niedziela, 10 maja 2015 5/10/2015 11:59:00 PM

Maniak inaczej #40: Moje ulubione odcinki "Angela"

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK NA POCZĄTEK


Na zakończenie Miesiąca Whedona (który przedłużył się do premiery „Avengerów”, ale i tak niestety nie był zbyt owocny we wpisy) tekst, o serialu „Angel”, czyli spin-offie „Buffy” (jednym z nielicznych spin-offów, który dorównuje oryginałowi). Przed Wami ranking dziesięciu (i jednego bonusowego) moich ulubionych odcinków produkcji (oczywiście musicie uważać na spoilery!)

MANIAK WYMIENIA


10. 4x22 „Home”



Jeden z trzech odcinków finałowych na całej mojej liście. Sezon czwarty „Angela” to jeden z najciekawszych, ponieważ znakomicie rozwijane są w nim relacje między głównym bohaterami. Finał przenosi to na jeszcze inny poziom i zupełnie zmienia status quo Angel Investigations. W sposób całkowicie nieprzewidywalny.

9. 3x09 „Lullaby”



Uwielbiam odcinki, w których dużą rolę grają retrospekcje — to jeden z nich. Dowiadujemy się tu sporo o zbrodni, którą Angel popełnił jeszcze jako Angelus, a cały odcinek obraca się wokół motywu powracającej ze zdwojoną siłą przeszłości. Do tego jest jedna z najpiękniejszych scen porodu w amerykańskiej telewizji. I piękne pożegnanie z niezwykłą postacią Darli, graną przez Julie Benz.

8. 2x09 „The Trial”



Znów odcinek, który skupia się na relacji Angel-Darla i znów są w nim retrospekcje. Główny wątek polega na próbach, które Angel musi przejść, by ocalić życie Darli. Całość jest pełna zwrotów akcji, a to co dzieje się na końcu odcinka, to jeden z najlepszych fabularnych zakrętasów w jakimkolwiek serialu. Serio!

7. 4x15 „Orpheus”



Piękny odcinek, który po pierwsze, znakomicie oddaje istotę tego, z czym zmaga się główny bohater (co uzupełniają retrospekcje); po drugie, kapitalnie rozwija jego relację z Faith (co później wykorzystane jest w komiksach) po trzecie, stanowi crossover z Willow. I jest przecudowna, niespodziewana końcówka.

6. 2x22 „There’s No Place Like Plrtz Glrb”



Wszystkie odcinki z końcówki drugiego sezonu, które rozgrywają się w alternatywnym wymiarze, tzw. Pylei, są znakomite, ale finał jest z nich zdecydowanie najlepszy — głównie ze względu na to że świetnie rozwija postaci. Najważniejsze są zaś dwa wątki: ten, dotyczący Lorne’a oraz ten, dotyczący nowo wprowadzonej Fred. Do tego wszystkiego dochodzi mocne zakończenie, które łączy się z piątym sezonem „Buffy”.

5. 3x11 „Birthday”



Cordelia to postać, która niesamowicie w „Angelu” ewoluowała i z płytkiej, powierzchownej dziewczyny stała się bohaterką głęboką, rozważną i niezwykle dojrzałą. „Birthday” to jeden z ostatnich jej kroków ku dorosłości. Decyzja, którą podejmuje na samym końcu odcinka, nie należy do łatwych, ale fantastycznie ukazuje drogę, jaką Cordelia przeszła.

4. 1x18 „Five by Five”, 1x19 „Sanctuary”



Tutaj trochę łamię zasadę, ale tak naprawdę te dwa odcinki stanowią razem jedną, nierozerwalną całość. Na tapecie znajduje się motyw odkupienia, a scenarzyści genialnie pokazują paralele pomiędzy Angelem a Faith. Jest też naprawdę gorzka wymiana zdań z Buffy tuż pod koniec, dzięki której jeszcze bardziej zaczynamy rozumieć Angela jako postać.

3. 5x22 „Not Fade Away”



Finał całego serialu, w którym zrobiono coś niesamowitego: pozamykano pewne etapy życia poszczególnych bohaterów, a jednocześnie pozostawiono otwarte zakończenie sugerujące, że dla Angela i spółki cała walka z demonami nigdy się nie skończy. Jest sporo wzruszenia, trochę dramatyzmu, a pod koniec odcinek pozostawia widza z wielką satysfakcją.

2. 5x15 „A Hole in the World”



Odcinek, który dosłownie rozwala emocjonalnie. Świadomość Fred powoli wypierana jest przez Illyrię, a bohaterowie robią wszystko, by ten proces zatrzymać. Scenarzyści brutalnie każdy rozpalony płomyk nadziei szybko gaszą i dostarczają wielu emocji. Piękna rzecz.

1. 1x08 „I Will Remember You”



Przepiękne zwieńczenie wątku miłości Buffy i Angela. Angel zostaje tu postawiony przed niezwykle trudnym wyborem: dobro ludzkości czy też jego dobro u boku ukochanej. Decyzja, jaką ostatecznie podejmuje, świetnie definiuje tę postać i łamie serce każdemu, kto ogląda serial. Zdecydowanie jest to najlepszy odcinek „Angela”.

BONUS: 5x15: „Smile Time”



I jeszcze mały bonus, który nie zmieścił się w głównej dziesiątce. Angel zmieniony w muppeta i szydzący z niego Spike — to chyba dostateczny argument?

MANIAK KOŃCZY


I to by było tyle. A Wy które odcinki „Angela” lubicie najbardziej?

Krzysztof Karol Bożejewicz / Autor

Zapalony maniak komiksów, seriali, książek, dobrych filmów i superbohaterów.

1 komentarze:

  1. Sory ze pisze to tutaj ale nie wiem gdzie.
    Kiedy zrecenzujesz odcibek 18 Dawno dawno temu bo czekam ze zniecierpliwoscią??? :) :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze, zawierające treści obraźliwe, wulgarne, pornograficzne oraz reklamowe zostaną usunięte. Zostaliście ostrzeżeni.

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates

Logo: Takano Hiro. Modyfikacja szablonu: Krzysztofiński. Technologia Blogger