Maniak podsumowuje tydzień #39

FIL­MY


MTV Mo­vie Awards


Wczo­raj od­by­ło się roz­da­nie fil­mo­wych na­gród MTV. Nie uwa­żam ich za szcze­gól­nie waż­ne w świe­cie fil­mo­wym, ale trze­ba przy­znać, że gu­sta wi­dzów sta­cji w tym roku wy­pa­dły cie­ka­wie (po­mi­ja­jąc oczy­wi­ste na­gro­dy dla „I­grzysk śmier­ci­”). A oto zwy­cięz­cy:
  • Film roku: „I­grzy­ska śmier­ci: W pier­ście­niu ognia”
  • Naj­lep­sza rola mę­ska: Josh Hut­cher­son – „I­grzy­ska śmier­ci: W pier­ście­niu ognia”
  • Naj­lep­sza rola żeń­ska: Jen­ni­fer Law­ren­ce – „I­grzy­ska śmier­ci: W pier­ście­niu ognia”
  • Naj­lep­sze prze­ra­że­nie na ekra­nie: Brad Pitt – „World War Z”
  • Prze­ło­mo­wa rola: Will Po­ul­ter – „Mil­le­ro­wie”
  • Naj­lep­szy duet na ekra­nie: Vin Die­sel & Paul Wal­ker – „Szyb­cy i wście­kli 6”
  • Naj­lep­szy wy­stęp bez ko­szul­ki: Zac Efron – „Ten nie­zręcz­ny mo­ment”
  • Naj­lep­sza wal­ka: Or­lan­do Blo­om i Evan­ge­li­ne Lil­ly kon­tra or­ko­wie – „Hob­bit: Pust­ko­wie Smau­ga”
  • Naj­lep­szy po­ca­łu­nek: Emma Ro­berts, Jen­ni­fer Ani­ston i Will Po­ul­ter – „Mil­le­ro­wie”
  • #WTF Mo­ment: Le­onar­do Di­Ca­prio – „Wilk z Wall Stre­et”
  • Naj­lep­szy czar­ny cha­rak­ter: Mila Ku­nis – „Oz Wiel­ki i Po­tęż­ny”
  • Naj­lep­sza chwi­la mu­zycz­na: Back­stre­et Boys, Jay Ba­ru­chel, Seth Ro­gen i Cra­ig Ro­bin­son – „To już jest ko­niec”
  • Naj­lep­sza rola ko­me­dio­wa: Jo­nah Hill – „Wilk z Wall Stre­et”
  • Naj­lep­sza prze­mia­na na ekra­nie: Ja­red Leto – „Wi­taj w klu­bie”
  • Naj­lep­szy epi­zod: Ri­han­na – „To już jest ko­niec”
  • Naj­lep­szy bo­ha­ter: Hen­ry Ca­vill – „Czło­wiek ze sta­li”
  • Ulu­bio­na po­stać: Be­atri­ce „Tris” Prior – „Nie­zgod­na”
  • Na­gro­da po­ko­le­nia MTV: Mark Wahl­berg
  • Na­gro­da MTV za wy­zna­cza­nie tren­dów: Chan­ning Ta­tum

O naj­lep­szym fil­mie i naj­lep­szych aktorach — try­umf nie­zwy­kle po­pu­lar­nych wśród mło­dzie­ży „I­grzysk śmier­ci” wca­le nie dzi­wi. Za­wsze to jed­nak ja­kaś od­mia­na po wie­lo­let­niej do­mi­na­cji „Zmierz­chu”. Przy­naj­mniej ma­ła.
Bar­dzo po­zy­tyw­nie za­sko­czy­ła mnie na­gro­da dla naj­lep­sze­go bo­ha­te­ra — Su­per­ma­no­wi uda­ło się po­ko­nać prze­ciw­ni­ków nie do po­ko­na­nia — Tho­ra i Iron Mana. Czyż­by po­ko­le­nie MTV jed­nak opo­wia­da­ło się za „praw­dą, spra­wie­dli­wo­ścią i ame­ry­kań­ską dro­gą”? Na to wy­glą­da.
Nie­spo­dzie­wa­na jest rów­nież na­gro­da dla Mili Ku­nis za ro­lę w „O­zie” — fil­mie nie­złym, ale moc­no dzie­lą­cym kry­ty­ków.
Roz­cza­ro­wu­je na­to­miast na­gro­da za naj­lep­sze prze­ra­że­nie na ekra­nie — zde­cy­do­wa­nie na­le­ża­ła się Ve­rze Far­mi­dze. Z resz­tą, bio­rąc pod uwa­gę upodo­ba­nia fil­mo­we mło­dzie­ży (i nie mó­wię tego zło­śli­wie), je­stem się w sta­nie mniej lub bar­dziej zgo­dzić.

Bru­ce Timm na rocz­ni­cę Bat­ma­na


Bru­ce Timm, au­tor kul­to­we­go se­ria­lu ani­mo­wa­ne­go „Bat­man: The Ani­ma­ted Se­ries” przy­go­to­wał na sie­dem­dzie­się­cio­pię­cio­le­cie tej po­sta­ci no­wą krót­ko­me­tra­żów­kę.


Film Tim­ma uwa­żam za ab­so­lut­nie cu­dow­ny — au­tor zna­ko­mi­cie od­da­je esen­cję bo­ha­te­ra i w cie­ka­wy spo­sób od­wo­łu­je się do sta­rych fil­mów gro­zy. Oby wię­cej ta­kich do­bro­ci!

HI­SHE: „Kra­ina lodu”


Eki­pa „How It Sho­uld Have En­ded” wzię­ła się tym ra­zem za di­sney­ową „Kra­inę lodu” Oto efekt ich pra­cy:


Po­mysł bar­dzo sym­pa­tycz­ny!

SE­RIA­LE


„The Li­bra­rians”


Sta­cja TNT za­ma­wia dzie­się­cio­od­cin­ko­wy se­rial „The Li­bra­rians”, osa­dzo­ny w świe­cie se­rii fil­mów pt. „The Li­brar­ian”. Se­rial sku­pi się na czwór­ce zwy­kłych lu­dzi o nie­zwy­kłych umie­jęt­no­ściach, któ­rych Flynn, bo­ha­ter fil­mów, za­trud­nia w ta­jem­ni­czej Bi­blio­te­ce — sto­wa­rzy­sze­niu wie­dzy i bo­ha­ter­stwa. Kwar­tet bę­dzie od­tąd po­dró­żo­wał po świe­cie, ba­da­jąc dziw­ne wy­da­rze­nia, od­kry­wa­jąc pra­daw­ne spi­ski i chro­niąc nie­win­nych przed nie­bez­piecz­nym świa­tem ma­gii.
W ob­sa­dzie znaj­dą się: Re­bec­ca Ro­mi­jin („Fem­me Fa­ta­le”, „X-Me­n”), Chri­stian Kane („An­gel”, „Ucz­ci­wy prze­krę­t”), Lin­dy Bo­oth („Świt ży­wych tru­pów”, „Fi­lan­trop”) John Kim („Są­sie­dzi”, „Pa­cy­fik”), John La­rro­quette („Ni­ght Co­urt”, „Or­ły z Bo­sto­nu­”) oraz Noah Wyle („W­ro­gie nie­bo”, „O­stry dy­żu­r”).
Se­rial opar­ty zo­sta­nie na za­ło­że­niu, że pra­ca Bi­blio­te­ka­rza sta­ła się czymś, z czym nie po­ra­dzi so­bie tyl­ko jed­na oso­ba. I w ten spo­sob po­ja­wia­ją się bo­ha­te­ro­wie: Eve Ba­ird (Ro­mi­jin) — do­świad­czo­na an­ty­ter­ro­ryst­ka, któ­rej za­da­niem jest ochro­na gru­py; Jake Sto­ne (Ka­ne) — po­cho­dzą­cy z Okla­ho­my pra­cow­ni prze­my­słu naf­to­we­go o ilo­ra­zie in­te­li­gen­cji 190 i en­cy­klo­pe­dycz­nej wie­dzy na te­mat hi­sto­rii sztu­ki; Cas­san­dra (Bo­oth) — dzi­wacz­na, mło­da dziew­czy­na ob­da­rzo­na da­rem sy­ne­ste­zji oraz Eze­kiel Jo­nes (Kim) — mistrz no­wych tech­no­lo­gii i mi­ło­śnik sta­rych, kla­sycz­nych kry­mi­na­łów. Po­stać od­gry­wa­na przez La­ro­quette'a bę­dzie nie­chęt­nym i zrzę­dli­wym opie­ku­nem gru­py, któ­ry pra­cu­je dla Bi­blio­te­ki dłu­żej, niż kto­kol­wiek wie i po­sia­da roz­le­głą wie­dzę na te­mat an­tycz­nej tra­dy­cji. Głów­nym prze­ciw­ni­kiem bo­ha­te­rów bę­dzie Brac­two Wę­ży — sek­ta, któ­rej prze­wo­dzi ta­jem­ni­czy nię­smier­tel­ny Du­la­que, od­gry­wa­ny przez Mat­ta Fre­we­ra („Watch­men: Straż­ni­cy”, „W­ro­gie nie­bo­”).
Nie mia­łem jesz­cze oka­zji oglą­dać se­rii fil­mów, któ­rej roz­wi­nię­ciem bę­dzie se­rial, ale opis i ob­sa­da brzmią na tyle cie­ka­wie, że na pew­no po nie się­gnę przed pre­mie­rą se­ria­lu. Ta bę­dzie mia­ła miej­sce w dru­giej po­ło­wie tego roku.

Nowy zwia­stun „The Le­fto­vers”


Jest już nowy zwia­stun se­ria­lu „The Le­fto­vers” o któ­rym pi­sa­łem w ze­szłym ty­go­dniu.


Nie mo­gę się do­cze­kać!

„Ba­tes Mo­tel” do­sta­je trze­ci se­zon


To by­ło do prze­wi­dze­nia — sta­cja A&E prze­dłu­ża se­rial Carl­to­na Cu­se­’a i Ker­ry Eh­rin na trze­ci, dzie­się­cio­od­cin­ko­wy se­zon. Wła­dze sta­cji ta­ką de­cy­zję ko­men­tu­ją na­stę­pu­ją­co:
Ge­nial­ne zwro­ty ak­cji dwóch po­przed­nich se­zo­nów spra­wia­ją, że wier­ni fani wra­ca­ją po wię­cej. Je­ste­śmy na­praw­dę dum­ni z tego se­ria­lu.
Bar­dzo się cie­szę — „Ba­tes Mo­tel” to na­praw­dę świet­na rzecz i oby po­zo­sta­ła w te­le­wi­zji jak naj­dłu­żej.

„Dziec­ko Rose­ma­ry” w maju


Ogło­szo­no da­tę pre­mie­ry mi­ni­se­ria­lu, opar­te­go na po­wie­ści „Dziec­ko Rose­ma­ry” Iry Le­vi­na (za­adap­to­wa­nej w 1968 roku przez Ro­ma­na Po­lań­ske­go). Pierw­sze dwa od­cin­ki wy­emi­to­wa­ne zo­sta­ną 11 maja, na­to­miast ko­lej­ne dwa 15 maja. I choć mam złe prze­czu­cia, to obej­rzę na pew­no. Zo­ba­czy­my jak Agniesz­ka Hol­land so­bie po­ra­dzi.

KO­MIK­SY


„Te­en Ti­tans” po­wró­cą w lip­cu


Czyż­by DC za­czę­ło iść w kie­run­ku Ma­rve­la i ka­so­wać se­rie tyl­ko po to, by chwi­lę póź­niej za­cząć wy­da­wać je na nowo? W każ­dym ra­zie „Te­en Ti­tans”, któ­rych ostat­ni nu­mer uka­że się 23 kwiet­nia, zo­sta­ną wzno­wie­ni w lip­cu. Za nowy start se­rii bę­dą od­po­wia­dać: Will Pfei­fer („Ca­two­ma­n”) oraz Ke­nneth Ro­ca­fort („Su­per­ma­n”). Ty­ta­ni są w do­brych rę­kach i na pew­no bę­dą stać na wyż­szym po­zio­mie niż te­raz, kie­dy za sce­na­riusz od­po­wia­da Scott Lob­dell. Ale czy to wy­star­czy?

„Su­i­cide Squad” też wró­ci


To samo co z Ty­ta­na­mi, sta­nie się też z „Su­i­cide Squad”. W lip­cu wy­star­tu­je se­ria „New Su­i­cide Squad”, któ­rej sce­na­rzy­stą bę­dzie Sean Ryan („Se­cret Six”, „A­dven­tu­re Co­mic­s”), a ry­sow­ni­kiem Je­re­my Ro­berts, zwy­cięz­ca kon­kur­su na ry­sun­ki do „Har­ley Qu­inn”. Do dru­ży­ny do­łą­czą: Cór­ka Jo­ke­ra, Black Man­ta oraz De­ath­stro­ke. Za­sta­na­wiam się tyl­ko, po co ca­ła ta heca z anu­lo­wa­niem i wzna­wia­niem — prze­cież wy­star­czy­ła­by zwy­kła, do­brze za­re­kla­mo­wa­na, pod­mia­na twór­ców. Ale wi­docz­nie nie znam się na mer­ke­tin­gu.

KSI­ĄŻKI


„Way­ward Pi­nes. Szum” wkrót­ce w księ­gar­niach


21 maja po­ja­wi się w księ­gar­niach po­wieść pod ty­tu­łem „Way­ward Pines. Szum” au­tor­stwa Blake’a Crou­cha. Jej bo­ha­te­rem jest agent służb spe­cjal­nych Ethan Burke, któ­ry przy­by­wa do miej­sco­wo­ści Way­ward Pines w sta­nie Ida­ho, aby od­na­leźć dwóch agen­tów fe­de­ral­nych, za­gi­nio­nych w mia­stecz­ku mie­siąc wcze­śniej. Tuż po przy­by­ciu Ethan ule­ga wy­pad­ko­wi i tra­fia do szpi­ta­la — bez do­wo­du toż­sa­mo­ści, te­le­fo­nu i swo­jej wa­liz­ki. Le­ka­rze wy­da­ją się mili, ale coś jest nie tak. Wraz z upły­wem dni, w śledz­twie Etha­na po­ja­wia się wię­cej py­tań niż od­po­wie­dzi. Dla­cze­go nie mo­że do­dzwo­nić się do ni­ko­go poza mia­stecz­kiem? Dla­cze­go nikt nie wie­rzy mu w to kim jest? I jaki jest cel ogro­dzeń elek­trycz­nych wo­kół mia­stecz­ka? Czy ma­ją po­wstrzy­mać miesz­kań­ców przed jego opusz­cze­niem? A mo­że ko­goś przed wjaz­dem? Każ­dy krok bli­żej praw­dy za­bie­ra Etha­na co­raz da­lej od świa­ta, w któ­rym żył i zmie­nia go w ko­goś zu­peł­nie in­ne­go, aż w koń­cu sta­wia przed nie­po­ko­ją­cym fak­tem — być mo­że już ni­gdy nie wy­do­sta­nie się z Way­ward Pines.
Książ­ka zbie­ra bar­dzo przy­chyl­ne re­cen­zje, a jej kli­mat przy­rów­ny­wa­ny jest do zna­ko­mi­te­go „Twin Pe­aks” (nie bez po­wo­du w pla­nach jest se­rial, w re­ży­se­rii M. Ni­gh­ta Shy­ama­la­na). Bar­dzo chęt­nie po nią się­gnę, tyl­ko za­sta­na­wiam się, dla­cze­go wy­daw­ca zde­cy­do­wał się na tak dur­ny ty­tuł, sko­ro ory­gi­nał za­ty­tu­ło­wa­ny był po pro­stu: „Pi­nes”…

GRY


Zwia­stun „The Evil Wi­thin”


I na ko­niec zwia­stun bar­dzo obie­cu­ją­co za­po­wia­da­ją­cej się gry „The Evil Wi­thin”.


Oby kli­ma­tu nie ze­psu­ła moż­li­wość wal­ki z po­two­ra­mi…

Komentarze