Posty

Maniak ocenia #315. Na szybko: “Skazani na siebie”

Obraz
Pandemia wciąż doskwiera mi tak mocno, że po popkulturę sięgam raczej po to, by od tej pandemii  uciec.  Skazani na siebie , w których obecna sytuacja stanowi główne tło historii, przyciągnęli mnie jednak ciekawym pomysłem. To nie pierwsza próba stworzenia filmu nawiązującego do koronawirusa. Były już Corona Zombies,   Corona  czy wreszcie Songbird. Rozdzieleni . O ile jednak tamte filmy to albo tanie projekty komercjalizujące strach przed chorobą, albo nie do końca udane komentarze społeczne, o tyle Skazani na siebie  to po części komedia o rozstaniu, a po części szalony film o zuchwałej kradzieży. I tym mnie kupili.

Maniak ocenia #314. Na szybko: Horizon Zero Dawn: The Sunhawk

Obraz
Ostatnio trudno mi znaleźć czas na pisanie długich, wnikliwych recenzji popartych tysiącem źródeł. Z drugiej strony bardzo chcę pisać więcej i dzielić się z wami moimi — ekhm — maniaczymi przemyśleniami. Stąd pomysł na notki nieco krótsze, pisane raczej pod wpływem emocji, które wrzucać będę z dopiskiem „na szybko”. Mam nadzieję, że taki format pozwoli mi na (bardziej) regularne pisanie, ale oczywiście niczego nie obiecuję. W dzisiejszej recenzji „na szybko” komiks Horizon Zero Dawn: The Sunhawk .

Maniak ocenia #307: „Wszystko dla mojej matki”

Obraz
Długo się zastanawiałem, jaki film wybrać na pierwszy kinowy seans w 2020 roku (miał on miejsce w styczniu, ale wiecie, jak to jest z moim zabieraniem się do pisania). Mój wybór padł ostatecznie na Wszystko dla mojej matki . O tym fabularnym debiucie dokumentalistki i okazjonalnej reżyserki serialowej, Małgorzaty Imielskiej, słyszałem już wiele dobrego podczas zeszłorocznego Tofifestu, ale niestety podczas festiwalu nie udało mi się obrazu obejrzeć. Na całe szczęście dostał szerszą dystrybucję i muszę powiedzieć jedno — to jeden z najlepszych filmów, jakie ukazały się w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

Maniak ocenia #306: „Joker”

Obraz
Mało zadowalające wyniki finansowe Ligi sprawiedliwości doprowadziły do serii przetasowań w dziale Warner Bros. zajmującym się adaptacjami komiksów DC Comics. Po pierwsze zmieniła się koncepcja filmowego uniwersum: „Z pewnością naszym zamiarem w przyszłości jest wykorzystanie ciągłości akcji, by żaden film nie odbiegał od pozostałych zupełnie bez sensu, ale nie skupiamy się na meta-historii czy łączeniu poszczególnych fabuł w ramach uniwersum”. ( Diane Nelson ) Wdrożenie tej strategii można było zaobserwować już w przypadku Wonder Woman , która delikatnie nawiązywała wprawdzie do Batman v Superman: Świt sprawiedliwośc i, ale jednocześnie stanowiła odrębną historię, którą można się było cieszyć bez znajomości poprzednich obrazów. Takie podejście ma jeszcze jedną zaletę — pozwala na względną wolność artystyczną bez konieczności podążania za szablonem wytyczonym przez poprzednich reżyserów. Wonder Woman, Aquaman i Shazam! to filmy zupełnie różne zarówno jeśli chodzi o ton, jak i...

Maniak ocenia #305: Tofifest 2019, cz. 2 z 2

Obraz
Obiecałem kilka tekstów o tegorocznym Tofifeście, więc nadeszła pora na drugi i ostatni z nich — w gruncie rzeczy najważniejszy. Poniżej znajdziecie recenzje 22 filmów, które można było obejrzeć na festiwalu. Oczywiście wiem, że to tylko pewien ułamek wszystkich festiwalowych propozycji, ale jeszcze nie opanowałem umiejętności multilokacji. Może kiedyś.

Maniak ocenia #304: Mroczne materie S01E01

Obraz
Jako wielki fan książek Philipa Pullmana, czekałem z ogromną niecierpliwością na kolejne podejście filmowców do jego trylogii Mroczne materie . Nie ukrywam, że to chyba jedne z najważniejszych książek, jakie kiedykolwiek czytałem. Ta fantastyczna historia o dojrzewaniu, przestroga przed dogmatyzmem i krytyka zinstytucjonalizowanej religii (choć nie religii jako takiej) skąpana w sosie fantasy (i nieco science-fiction) od dawna zasługuje moim zdaniem na porządną ekranizację. Choć filmowy Złoty kompas z 2007 roku wiele rzeczy zrobił dobrze, to jednak brakowało w nim odwagi książkowego pierwowzoru. Trzeba było czekać aż 12 lat, by BBC we współpracy z HBO w końcu zdedcydowało się na produkcję serialu. I to bardzo dobra decyzja, bo choć budżetowo serialowe Mroczne materie raczej nie dorównają hollywoodzkim superprodukcjom, to jednak medium to umożliwi pełniejsze odtworzenie książkowej fabuły. Oczywiście jest to projekt, który z filmowym  Złotym kompasem ma raczej mało wspólne...

Maniak ocenia #300: Styczniowo-lutowe minirecenzje

Obraz
MANIAK PISZE WSTĘP Kochani, tak się jakoś ostatnio złożyło, że większość moich przemyśleń ląduje ostatnio w mediach społecznościowych: czy to na Facebooku, czy Twitterze. Jeśli jednak nie korzystacie z tych serwisów, a chcielibyście poznać moje opinie na temat najnowszych filmów i trochę mniej nowych seriali, postanowiłem, żeby co miesiąc zbierać je na blogu (dziś wyjątkowo zbieram dwa miesiące), wzbogacając także o kilka bonusowych mini-recenzji, które nie ukazały się wcześniej nigdzie. Mam nadzieję, że dzięki temu blog trochę odżyje, bo z ukazywaniem tekstów na nim bywa różnie.

Maniak ocenia #299: „Narodziny gwiazdy”

Obraz
MANIAK PISZE WSTĘP Choć Narodziny gwiazdy  Bradleya Coopera powoli schodzą z ekranów kin, nadal cieszą się wielką popularnością nie tylko wśród widzów, ale także wśród krytyków i gremiów rozdających filmowe nagrody. A mnie ten film tak wkurzył, że jedno uzewnętrzenienie się  na mojej fejsbukowej stronie i jedno narzekanie  na łamach podcastu mi nie wystarczy — muszę jeszcze napisać ścianę tekstu.  Zacznijmy w ogóle od tego, skąd się wziął pomysł na film, bo jak się okazuje, to chyba jedna z najbardziej lubianych przez Hollywood opowieści. Jej pierwsza wersja powstała jeszcze w 1937, a w roli tytułowej gwiazdy wystąpiła Janet Gaynor. Potem powstały jeszcze trzy: w 1954 roku musical z Judy Garland, w 1976 roku musical rockowy z Barbrą Streisand i w 2013 musical bollywoodzki z Shraddhą Kapoor. Wszystkie z nich opowiadają historię o dziewczynie, która chce wkroczyć w świat filmu lub muzyki i której pomaga w tym uzależniony od alkoholu gwiazdor, a równocześn...

Maniak ocenia #294: „Liga sprawiedliwości”

Obraz
MANIAK ZACZYNA O procesie powstawania Ligi sprawiedliwości  można by napisać grubą książkę, a potem na jej podstawie nakręcić trzymający w napięciu film o słodko-gorzkim zakończeniu. Sam pomysł powstał jeszcze przy okazji kręcenia Batman v Superman . Zapowiedziano dwuczęściowy obraz, w którym spotkają się superbohaterowie DC Comics — ci wprowadzeni w solowych filmach oraz nowi, o których tylko mimochodem wspomniano. Ostra (i moim zdaniem niesłuszna , ale chyba jestem jedną z niewielu osób, które tak myślą) krytyka  Batman v Superman  trochę jednak zweryfikowała plany filmowców. Zaowocowało to zmianami w scenariuszu Chrisa Terrio i zatrudnieniem przy tekście Jossa Whedona — któremu zarzucić można ostatnio wiele, ale na pewno nie to, że nie ma ucha i pióra do dialogów. Dużo do powiedzenia miało zapewne także studio, i to nawet mimo tego, że jak na hollywoodzkiego molocha z reguły daje twórcom sporo wolności (to dlatego tak chętnie współpracuje z nim choćby Christophe...

Maniak ocenia #293: „Dunkierka”

Obraz
MANIAK KLECI WSTĘP Wracam do czwartkowych recenzji utworów popkultury, które ukazały się jakiś czas temu i każdy zdążył już o nich napisać coś napisać, powiedzieć, nagrać itd. Poza mną. Dzisiaj pod hasztagiem #CWC (czwartkowy wspomnień czar — to moja propozycja spolszczenia Throwback Thursday): „Dunkierka”.

Maniak ocenia #292: „Wataha” S02E01-02 (przedpremierowo)

Obraz
MANIAK ZACZYNA Skłamałbym, mówiąc, że dopiero wtedy, gdy za produkcję polskich seriali wzięły się takie molochy jak HBO czy Canal+, doświadczyliśmy projektów udanych. Od wielu lat mamy bowiem w historii polskiej telewizji dobre produkcje. Trzeba jednak przyznać, że wspomniane wyżej międzynarodowe sieci, decydując się na stworzenie serialu u nas, wprowadziły pewnego rodzaju nową jakość. I sztandarowym przedstawicielem takich projektów o nowej jakości był pierwszy sezon  Watahy . To nie był serial idealny: można by w nim podszlifować dialogi, uczynić akcję nieco dynamiczniejszą i albo usunąć, albo rozwinąć mało odważną warstwę symboliczną. Ale jednocześnie był to serial intrygujący, nieźle zagrany i bardzo wciągający. Zakończył się ogromnym cliffhangerem  i mimo, że podobno cieszył się u nas lepszą oglądalnością niż Gra o tron , nie zdecydowano się na jego kontynuację. Do czasu. W czerwcu 2016 roku, niemal dwa lata po emisji, HBO postanowiło jednak ruszyć z produkcją dr...

Maniak ocenia #291: „Nowy początek”

Obraz
MANIAK WE WSTĘPIE Tą notką chciałbym rozpocząć stały — mam nadzieję, że się ta stałość uda — czwartkowy cykl pt. „Czwartkowy Wspomnień Czar” (tak, to moja skazana na porażkę próba polskiego przekładu wyrażenia Throwback Thursday, ale zobaczcie, jak się ładnie hasztaguje: #CWC). W każdy czwartek będę brać na warsztat jakieś starsze dzieło popkultury. Mówiąc „starsze”, mam na myśli takie, które ukazało się ponad miesiąc temu i nikt już o nim nie mówi ;) Dziś na tapet wezmę Nowy początek . To film, który widziałem po raz pierwszy jeszcze w zeszłym roku i mogłem do niego niedawno wrócić dzięki współpracy z HBO Polska. Nowy początek zaintrygował mnie przede wszystkim dlatego, że dotyczy czegoś, co od dawna mnie fascynuje: języka. Jeszcze zanim zacząłem zawodowo zajmować się przekładem, uwielbiałem językoznawstwo. Z przyjemnością rozkładałem zdania i wyrazy na części pierwsze, porównywałem różne języki i ich struktury… Wiecie, takie wyjątkowo maniacze rzeczy. Możecie więc wyobrazić s...

Maniak ocenia #290: „Spider-Man: Homecoming”

Obraz
MANIAK W ROZPOCZĘCIU Przyznam się, nie przepadam za postacią Spider-Mana. To jeden z tych bohaterów, którzy jakoś nigdy nie potrafili zawładnąć moją wyobraźnią. Było jednak kilka wcieleń człowieka-pająka, które przypadły mi do gustu. Pamiętam, że podobały mi się dwa pierwsze filmy Raimiego, z ciekawością oglądałem serial Spider-Man: The New Animated Series  i zagrywałem się w bardzo dobrą grę opartą na pierwszym filmie. Z komiksami miałem niewiele do czynienia, ale te, które dorwałem, były czasem lepsze, czasem gorsze. Ogólnie więc rzecz ujmując, Spider-Man — choć czasem do mnie trafiał — z reguły nie był kimś, kto mnie szczególnie obchodził. Podobnie mam zresztą z całym Marvelem: niewielu bohaterów mnie obchodzi, choć niektórych uwielbiam. Być może dużą rolę odgrywa tu scenarzysta i ton historii. Tak czy siak, ostateczny udział Spider-Mana w kinowym świecie Marvela (w ramach współpracy Sony i Marvel Studios) to rzecz niebagatelna, więc nie mogłem jej sobie odpuścić. Po ...

Maniak ocenia #289: „Wonder Woman”

Obraz
MANIAK PISZE WSTĘP Siedemdziesiąt sześć lat temu psycholog William Moulton Marston stworzył bohaterkę wyjątkową. W świecie, w którym superbohaterami byli głównie mężczyźni, zadebiutowała Wonder Woman — Amazonka, której siłą nie były pięści, ale miłość i nadzieja. Od tego czasu, choć zaliczała wzloty i upadki, bohaterka wciąż rozpalała wyobraźnię ludzi na całym świecie. W latach siedemdziesiątych doczekała się nawet serialu ze znakomitą Lyndą Carter. Ale nigdy nie miała szczęścia do filmów kinowych. Próby przeniesienia przygód rozpoczęły się już w 1996, a z projektem były wiązane kolejno nazwiska takich reżyserów i scenarzystów jak Ivan Reitman ( Pogromcy duchów ), Jon Cohen ( Raport mniejszości ) czy wreszcie Joss Whedon ( Buffy: Pogromczyni wampirów ). Nic jednak z tego nie wyszło. Do czasu.

Maniak ocenia #288: Sekretny dziennik Laury Palmer + konkurs

Obraz
MANIAK WE WSTĘPIE Laura Palmer była dziewczyną idealną. Uwielbianą przez wszystkich, wiodącą wspaniałe życie. A przynajmniej wszyscy tak sądzili. Prawda wyglądała bowiem zupełnie inaczej. Ci, którzy oglądali Twin Peaks,  oczywiście tę prawdę w jakimś stopniu znają. Ale o tym, jak bardzo Laura cierpiała — w gruncie rzeczy od najmłodszych już lat — nie dowiemy się z serialu ani nawet z późniejszego filmu. Tę historię najlepiej opowiada towarzysząca emisji Twin Peaks  książka pt.  Sekretny dziennik Laury Palmer . Przy okazji premiery nowego sezonu wydawnictwo Znak wznowiło jej wydanie w Polsce, a ponieważ wcześniej nie miałem okazji zapoznać się z treścią utworu, zacierając ręce zasiadłem do lektury. I… nie była to najprzyjemniejsza lektura w moim życiu.

Maniak ocenia #287: Twin Peaks S03E01-04

Obraz
MANIAK NA WSTĘPIE Mógłbym rozpocząć recenzję nowego Twin Peaks truizmami, o tym jak serial zmienił w latach 90. całą telewizję i otworzył drogę takim produkcjom jak Z archiwum X , Buffy , Zagubieni itd. Mógłbym powiedzieć, jakim wspaniałym i świeżym był połączeniem kryminału, science-fiction, horroru, opery mydlanej, komedii i surrealizmu. To jednak fakty tak powszechnie znane, że nie ma sensu powtarzać ich po raz n-ty, zwłaszcza że już raz popełniłem na ten temat tekst . Zamiast tego napiszę, że w dobie coraz częstszych powrotów starszych seriali (czy to w formie wznowień czy remake’ów) na żaden nie czekałem tak mocno jak na Twin Peaks . Jasne, niejednoznaczne zakończenie drugiego sezonu było dla serialu idealne, ale w głębi duszy chciało się poznać dalszą historię bohaterów. I w końcu do tego doszło. Po 27 latach od premiery serialu i 25 (a to, jak wiedzą fani, liczba szczególna) od ostatniego spotkania z bohaterami w kinowym prequelo-sequelu Ogniu, krocz ze mną , David Ly...

Maniak ocenia #285: „The Secret History of Twin Peaks”

Obraz
MANIAK W ROZPOCZĘCIU Uwielbiam Twin Peaks . Z powodu szykowanej na przyszły rok kontynuacji serialu cieszę się jak małe dziecko, bo choć nagłe i urwane zakończenie sezonu drugiego jest dla historii idealne, to jednak gdzieś tam chciałoby się poznać dalszy ciąg losów bohaterów. Podobnie jak na serial czekałem też na książkę jego współtwórcy, Marka Frosta. Według pierwszych zapowiedzi miała ona stanowić swego rodzaju pomost pomiędzy drugim sezonem a tworzoną kontynuacją. Głodny odpowiedzi na palące pytania (kto przeżył wybuch w banku, czy los Josie został przypieczętowany, co tak naprawdę wydarzyło się w Czarnej Chacie, co teraz z Cooperem, gdzie jest Annie?) natychmiast po amerykańskiej premierze zaopatrzyłem się w kindle'ową wersję książki i zasiadłem do lektury – mimo że premiera polskiego wydania tuż, tuż. Swojej decyzji, by jak najs...

Maniak ocenia #284: Suicide Squad

Obraz
MANIAK NA WSTĘPIE Tuż przed seansem Suicide Squad , w ramach zabicia czasu, odwiedziłem kilka sklepów w pobliżu kina. W jednym z nich zauważyłem coś, co z jednej strony całkowicie skradło moje serce, a z drugiej – zupełnie mnie rozczarowało. Oto bowiem na półeczce z różnego rodzaju zabawkami i figurkami, znajdowały się liczne zestawy z bohaterami DC. Był Batman w wersji z serialu z lat 60, z  Batman: TAS i z gier z serii Arkham . Była Wonder Woman. Byłe większe zestawy z całą bat-rodziną. I ceny były bardzo przystępne. Ale kiedy pełen entuzjazmu wziąłem pudełko do ręki, by przyjrzeć się figurkom z bliska, cała radość, niczym za pstryknięciem palców, ulatywała. Jakość wykonania była bowiem bardzo kiepska — zaburzone proporcje, krzywe twarze, niskiej jakości materiały… Uśmiechnąłem się więc i odłożyłem figurki na półkę. Zaczynam swoją r...

Maniak ocenia #283: „Dreamfall: Chapters. Book Five: Redux”

Obraz
MANIAK NA POCZĄTEK Ponad półtora roku po ukazaniu się pierwszej księgi Dreamfall Chapters Red Thread Games wreszcie wydali księgę ostatnią i – z tego, co dają do zrozumienia – być może na długo w ogóle ostatnią grę osadzoną w świecie Stark i Arkadii. Jako olbrzymi fan serii i ktoś, kto uważa historię opowiedzianą w  Najdłuższej podróży , Dreamfallu i właśnie Dreamfall: Chapters za jedną z najwspanialszych, jakie ktokolwiek opowiedział (wiem, to dość odważne stwierdzenie, ale mówię to z pełną świadomością i odpowiedzialnością), a na pewno za jedną z najważniejszych w moim życiu, w dniu premiery z wypiekami na twarzy uruchomiłem Steama , poczekałem aż aplikacja pobierze nowe pliki gry i rozpocząłem ostatni etap niezwykle długiej podróży. I choć etap ten teoretycznie już zaliczyłem, to wciąż nie mogę przestać o...

Maniak ocenia #282: "Batman V Superman: Świt sprawiedliwości"

Obraz
MANIAK NA WSTĘPIE I stało się — wreszcie nadeszła premiera (no, u nas prapremiera) filmu, na który tak bardzo czekałem ja i tysiące fanów komiksów na świecie. „Batman V Superman: Świt Sprawiedliwości” to obraz ze wszech miar wyjątkowy i przełomowy. Pierwsze spotkanie Batmana i Supermana na dużym ekranie, pierwszy raz kiedy w filmie kinowym pojawia się Wonder Woman w wersji nieanimowanej i wreszcie: pierwsze wielkoekranowe aluzje do komiksowej drużyny superbohaterów zwanej Ligą Sprawiedliwości. Nic dziwnego, że jeszcze przed premierą obraz wywołał mnóstwo kontrowersji. Kontrowersje nie milkną i po premierze. W chwili, gdy piszę te słowa, serwis Rotten Tomatoes pokazuje, że tylko 28% recenzentów uznaje dzieło Zacka Snydera i spółki za udane. Wśród największych wad filmu wymienia się mnogość wątków, zbyt duży mrok i dłużącą się ekspozycję. A ...