MANIAK ROZPOCZYNA Kiedy „Revolution” wchodziło na antenę NBC, skusił mnie przede wszystkim koncept tego serialu. Świat, w którym nagle wysiada absolutnie cała elektryczność, wydał mi się niezmiernie ciekawy i mający spory potencjał. Choć ostateczny efekt nie był doskonały i niepozbawiony wad, to jednak całkiem przypadł mi do gustu i bardzo dobrze bawiłem się przy kolejnych odcinkach. Od samego początku, w „Revolution” nie poświęcano szczególnie dużo miejsca wątkom fantastyczno-naukowym, a bardziej skupiano się ...


