MANIAK NA WSTĘPIE Czarna lista Jest coś takiego w czarnych charakterach, że często przemawiają do odbiorcy bardziej, niż bohaterowie pozytywni. Mało osób czyta "Czerwonego Smoka" dla Willa Grahama. Mało osób ogląda "Mrocznego Rycerza" dla Batmana. Mało osób śledzi "Once Upon a Time" dla Emmy Swan. Nie, zdecydowanie czyta się "Czerwonego Smoka" dla Hannibala Lectera, ogląda się "Mrocznego Rycerza" dla Jokera i śledzi się "Once Upon a Time" dla Titeliturego i Złej Królowej. Ciężko jednoznacznie stwierdzić, co decyduje o takim sukcesie czarnych charakterów. Ich charyzma? Ich złożoność? Ich nieprzewidywalność? Cokolwiek to jest, twórcy "The Blacklist" doskonale zdają sobie z tego sprawę, wymyślając kolejny czarny charakter, który zaskarbi sobie przychylność widzów - Raymonda "Reda" Reddingtona.


