MANIAK TYTUŁEM WSTĘPU Zniewieściały Lobo? Myślisz, że mnie znasz? W ogóle mnie nie znasz. Nawet mnie jeszcze nie spotkałeś. Powyższy cytat streszcza całą ideę komiksu o Lobo, wydanego w ramach wrześniowego miesiąca czarnych charakterów . O zeszycie zrobiło się głośno, jeszcze zanim się ukazał. Wszystko przez koncepcyjne grafiki Kennetha Rocaforta, na których zaprezentowany został nowy Lobo - odmłodzony i dość mocno odchudzony. Przyzwyczajeni do wizerunku napakowanego kosmity w dredach i niedopałkiem cygara w ustach poczuli się, delikatnie mówiąc, rozczarowani. Zwłaszcza, że klasyczny Lobo gościł już na kartach komiksów odświeżonego uniwersum DC Comics. Po co więc zmiany? Według zapowiedzi wydawnictwa, ten pierwotny Lobo miał okazać się tylko oszustem i uzurpatorem, który ukradł tożsamość prawdziwej , w mniemaniu twórców, wersji. Jak to wszystko ostatecznie wyszło?


