Posty

Maniak ocenia #100: "Forever Evil" #3

Obraz
MA­NIAK WE WSTĘPIE Ko­miks to dzie­ło spe­cy­ficz­ne, bo opo­wia­da hi­sto­rię na kil­ku po­zio­mach. Na­tu­ral­nie, jest to rzecz tak oczy­wi­sta, że pew­nie każ­dy, kto prze­czy­tał po­wyż­sze zda­nie, mu­siał krzyk­nąć znie­cier­pli­wio­ne: „Duh!”. Po­zwo­lę so­bie jed­nak na chwi­lę za­brnąć da­lej w tę oczy­wi­stość. Wy­bacz­cie. Mamy za­tem sce­na­riusz ko­mik­su oraz wy­ra­ża­ją­ce idee tego sce­na­riu­sza ry­sun­ki. Czę­sto mó­wi się, że to ten pierw­szy jest naj­waż­niej­szy, a ilu­stra­cje tyl­ko w pe­wien spo­sób go uzu­peł­nia­ją. Grunt, by wszyst­ko współ­gra­ło. Ale oczy­wi...

Maniak ocenia #64: "Forever Evil" #2

Obraz
MANIAK KLECI WSTĘP Johns ustrzeże się swoich nawyków? Geoff Johns ma to do siebie, że lubi bardzo długą ekspozycję. W opowiadanych przez siebie historiach poświęca sporo miejsca na przedstawienie zarysu sytuacji. Akcja w jego komiksach wydaje się z początku dość wolno posuwać do przodu, a scenarzysta wynagradza taką postać rzeczy czytelnikowi poprzez mnożenie tajemnic, którymi bezustannie (czasem skutecznie czasem mniej - ja akurat bardzo lubię fabularne zagadki) stara się go zaintrygować. Dopiero, gdy historia zbliża się do końca, akcja nagle przyspiesza, a wydarzenia osiągają ogromną skalę, prowadząc do finału o niezwykłym rozmachu. Taki styl opowiadania historii spełnia swoje zadanie i jest dość ciekawym rozwiązaniem, ale tylko do pewnego czasu, ponieważ w końcu staje się zbyt przewidywalny. Czy "Forever Evil" pójdzie podobną ścieżką i również okaże się dobre, acz zanadto oczywiste?

Maniak ocenia #18: "Forever Evil" #1

Obraz
MANIAK PISZE WSTĘP Zło po wsze czasy Recenzowane kilka dni wcześniej "Trinity War" okazało się tylko prologiem do o wiele większego komiksowego wydarzenia, przygotowanego przez DC Comics. Na początku września wszystkie serie wydawnictwa zostały przejęte przez czarne charaktery, a w całym uniwersum zapanowało zło. Wszystko związane jest z "Forever Evil" (po naszemu najładniej brzmi to chyba tak: "Zło po wsze czasy") - czyli nową, siedmioodcinkową miniserią (to pierwsze wydarzenie w New 52, które dostaje osobną serię - wcześniej wszystko odbywało się na łamach tych regularnych), w której pokazany jest dalszy ciąg tego, co zostało zapoczątkowane w "Wojnie Trójcy". Od tej pory nastanie nowa era: zmienią się reguły gry i nic nie będzie już takie jak kiedyś. A przynajmniej tak twierdzą twórcy. Jak jest naprawdę?