MANIAK ZACZYNA Ósmy odcinek czwartego sezonu serialu „Once Upon a Time” to odsłona szczególna. Szczególna, ponieważ została specjalnie rozszerzona ze standardowych czterdziestu minut do półtorej godziny. Zazwyczaj taki zabieg stosuje się przy pilotach lub finałach (zresztą z w trzecim sezonie zrobiono tak z finałem „Once’a”). Tym razem jednak, nie mamy do czynienia ani z jednym ani z drugim. Skąd więc taka decyzja? Stąd, że jest to odcinek niezwykle ważny dla fabuły, który zarówno popycha trwającą już historię do przodu, ale i uzupełnia pewne luki i sporo nieznanego wyjaśnia. Jak się okazuje, wyjaśnienia te są zarazem bardzo proste jak i satysfakcjonujące; natomiast rozwój poszczególnych wątków miejscami mocno zaskakuje i zwyczajnie ciekawi. Ale po kolei.


