Posty

Maniak ocenia #249: "Once Upon a Time" S04E17

Obraz
MANIAK ZACZYNA Odcinki-wypełniacze to standard w niemal wszystkich dłuższych serialach o ciągłej fabule. Czasem twórcy lubią trochę zboczyć z obranej ścieżki i zamiast zająć się głównymi wątkami, wolą pogrzebać trochę przy pobocznych. Niestety często nie wychodzi to serialowi na dobre. Ale w drugiej połowie czwartego sezonu „Once Upon a Time” było inaczej. Scenarzyści niemal zupełnie odchodzą od poszukiwań tajemniczego Autora, którego poznaliśmy w poprzedniej odsłonie i zamiast tego skupiają się na losach postaci, znajdującej się z dala od Storybrooke. Ale nie z dala od całej intrygi. I chyba dlatego, że można w nim spojrzeć na główny wątek z innej perspektywy, udało się stworzyć chyba jeden z najlepszych do tej pory odcinków. Nie tylko w czwartym sezonie, ale w ogóle w całym serialu.

Maniak ocenia #239: "Once Upon a Time" S04E10

Obraz
MANIAK ZACZYNA Tak, jak można się było tego spodziewać, Zaklęcie Roztrzaskanego Wzroku w końcu uderzyło w mieszkańców Storybrooke. Dalsze działania należą teraz oczywiście do głównych bohaterek, które będą musiały przeciwstawić się Królowej Śniegu. To jednak nie jedyny wątek, jaki poruszają twórcy w przedostatnim odcinku pierwszej połowy czwartego sezonu „Once Upon a Time”. Sprowadzenie na baśniowe postaci klątwy to także szansa na wejrzenie w głąb wielu bohaterów i odkrycie ich mrocznych stron. Jak można się spodziewać po twórcach serialu, bawią się oni takim konceptem niesamowicie, dostarczając widzom sporo rozrywki. A jak wypada ten odcinek w całości i czy historia związana z „Krainą Lodu” zmierza do właściwego końca?

Maniak ocenia #200: "Once Upon a Time" S04E05

Obraz
MA­NIAK ZA­CZY­NA „The Appren­tice”, czy­li czwar­ty od­ci­nek czwar­te­go se­zo­nu „Once Upon a Time” po­sta­wił po­przecz­kę bar­dzo wy­so­ko. W zna­ko­mi­ty spo­sób roz­bu­do­wa­no w nim świat oraz mi­to­lo­gię se­ria­lu, do­da­jąc do nich nie­zmier­nie cie­ka­we, nowe ele­men­ty, za po­mo­cą któ­rych uka­za­no wie­le rze­czy z zu­peł­nie no­wej per­spek­ty­wy. Ca­łość oglą­da­ło się nie­zwy­kle przy­jem­nie i z du­żą eks­cy­ta­cją. Nic więc dziw­ne­go, że co do ko­lej­nej od­sło­ny mia­łem spo­re ocze­ki­wa­nia. W pią­tym od­cin­ku twór­cy po­wra­ca­ją d...