć szan­sę prze­ko­nać się do po­sta­ci, oglą­da­jąc ją na du­żym ekra­nie — jak do­no­szą róż­ne me­dia, wkrót­ce król Atlan­ty­dy za­de­biu­tu­je w ki­nach, a War­ner Bros dość ory­gi­nal­nie pod­cho­dzi do pro­ce­su two­rze­nia fil­mu. ...

Maniak ocenia #101: "The Crazy Ones" S01E05

Obraz
MA­NIAK PI­SZE WSTĘP „The Cra­zy Ones” to nie jest ko­lej­na, głu­piut­ka ko­me­dia, z co­raz gor­szy­mi żar­ta­mi. To se­rial bar­dzo in­te­li­gent­ny, któ­ry nie tyl­ko po­ka­zu­je róż­ne aspek­ty pra­cy w agen­cji re­kla­mo­wej, ale przede wszyst­kim prze­ka­zu­je nam ja­kąś praw­dę o nas sa­mych. O na­szych nie­do­sko­na­ło­ściach, wa­dach, głup­stwach, któ­re po­peł­nia­my. Ale tak­że o tym, co po­win­ni­śmy w so­bie pie­lę­gno­wać i roz­wi­jać, o tym, do cze­go war­to dą­żyć. I choć brzmi to nie­sa­mo­wi­cie pa­te­tycz­nie, to ten se­rial wca­le taki nie jest. Wręcz prze­ciw­nie — to ...

Maniak ocenia #79: "The Crazy Ones" S01E04

Obraz
MANIAK TYTUŁEM WSTĘPU Złodziej weny w "The Crazy Ones" Jest podstępny, złośliwy i bezlitosny. Czyha w ciemności i czeka na najwłaściwszy moment. Zaatakuje wtedy, gdy będzie to najbardziej boleć i męczyć. Kiedy ofiara najmniej się tego spodziewa. Kiedy akurat potrzebuje tego, co jej zostanie zabrane. Kiedy ma zobowiązania i wiszą nad nią terminy. Co to takiego? To złodziej weny. Każdy, kto kiedykolwiek parał się tworzeniem, zna tę bestię doskonale i nie raz musiał z nią walczyć. Czasami pogoń za tym przebiegłym złodziejem trwa krótko, ale czasem może zająć sporo cennego czasu. Najlepiej po ataku od razu zacząć szukać pomocy. Odzyskać wenę od złodzieja może pomóc wszystko: od elementów otoczenia, o które złodziej się potknie, po przypadkowe słowa losowo spotkanej osoby, które na tyle go zdezorientują, że łatwiej będzie go dopaść. A jak do złodzieja weny podchodzą twórcy "The Crazy Ones"?

Maniak ocenia #62: "The Crazy Ones" S01E03

Obraz
MANIAK ROZPOCZYNA W najnowszym odcinku na tapecie przełomowe chwile Są takie momenty w życiu każdego z nas, które uważamy za przełomowe. To może być pierwsze prowadzenie samochodu, pierwsza wizyta w kinie, pierwszy dzień w szkole itp. Przez takie chwile możemy skonfrontować swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Ma to z kolei duży wpływ na to, jak daną czynność, miejsce czy osoby, będziemy później wspominać i kojarzyć, a złe doświadczenia, mogą nas do nich zniechęcić na całe życie. Twórcy trzeciego odcinka komedii "The Crazy Ones" wykorzystują motyw przełomowych chwil, by opowiedzieć zabawną i nieco przerysowaną, ale gdzieś tam głęboko bardzo prawdziwą historię. Jak się im udaje?

Maniak ocenia #46: "The Crazy Ones" S01E02

Obraz
MANIAK NA WSTĘPIE Coś więcej niż tylko kolejny, głupiutki serial komediowy Lubię kiedy za komedią kryje się coś więcej. Kiedy nie jest ona tylko okazją do śmiechu, ale także pretekstem do, dajmy na to, pokazania pewnych absurdów codziennego życia. Być może dlatego niezbyt wiele komedii do mnie przemawia. Nie przepadam po prostu za pustą rozrywką, której celem jest rozśmieszenie widza jak najmniejszym kosztem. "The Crazy Ones" już w pilotowym odcinku pokazał, że jest czymś więcej niż kolejnym, głupiutkim serialem komediowym. Twórcom udało się mnie nie tylko w inteligentny sposób rozbawić, ale także pokazać od kuchni pracę w agencji reklamowej. Pokazać w sposób oczywiście nieco przerysowany, ale też nieoderwany zupełnie od rzeczywistości. W drugim odcinku ekipa nie zwalania tempa.

Maniak ocenia #34: "The Crazy Ones" S01E01

Obraz
MANIAK W ROZPOCZĘCIU Szaleńcy w branży reklamowej Ponoć śmiech to zdrowie (choć był taki, który po emisji ulubionego programu rozrywkowego śmiał się nieprzerwanie przez kilka godzin, aż w końcu umarł), a ja bardzo lubię się śmiać. Co prawda, nie ze wszystkiego, bo poczucie humoru mam dość specyficzne i ciężko trafić w moje gusta. Być może dlatego nie bardzo lubię filmy czy seriale komediowe. A może dlatego, że niewiele jest naprawdę dobrych i inteligentnych? W każdym razie często omijam tego rodzaju produkcje. Obok "The Crazy Ones" nie mogłem jednak przejść obojętnie. Z trzech powodów. Po pierwsze, Sarah Michelle Gellar. Po drugie, Robin Williams. Po trzecie, David E. Kelley. Jeśli nie mówią wam nic te nazwiska (jak siedzicie w popkulturze, to raczej wątpliwe), to spieszę poinformować. Pierwsza przez siedem lat gościła na ekranach telewizorów jako Buffy, pogromczyni wampirów. Drugi to komik i znakomity aktor, znany choćby z "Hooka", "Pani Doubtfire...