MANIAK W ROZPOCZĘCIU W „Once Upon a Time” nie ma jasnego podziału na tych dobrych i tych złych. To jeden z elementów, za który tak bardzo lubię ten serial. Dzięki takiemu podejściu, każda z postaci ma szansę na rozwój w ciekawym kierunku, a ci, którzy są tzw. czarnymi charakterami ,, mają bardzo interesującą historię i ich usposobienie zawsze jest w jakiś sposób umotywowane. Oczywiście można by polemizować, że zło w czystej postaci, bez żadnej psychologicznej podpórki, chwyta lepiej i jest bardziej ...


