Posty

Maniak marudzi #16: Klimki, Raczki, Oscary i "tłumaczki"

Obraz
MA­NIAK ZA­CZY­NA Nie lu­bię oglą­dać róż­ne­go ro­dza­ju re­la­cji przez In­ter­net. Ja­kość nie za­wsze jest naj­lep­sza, cza­sa­mi zda­rza się, że ja­kaś część uciek­nie, bo łą­cze nie wy­trzy­ma i w ten spo­sób moż­na stra­cić część za­ba­wy. Z Osca­ra­mi do­cho­dzi pro­blem nr 2 — czy­li po­go­dze­nie jed­no­cze­sne­go przy­go­to­wy­wa­nia no­ta­tek na blo­ga, śle­dze­nia tego, co dzie­je się na  fa­ce­bo­oko­wym wy­da­rze­niu zwie­rza po­pkul­tu­ral­ne­go i oglą­da­nia ce­re­mo­nii. Chcąc nie chcąc, po­nie­waż nie dys­po­nu­ję dwo­ma lap­to­pa­mi, mu­sia­łem za­siąść przed ekra­nem te­le­wi­zo­ra i prze­ży­wać tę sa­mą bo­lącz­kę, ja­ką prze­ży­wam rok w rok. Prze­bie­rać ocza­mi ze zdzi­wie­nia, i za­sta­na­wiać się czy to, co wła­śnie usły­sza­łem, zo­sta­ło po­wie­dzia­ne na­praw­dę, czy zwy­czaj­nie się prze­sły­sza­łem.