Posty

Maniak ocenia #218: "Constantine" S01E05

Obraz
MANIAK ROZPOCZYNA W poprzednim, czwartym odcinku „Constantine’a”, twórcy zaserwowali całkiem niezłą, bezpośrednią adaptację historii z kart „Hellblazera”, czyli komiksowego pierwowzoru serialu. W  piątce wracają do opowiadania oryginalnych historii, ale bynajmniej nie odcinają się od korzeni. Wręcz przeciwnie. Choć zdecydowanie na próżno szukać fabularnego pierwowzoru dla tego odcinka w „Hellblazerze”, to jednak po przejrzeniu kolejnych numerów serii, a także komiksów DC, można się w nim natknąć na sporo zapożyczeń oraz nawiązań. Pojawiają się więc constantine’owe postaci oraz bohaterowie powiązani z okultystyczną częścią świata DC — w tym niejaki Jim Corrigan, którego sporo osób powinno kojarzyć jako dość ikonicznego Spectre’a (bez żadnych bondowych powiązań). Czy takie mrugnięcia okiem do fanów to dobra strategia?

Maniak ocenia #165: "Once Upon a Time" S03E09

Obraz
MA­NIAK ZA­CZY­NA Bar­dzo lu­bię, kie­dy hi­sto­ria ja­ką do­sta­ję, ma sens; kie­dy jest two­rzo­na w kon­kret­nym celu i nie po­zo­sta­je bez wpły­wu na bo­ha­te­rów, bio­rą­cych w niej udział. Do­bra opo­wieść po­win­na być skro­jo­na tak, by po­sta­ci wy­cią­gnę­ły z niej wnio­ski i na­uczy­ły się cze­goś no­we­go; by zna­la­zły się z punk­tu A, w ja­kim są na po­cząt­ku, w wy­ni­ka­ją­cym z ich po­dró­ży punk­cie B. Szcze­gól­ne zna­cze­nie ma to w ba­śnio­wym „Once Upon a Time”. Twór­cy nie idą tro­pem pro­stych hi­sto­ry­jek i mó­wią ja­sno —...

Maniak ocenia #110: "Once Upon a Time" S03E05

Obraz
MA­NIAK ZA­CZY­NA Hak to bez wąt­pie­nia jed­na z naj­cie­kaw­szych po­sta­ci w „Once Upon a Time” Bo­ha­ter zo­stał na­pi­sa­ny tak, by jak naj­le­piej prze­ma­wiał do wi­dow­ni. Nie jest więc kimś ide­al­nym — ma spo­ro wad, co czy­ni go bar­dziej ludz­kim. Nie jest też dzię­ki temu po­sta­cią oczy­wi­stą i prze­wi­dy­wal­ną. Po­nad­to wpro­wa­dza do se­ria­lu spo­ro lek­ko­ści i hu­mo­ru. Przede wszyst­kim jed­nak, jest… pi­ra­tem — a to mó­wi samo przez się. To bar­dzo cie­ka­we, jak je­den z naj­bar­dziej roz­po­zna­wal­nych po­pkul­tu­ro­wych pi­ra­tów zo­stał zre­in­ter­pre­to­w...