MANIAK PISZE WSTĘP Tak jak się tego spodziewałem, pierwsza część miniserialu, opartego na powieści „Dziecko Rosemary” Iry Levina, choć oferowała kilka ciekawych pomysłów scenariuszowych i realizatorskich, niestety ostatecznie nie okazała się dziełem dobrym. Przez niezdecydowanie twórców, którzy w jednym momencie dają nadzieję na historię otwartą na wiele interpretacji, a w drugim całkowicie tę nadzieję odbierają, miniserial okazuje się niespójny i pełen dysonansów. Z całą pewnością nie...


