Posty

Maniak podsumowuje tydzień #136

Grafika
MANIAK NA POCZĄTEK Wreszcie powracam z moimi cotygodniowymi podsumowaniami popkulturowych wieści, choć w nieco zmienionej formie. Przede wszystkim będzie bardziej zwięźle i bez obrazków, co zaoszczędzi mi trochę pracy i umożliwi regularne prowadzenie rubryki. Do każdej wieści przyporządkowałem też łącze, którego kliknięcie prowadzi do szerszego artykułu na temat. W przyszłości będą się pojawiać łącza także do moich artykułów, bo zamierzam na blogu (i Geekified ) pisać też dłuższe rzeczy na aktualne tematy. Zanim przejdziemy do dania głównego krótkie przypomnienie moich tekstów od początku października, bo jestem z nich bardzo dumny. Pierwszy to pisana wersja prelekcji z Coperniconu, w  której omawiam różne tryby przekładu filmowego, wymieniając ich zalety, wady i opisując tłumaczeniowe wyzwania. Tekst przeczytacie tutaj . Drugi to spojrzenie na polską wersję Netflixa i ocena lokalizacji serwisu — o tu . A w tym tygodniu skupiam się na OUAT i wrzucę zaległy tekst o sezonie 5, pow

Maniak inaczej #61: Netflix po polsku

Grafika
MANIAK ZACZYNA Opracowując po nocy napisy do serialu dokumentalnego Highway Thru Hell , co jakiś czas dawałem mojemu mózgowi (na skraju przegrzania, bo dodatkowo było po  Coperniconie ) odpocząć. Oczywiście, zamiast wstać od komputera i spojrzeć na chwilę w okno, uruchamiałem ognistego lisa i bez sensu przeglądałem strony internetowe. Aż tu nagle, ku mojemu zdziwieniu, okazało się, że Netflix, po kilku miesiącach w Polsce, wreszcie w pełni zlokalizował swój serwis (powinienem nie kwalifikować tych okoliczników jako wtrącenia, zginąć można od tych przecinków). Oznacza to, że można przeglądać go już całkowicie po polsku. Jako fan Netflixa oraz ktoś, kto jest marketingowym frajerem i nie umówił się na żadną współpracę, postanowiłem więc napisać mały wpis, w którym przyjrzę się jakości polskiej wersji Netflixa i zachęcę Was wszystkich do założenia konta w serwisie. Bo naprawdę warto.

Maniak inaczej #60: Czytać, nasłuchiwać czy słuchać, czyli o różnych trybach przekładu filmowego

Grafika
MANIAK KLECI WSTĘP Wczoraj był Dzień Tłumacza, a ponieważ sam działam jako tłumacz audiowizualny, postanowiłem ten dzień jakoś uczcić (z opóźnieniem, bo opóźnieniem). Dlatego wykorzystałem coperniconową prelekcję o tłumaczeniach filmowych i przekułem ją w tekst pisany, w którym pewne kwestie dodatkowo jeszcze poszerzam. Mam nadzieję, że tekst uświadomi Wam, przed jakimi wyzwaniami stają tłumacze i z jakimi ograniczeniami wiąże się każdy z trybów przekładu filmowego.