Posty

Maniak ocenia #290: „Spider-Man: Homecoming”

Obraz
MANIAK W ROZPOCZĘCIU Przyznam się, nie przepadam za postacią Spider-Mana. To jeden z tych bohaterów, którzy jakoś nigdy nie potrafili zawładnąć moją wyobraźnią. Było jednak kilka wcieleń człowieka-pająka, które przypadły mi do gustu. Pamiętam, że podobały mi się dwa pierwsze filmy Raimiego, z ciekawością oglądałem serial Spider-Man: The New Animated Series  i zagrywałem się w bardzo dobrą grę opartą na pierwszym filmie. Z komiksami miałem niewiele do czynienia, ale te, które dorwałem, były czasem lepsze, czasem gorsze. Ogólnie więc rzecz ujmując, Spider-Man — choć czasem do mnie trafiał — z reguły nie był kimś, kto mnie szczególnie obchodził. Podobnie mam zresztą z całym Marvelem: niewielu bohaterów mnie obchodzi, choć niektórych uwielbiam. Być może dużą rolę odgrywa tu scenarzysta i ton historii. Tak czy siak, ostateczny udział Spider-Mana w kinowym świecie Marvela (w ramach współpracy Sony i Marvel Studios) to rzecz niebagatelna, więc nie mogłem jej sobie odpuścić. Po ...

Maniak ocenia #280: "Spotlight"

Obraz
MANIAK ZACZYNA Są czasem takie sprawy, które najłatwiej byłoby zamieść pod dywan. Sprawy, o których najlepiej byłoby zapomnieć. Sprawy, na które dla świętego spokoju lepiej byłoby nie zwracać uwagi. Sprawy, które jednak w końcu wychodzą na powierzchnię. I jeśli ma się jakiekolwiek poczucie przyzwoitości, to powinno się nimi zająć. O takiej sprawie traktuje „Spotlight” — jeden z faworytów wyścigów po Oscary. Gdyby nie upór zespołu dziennikarzy śledczych „The Boston Globe”, być może sprawa molestowania seksualnego w bostońskim kościele w ogóle nie zostałaby nagłośniona. Stworzenie filmu na ten temat było jednak nie lada ryzykowne. I nie dlatego, że temat jest kontrowersyjny. Dlatego, że łatwo w tak delikatnych kwestiach przesadzić — w obojętnie którą stronę. I wiecie co? Twórcom „Spotlight” udało się nie przesadzić.