MANIAK KLECI WSTĘP "Revenge" obfituje w ciekawe postaci Podstawą dobrego serialu są ciekawe postaci. Nie tylko ta główna powinna porywać, ale dobrze, gdy także te poboczne przykuwają uwagę widza. Ich losy winny wzbudzać zainteresowanie, nie nużyć i w jakiś sposób, może niezupełnie z początku oczywisty, łączyć się z główną historią. W ten sposób serial ma już zapewnioną połowę sukcesu. "Revenge" ma to szczęście, że ciekawych, a przede wszystkim bardzo niejednoznacznych bohaterów jest w nim sporo. Jest oczywiście główna bohaterka, która niejako ciągnie tę produkcję, są naprawdę intrygujący antagoniści, z niezwykłą Victorią Grayson na czele; jest enigmatyczny Nolan Ross, którego intencje od samego początku tak naprawdę do końca nie są znane... "Revenge" nie ogląda się tylko dla jednego (lub jednej) z nich, ale dla wszystkich. A czwarty odcinek trzeciego sezonu udowadnia, jak mądrze pomyślane są to postaci.


