Posty

Maniak ocenia #228: "Batman" #27

Obraz
MANIAK NA WSTĘPIE Bardzo podoba mi się sposób, w jaki Scott Snyder prowadzi na łamach „Batmana” swój „Rok Zerowy”. W kolejnych odsłonach serii łączy znakomicie pomyślane przygody Batmana z początków jego działalności wraz z intrygującymi strzępami retrospekcji, inteligentnie wplatając we wszystko pewne tropy z „Roku pierwszego” Millera czy też wczesnych komiksów z człowiekiem-nietoperzem w roli głównej, autorstwa Billa Fingera i Boba Kane’a. Powstaje dzięki temu historia ciekawa, absorbująca, a przy tym, trochę paradoksalnie, bardzo świeża i oryginalna. Geneza Mrocznego Rycerza godna dzisiejszych czasów, świetna od strony narracyjnej. Czyta się to doskonale, a jeszcze większą zabawę czerpie się, wyłapując wszelkiego rodzaju nawiązania i smaczki. Jak wygląda od tej strony numer dwudziesty siódmy komiksu?

Maniak ocenia #149: "Batman" #26

Obraz
MA­NIAK WE WSTĘPIE Pa­mię­tasz, jak to wszyst­ko się za­czę­ło, sta­ry dru­hu? By­li­śmy w sali kon­fe­ren­cyj­nej, tej z tym prze­pięk­nym wi­do­kiem, wi­do­kiem na po­łu­dnie za­to­ki… I wte­dy… wte­dy po­wie­dzia­łeś do pana Ka­ne’a: „Karl to ge­niusz, ow­szem, ale jest też nie­bez­piecz­ny . Jego za­strzy­ki po­wo­du­ją śmierć . Śmierć to je­dy­ne, co on ostat­nio przy­no­si.” Resz­ta tyl­ko zna­czą­co po­ki­wa­ła gło­wa­mi. To był chy­ba wtor­ko­wy wie­czór. Nie dłu­go przed świę­ta­mi, bo za­to­ka by­ła za­mar­z­nię­ta, bie­lut­ka. Prze­glą­da­nie ko­lej­nych roz­dzia­łów „Ze...

Maniak ocenia #72: "Batman" #24

Obraz
MANIAK PISZE WSTĘP Bruce zostaje nietoperzem Pierwszy etap "Zero Year" Scotta Snydera dobiegł końca. Scenarzysta, pozostając wiernym pewnym wyznacznikom postaci Batmana, opowiedział na jego łamach dość interesującą i w miarę oryginalną historię tego, jak Bruce Wayne zdecydował się przywdziać legendarną pelerynę i maskę, by siać postrach wśród przestępców Gotham. W trzyodcinkowym "Secret City" obserwowaliśmy zmagania Wayne'a z gangiem niejakiego Red Hooda, machlojkami w firmie rodziców (które wynikały z działań Philipa Kane, brata Marthy Wayne, manipulowanego przez Edwarda Nygmę, przyszłego Riddlera) oraz z Alfredem, który nie do końca akceptuje jego decyzję o walce z przestępczością. Całość zaprowadziła do znakomitej reinterpretacji ikonicznej sceny, znanej każdemu komiksowemu maniakowi, w której Bruce wypowiada magiczne: "Tak, ojcze, zostanę nietoperzem". Czas na kolejny etap roku zerowego.

Maniak ocenia #9: "Batman" Annual #2

Obraz
MANIAK KLECI WSTĘP ZERO YEAR świeci z okładki. Nie dajcie się zwieść. Nie cierpię nabierać się na marketingowe sztuczki. Zwłaszcza, gdy obiecywane jest wiele, a później okazuje się, że te obietnice były czcze. Albo napisane tak, by je opacznie zrozumieć. No bo skoro chce się mieć zebrane całe "Zero Year" w zeszytach i widzi się taki opis: Wyjątkowy numer, powiązany z wydarzeniami ZERO YEAR! Pierwszy rok Bruce'a Wayne’a w roli Mrocznego Rycerza ledwo się rozpoczął...a już niebezpieczne elementy łączą się w całość, co poprowadzi Bruce'a ku jego ostatecznemu przeznaczeniu. to się w to wierzy i wydaje pieniądze. A później się okazuje, że jest nie do końca tak, jak to malowano. Taki jest "Batman" Annual #2. Czy to jednak zły komiks?

Maniak ocenia #4: "Batman" #22

Obraz
MANIAK TYTUŁEM WSTĘPU Zero Year: Część Druga Dobra, dobra. Wie pan co? Mój stosunek wobec pana... pomimo moich najgłębszych starań, uległ zmianie . A to dlatego, że choć przyznaję to z ciężkim sercem, lubię pana. Druga część historii "Zero Year" od Scotta Snydera, będąca reinterpretacją genezy Batmana, pełna jest niespodziewanych zwrotów akcji i oferuje sporo zaskoczeń. Czy to wystarcza, by była po prostu dobrą i przyjemną historią?

Maniak ocenia #1: „Batman” #21

Obraz
MANIAK TYTUŁEM WSTĘPU Jako maniak komiksów DC, które czytam niemal codziennie, uwielbiam Batmana. Dlaczego? Bo jest Batmanem, to proste. To jeden z niewielu komiksowych bohaterów, który nie ma supermocy. Musi polegać na inteligencji oraz swoich drogich zabawkach i niejednokrotnie daje mu to (paradoksalnie przecież) przewagę nad o wiele silniejszymi przeciwnikami. „Ludzkość” tego bohatera pozwala na mocne osadzenie go w rzeczywistości i stąd jest to postać, która zyskała swych fanów nie tylko wśród „komiksiarzy”. Inni znają ją przecież także z filmów (jest to obok Supermana jeden z najchętniej adaptowanych na potrzeby srebrnego ekranu superbohater) czy to Burtona, czy Schu... yyy... Nolana (!) oraz z bardzo dobrych kreskówek. Można by rzec, że Batman jest prawdziwą ikoną popkultury.