Posty

Maniak ocenia #294: „Liga sprawiedliwości”

Obraz
MANIAK ZACZYNA O procesie powstawania Ligi sprawiedliwości  można by napisać grubą książkę, a potem na jej podstawie nakręcić trzymający w napięciu film o słodko-gorzkim zakończeniu. Sam pomysł powstał jeszcze przy okazji kręcenia Batman v Superman . Zapowiedziano dwuczęściowy obraz, w którym spotkają się superbohaterowie DC Comics — ci wprowadzeni w solowych filmach oraz nowi, o których tylko mimochodem wspomniano. Ostra (i moim zdaniem niesłuszna , ale chyba jestem jedną z niewielu osób, które tak myślą) krytyka  Batman v Superman  trochę jednak zweryfikowała plany filmowców. Zaowocowało to zmianami w scenariuszu Chrisa Terrio i zatrudnieniem przy tekście Jossa Whedona — któremu zarzucić można ostatnio wiele, ale na pewno nie to, że nie ma ucha i pióra do dialogów. Dużo do powiedzenia miało zapewne także studio, i to nawet mimo tego, że jak na hollywoodzkiego molocha z reguły daje twórcom sporo wolności (to dlatego tak chętnie współpracuje z nim choćby Christophe...

Maniak ocenia #293: „Dunkierka”

Obraz
MANIAK KLECI WSTĘP Wracam do czwartkowych recenzji utworów popkultury, które ukazały się jakiś czas temu i każdy zdążył już o nich napisać coś napisać, powiedzieć, nagrać itd. Poza mną. Dzisiaj pod hasztagiem #CWC (czwartkowy wspomnień czar — to moja propozycja spolszczenia Throwback Thursday): „Dunkierka”.

Maniak ocenia #292: „Wataha” S02E01-02 (przedpremierowo)

Obraz
MANIAK ZACZYNA Skłamałbym, mówiąc, że dopiero wtedy, gdy za produkcję polskich seriali wzięły się takie molochy jak HBO czy Canal+, doświadczyliśmy projektów udanych. Od wielu lat mamy bowiem w historii polskiej telewizji dobre produkcje. Trzeba jednak przyznać, że wspomniane wyżej międzynarodowe sieci, decydując się na stworzenie serialu u nas, wprowadziły pewnego rodzaju nową jakość. I sztandarowym przedstawicielem takich projektów o nowej jakości był pierwszy sezon  Watahy . To nie był serial idealny: można by w nim podszlifować dialogi, uczynić akcję nieco dynamiczniejszą i albo usunąć, albo rozwinąć mało odważną warstwę symboliczną. Ale jednocześnie był to serial intrygujący, nieźle zagrany i bardzo wciągający. Zakończył się ogromnym cliffhangerem  i mimo, że podobno cieszył się u nas lepszą oglądalnością niż Gra o tron , nie zdecydowano się na jego kontynuację. Do czasu. W czerwcu 2016 roku, niemal dwa lata po emisji, HBO postanowiło jednak ruszyć z produkcją dr...

Maniak inaczej #75: Maniak na konwencie, czyli Copernicon 2017

Obraz
MANIAK ZACZYNA Po (kolejnej) dłuższej przerwie wracam (znowu) do blogowania, a na pierwszy ogień pójdzie relacja z Coperniconu. W chwili, gdy piszę tę słowa, jestem po pełnym wrażeń — dobrych i złych — pierwszym dniu i swoich wystąpieniach. Poniżej krótka relacja z tego dnia (którą zamieściłem też na moich kontach w portalach społecznościowych), a kolejne — sobotę i niedzielę — zrobię już w formie livebloga. Miłej lektury!

Maniak podsumowuje popkulturowe przeżycia #2 (kwiecień 2017)

Obraz
MANIAK PISZE WSTĘP Witajcie w kolejnej odsłonie popkulturowego podsumowania. Odsłonie dość mocno spóźnionej, ale mam nadzieję, że powoli uda mi się nadrobić zaległości i niedługo przygotować też kolejne części. Tymczasem czytajcie, co też ciekawego widziałem i czytałem w kwietniu.

Maniak ocenia #291: „Nowy początek”

Obraz
MANIAK WE WSTĘPIE Tą notką chciałbym rozpocząć stały — mam nadzieję, że się ta stałość uda — czwartkowy cykl pt. „Czwartkowy Wspomnień Czar” (tak, to moja skazana na porażkę próba polskiego przekładu wyrażenia Throwback Thursday, ale zobaczcie, jak się ładnie hasztaguje: #CWC). W każdy czwartek będę brać na warsztat jakieś starsze dzieło popkultury. Mówiąc „starsze”, mam na myśli takie, które ukazało się ponad miesiąc temu i nikt już o nim nie mówi ;) Dziś na tapet wezmę Nowy początek . To film, który widziałem po raz pierwszy jeszcze w zeszłym roku i mogłem do niego niedawno wrócić dzięki współpracy z HBO Polska. Nowy początek zaintrygował mnie przede wszystkim dlatego, że dotyczy czegoś, co od dawna mnie fascynuje: języka. Jeszcze zanim zacząłem zawodowo zajmować się przekładem, uwielbiałem językoznawstwo. Z przyjemnością rozkładałem zdania i wyrazy na części pierwsze, porównywałem różne języki i ich struktury… Wiecie, takie wyjątkowo maniacze rzeczy. Możecie więc wyobrazić s...

Maniak inaczej #74: San Diego Comic-Con 2017

Obraz
MANIAK NA WSTĘPIE Dwa tygodnie temu w San Diego zakończyło się święto wszystkich maniaków, czyli San Diego Comic-Con (w skrócie SDCC). Wbrew nazwie to impreza poświęcona nie tylko komiksom, ale ogólnie rozumianej popkulturze. Zjeżdżają się na nią więc nie tylko fani historii obrazkowych, ale także seriali, filmów czy gier. W tym roku postanowiłem na blogu zrobić wielki przegląd najciekawszych wieści z konwentu. Od jego zakończenia aż do dziś oglądałem więc sobie jego program, wypisywałem najbardziej interesujące jego punkty i przeczytałem tysiące relacji, a następnie zebrałem je wszystkie w całość. Przed Wami efekt mojej pracy.

Maniak ocenia #290: „Spider-Man: Homecoming”

Obraz
MANIAK W ROZPOCZĘCIU Przyznam się, nie przepadam za postacią Spider-Mana. To jeden z tych bohaterów, którzy jakoś nigdy nie potrafili zawładnąć moją wyobraźnią. Było jednak kilka wcieleń człowieka-pająka, które przypadły mi do gustu. Pamiętam, że podobały mi się dwa pierwsze filmy Raimiego, z ciekawością oglądałem serial Spider-Man: The New Animated Series  i zagrywałem się w bardzo dobrą grę opartą na pierwszym filmie. Z komiksami miałem niewiele do czynienia, ale te, które dorwałem, były czasem lepsze, czasem gorsze. Ogólnie więc rzecz ujmując, Spider-Man — choć czasem do mnie trafiał — z reguły nie był kimś, kto mnie szczególnie obchodził. Podobnie mam zresztą z całym Marvelem: niewielu bohaterów mnie obchodzi, choć niektórych uwielbiam. Być może dużą rolę odgrywa tu scenarzysta i ton historii. Tak czy siak, ostateczny udział Spider-Mana w kinowym świecie Marvela (w ramach współpracy Sony i Marvel Studios) to rzecz niebagatelna, więc nie mogłem jej sobie odpuścić. Po ...

Maniak inaczej #73: Pieniek ma dla pana wiadomość, czyli „Twin Peaks” S03E01

Obraz
MANIAK NA POCZĄTEK Po przerwie wrócę do trochę bardziej regularnego pisania. Zacznę od notki, którą obiecałem już dawno, a jakoś tak nie było kiedy się za nią zabrać: live-recapu pierwszego odcinka nowego Twin Peaks . Tak się złożyło, że w tym tygodniu Twin Peaks nie ma, więc pozwoli mi to trochę nadrobić związane z serialem blogowe zaległości — na zmianę z Once Upon a Time , którego parę odcinków też mam jeszcze do zrobienia w tej formie. Dla tych Was, którzy jeszcze nie mieli do czynienia z takimi notkami: zabawa polega na tym, że oglądam dany odcinek serialu, pauzuję po każdej scenie i na bieżąco staram się ją zanalizować. Twin Peaks daje duże pole do popisu i wymagało to trochę przygotowań, dlatego mam nadzieję, że całość Wam się spodoba. To zaczynajmy!

Maniak inaczej #72: Maniak i magiczna lektura, czyli 20 lat Harry’ego Pottera

Obraz
MANIAK ZACZYNA Wczoraj minęło 20 lat, odkąd w Wielkiej Brytanii ukazał się pierwszy tom serii o Harrym Potterze. W Polsce wydano go niecałe dwa lata później, w kwietniu 2000 roku. W tym samym roku wyszedł u nas także tom drugi, a jakoś niedługo po tym dostałem obie książki w ramach spóźnionego prezentu na I Komunię. I tak zaczęła się wielka literacka przygoda, która trwa po dziś dzień.

Maniak inaczej #71: Mam już cztery lata!

Obraz
MANIAK KLECI WSTĘP Dziś mijają cztery lata, od kiedy założyłem Przemyślenia Maniaka . Skłamałbym, mówiąc, że zleciały w mgnieniu oka. Mimo że czas biegnie nieubłaganie, to przy pisaniu nowych tekstów zawsze odkrywam coś nowego i ciekawego, uciekając od rutyny i tym samym stosując takie życiowe slow motion . I trochę po to chyba to miejsce powstało — to taka moja odskocznia od codzienności. Ale oczywiście nie tylko. Bo Przemyślenia Maniaka są przede wszystkim po to, bym mógł podzielić się z kimś swoją pasją, jaką od lata jest popkultura.

Maniak ocenia #289: „Wonder Woman”

Obraz
MANIAK PISZE WSTĘP Siedemdziesiąt sześć lat temu psycholog William Moulton Marston stworzył bohaterkę wyjątkową. W świecie, w którym superbohaterami byli głównie mężczyźni, zadebiutowała Wonder Woman — Amazonka, której siłą nie były pięści, ale miłość i nadzieja. Od tego czasu, choć zaliczała wzloty i upadki, bohaterka wciąż rozpalała wyobraźnię ludzi na całym świecie. W latach siedemdziesiątych doczekała się nawet serialu ze znakomitą Lyndą Carter. Ale nigdy nie miała szczęścia do filmów kinowych. Próby przeniesienia przygód rozpoczęły się już w 1996, a z projektem były wiązane kolejno nazwiska takich reżyserów i scenarzystów jak Ivan Reitman ( Pogromcy duchów ), Jon Cohen ( Raport mniejszości ) czy wreszcie Joss Whedon ( Buffy: Pogromczyni wampirów ). Nic jednak z tego nie wyszło. Do czasu.

Maniak ocenia #288: Sekretny dziennik Laury Palmer + konkurs

Obraz
MANIAK WE WSTĘPIE Laura Palmer była dziewczyną idealną. Uwielbianą przez wszystkich, wiodącą wspaniałe życie. A przynajmniej wszyscy tak sądzili. Prawda wyglądała bowiem zupełnie inaczej. Ci, którzy oglądali Twin Peaks,  oczywiście tę prawdę w jakimś stopniu znają. Ale o tym, jak bardzo Laura cierpiała — w gruncie rzeczy od najmłodszych już lat — nie dowiemy się z serialu ani nawet z późniejszego filmu. Tę historię najlepiej opowiada towarzysząca emisji Twin Peaks  książka pt.  Sekretny dziennik Laury Palmer . Przy okazji premiery nowego sezonu wydawnictwo Znak wznowiło jej wydanie w Polsce, a ponieważ wcześniej nie miałem okazji zapoznać się z treścią utworu, zacierając ręce zasiadłem do lektury. I… nie była to najprzyjemniejsza lektura w moim życiu.