MANIAK W ROZPOCZĘCIU Kanon czy nie kanon? Jestem maniakiem kanoniczności. Nigdy nie przepadałem za książkami, które niby dzieją się w tym samym uniwersum, co pierwowzór, ale później jednak okazuje się, że mu przeczą; grami komputerowymi, które niby mają pokazać pierwowzór z innego punktu widzenia, ale później i tak są lekceważone czy radosną twórczością fanów czyli tzw. fan fiction . Z prostego powodu - nie chcę zaprzątać sobie głowy tym, co i tak nie ma żadnego wpływu na oryginalną wizję fikcyjnego świata, którym się interesuję. Kieruję się prostą zasadą: "Jeśli twórcy pierwowzoru nie uznają czegoś za kanon, ja również nie". Nie oznacza to oczywiście, że nie zdarza mi się sięgać po niekanoniczne produkty - po prostu traktuję je wtedy mniej poważnie, jako alternatywną historię, którą można zapomnieć, bo i tak nie ma większego znaczenia.


