Posty

Maniak podsumowuje tydzień #135

Obraz
MANIAK ZACZYNA Zeszły tydzień był naprawdę szalony. Blog obchodził trzecie urodziny , zmienił się mu wygląd i doszła symboliczna pe-el-ka w adresie. Odwiedzaliście mnie stosunkowo często, zwłaszcza że ze zdwojoną siłą powróciła do mnie krytyka polskiego przekładu Shingeki no kyojin i miałem okazję podyskutować na ten temat z samym tłumaczem (zresztą, dyskusja trwa). Oczywiście czytaliście również teksty z zeszłego tygodnia, czyli poprzednie podsumowanie (tak, będą znów co tydzień i w poniedziałki) i wpis urodzinowy (dziękuję za wszystkie życzenia!). Działo się także wiele poza blogiem. W kinach ukazały się dwa filmy, na które czekałem: Obecność 2 (zdecydowanie lepsza niż jedynka i cholernie straszna — będzie wkrótce recenzja) i Gdzie jest Dory? (ten dopiero zobaczę). Odbyło się E3, które oczywiście obfitowało w growe nowinki i jeszcze bardziej skusiło mnie do nabycia Playstation 4. Wczoraj zakończył się trzeci sezon Penny Dreadful (i wiem, że obiecywałem recenzje po k...

Maniak podsumowuje tydzień #78

Obraz
FILMY Rozdano Złote Globy 11 stycznia odbyła się siedemdziesiąta druga ceremonia rozdania Złotych Globów. Całą imprezę poprowadziły, trzeci raz z rzędu, Tina Fey i Amy Poehler. Było to ich ostatnie gospodarzowanie . Ostatnie i chyba najsłabsze. Otwierająca mowa była może i odpowiednio kąśliwa (oczywiście znalazły się w niej żarty na bieżące tematy, jak: sprawa „Wywiadu ze słońcem narodu” i Korei Północnej, dyskryminacja aktorek z powodu wieku czy fala Brytyjczyków zalewająca Hollywood), ale zdarzyło się paniom prowadzącym zboczyć na grząskie tereny (żart z Billem Cosbym był cokolwiek niesmaczny, co zresztą słychać było w reakcjach zgromadzonych), by potem zapętlić się w kolejnych, męczących koreańskich kawałach. Zresztą, mam wrażenie, że w porównaniu do poprzedniego roku, Fey i Poehler udzielały się na scenie znacznie rzadziej. Może to przez tę ich monote...