MANIAK NA POCZĄTEK Na "Sherlocka" trafiłem jeszcze przed premierą pierwszego sezonu, kiedy przygotowywałem się do ustnej matury z języka polskiego. Moja prezentacja dotyczyła postaci detektywów (literackich i filmowych) oraz ich metod. Oczywiście jednym z detektywów, o którym mówiłem, był Sherlock Holmes. To był czas, kiedy zaczytywałem się w opowiadaniach i powieściach o bohaterze, a także szukałem każdej możliwej informacji na jego temat. I właśnie wtedy natknąłem się przez przypadek na wiadomość o tym, że szykowana jest jego uwspółcześniona wersja. Pomyślałem, że to świetny pomysł i od tej pory czekałem na pierwszy odcinek. Serial urzekł mnie całkowicie. Spodobał mi się przede wszystkim dlatego, że twórcy w bardzo inteligentny sposób bawili się w nim materiałem źródłowym i zamieszczali sporo do niego odniesień, znakomicie przenosząc opowiadania Doyle'a we współczesność i udowadniając, że Sherlock to bohater każdych czasów.


