MANIAK ZACZYNA Królowe Ciemności, czyli aż trzy główne czarne charaktery, które przeprowadzają inwazję na Storybrooke (no dobra, z tą inwazją to taka tylko figura retoryczna), to pomysł bardzo dobry, ale też trudny do realizacji. Przede wszystkim ciężko te postaci dobrze zbalansować, co widoczne było od samego początku sezonu. Kiedy Diaboliny jeszcze nie wskrzeszono, prym wiodła Cruella; kiedy zaś Diabolina powróciła do świata żywych, to właśnie ona zwracała największą uwagę. Urszula, choć zdecydowanie ciekawa i mająca ogromny potencjał, gdzieś tam ginęła w tle. Nie jest to wina aktorki — Merrin Dungey jest naprawdę świetna i ma na Urszulę doskonały pomysł. Nie, wina stoi trochę po stronie scenarzystów. I właśnie piętnastym odcinkiem czwartego sezonu chcą oni tę winę odkupić. Przygotowują więc odsłonę poświęconą właśnie Urszuli, w której serwują ciekawą reinterpretację „Małej Syrenki” oraz o...


