MANIAK NA POCZĄTEK Minął sierpień, więc ostatecznie kończę już akcję „Miesiąc Japoński” (trwającą, z różnych powodów, półtora miesiąca), w ramach której na blogu pojawiło się sześć wpisów o tematyce japońskiej: trzy relacje z mojego pobytu w Tokio, dwa psioczenia ( jedno , dość popularne, o pani Joannie Bator; drugie na temat tłumaczenia mangi „Shingeki no kyojin”) i do tego recenzja filmu „Kaze tachinu”. Oficjalnie „Miesiąc Japoński” się już kończy, ale teksty związane z Krajem Wschodzącego Słońca będą...


