Maniak podsumowuje tydzień #83

FILMY


Dwayne Johnson o „Shazamie”


Dwayne Johnson, udzielając wywiadu magazynowi Total Film, opowiedział o nadchodzącym „Shazamie”. Zapytany o kierunek, jaki obiorą scenarzyści pisząc jego postać, Black Adama, aktor potwierdził, że będzie to bardziej anty-bohater, niż jednoznaczny czarny charakter:
Myślę, że Black Adam ostatecznie stanie się anty-bohaterem. Cały scenariusz jest napisany w duchu komiksów; tak, by je uszanować i złożyć im hołd. Jak wiadomo, Black Adam był na początku niewolnikiem. Kiedy dostał swe moce, zrobił z nich użytek. Potem, z powodu tych mocy, dzieje się tragedia, co psychologicznie wpływa na jego uczucia i ton.
Johnson wypowiedział się także na temat tego, czy „Shazam” będzie powiązany z pozostałymi filmowymi produkcjami DC
Ustaliliśmy, że wszystkie te światy są ze sobą połączone… Któregoś dnia zobaczymy jak Black Adam mierzy się z Supermanem lub Batmanem, czy innymi bohaterami DC. Z drugiej strony, Black Adam jest też dość niezależny od całego świata DC, co pozwoli nam wprowadzić do filmu nie tylko dawkę złośliwości, ale też humoru z przymrużeniem oka.
Widać, że Johnson podchodzi do postaci Black Adama z wielką pasją, co bardzo pozytywnie może wpłynąć na ostateczny efekt. Cieszy także, że filmowcy mają sporą niezależność i nie będą twórczo ograniczeni.

Źródło: gamesradar.com

  Spider-Man wynajęty do Marvel Studios


Stało się coś, o czym dyskutowano od dłuższego czasu — Sony i Marvel Studios dogadały się a propos Spider-Mana. Tak piszą w notce prasowej:
Sony Pictures Entertainment and Marvel Studios ogłosiły dziś, że Sony wprowadza Marvel w niesamowity świat Spider-Mana.

Na mocy umowy, nowy Spider-Man pojawi się najpierw w filme Marvela z kinowego uniwersum Marvela (MCU). Sony Pictures następnie wprowadzi do kin kolejną odsłonę zarabiającej 4 miliardy dolarów serii o Spider-Manie. Stanie się to 28 czerwca 2017 roku, a film będzie współprodukowany przez Kevina Feige i jego profesjonalny zespół w Marvelu oraz Amy Pascal, która nadzorowała uruchomienie serii przez studio 13 lat temu. Razem będą pracować nad nowym kierunkiem dla pajączka. Sony Pictures będzie nadal finansować i dystrybuować filmy ze Spider-Manem, a także posiadać do nich prawa oraz sprawować nad nimi ostateczną twórczą kontrolę.

Marvel i Sony Pictures korzystają także z okazji do tego, by bohaterowie z MCU pojawiły się w przyszłych filmach ze Spider-Manem.

Nowe nowe relacje między studiami wreszcie kończą dekadę spekulacji, dotyczących tego, czy Spider-Man — który zawsze odgrywał integralną i ważną rolę w świecie Marvela w komiksach — mógłby stać się częścią świata Marvela na dużym ekranie. Historia Spider-Mana w Marvelu trwa ponad 50 lat. Dzięki umowie Sony i Marvela fani będą świadkami tego, jak Spider-Man zajmuje należne mu miejsce pośród innych superbohaterów MCU.

Bob Iger, prezes zarządu i dyrektor generalny Walt Disney Company mówi: „Spider-Man to jeden z najwspanialszych bohaterów Marvela, uwielbiany na całym świecie. Cieszymy się, że możemy współpracować z Sony Pictures przy wprowadzeniu pajączka do kinowego uniwersum Marvela. Stwarza to fantastyczne, nowe możliwości w tworzeniu fabuły oraz budowaniu marki.”

„Zawsze chcieliśmy współpracować z najlepszymi i odnoszącymi sukcesy filmowcami, by rozbudowywać nasze marki oraz rozwijać bohaterów. Marvel, Kevin Feige i Amy, którzy pomogli zorganizować umowę, to idealny zespół produkcyjny nowego rozdziału dla Spider-Mana” mówi Michael Lynton, prezes zarządu i dyrektor generalny Sony Pictures Entertainment. „To właściwa decyzja dla marki, naszych interesów, dla Marvela oraz dla fanów.”

„Sony Pictures i Marvel Studios podzielają zamiłowanie do bohaterów ze świata Spider-Mana i długo ze sobą pracują. Taki nowy poziom współpracy to wspaniały sposób na to by historia Spider-Mana wkroczyła w przyszłość.” dodaje Doug Belgrad, prezes Sony Pictures Entertainment Motion Picture Group.

„Niezmiernie cieszę się, że będę współpracować z moimi przyjaciółmi z Sony Pictures, a zwłaszcza z Amy Pascal, przy produkcji kolejnego filmu ze Spider-Manem.” mówi Prezes Marvel Studios, Kevin Feige.” Amy była głęboko zaangażowana w produkcję filmów o jednym z najbardziej uwielbianych bohaterów na świecie. Mamy nadzieję, że udział Marvela zapewni twórczą ciągłość i autentyczność, jakiej fani wymagają od MCU. Jestem tak samo podekscytowany możliwością zawarcia Spider-Mana w MCU — czymś, na co zarówno Marvel, jak i fani, czekali przez lata.”
Spider-Man mało mnie obchodzi jako postać — nigdy jakoś szczególnie do mnie nie przemawiał — więc ta wiadomość nie robi na mnie aż takiego wrażenia, jak na niektórych. Ale i tak warto poświecić jej trochę miejsca.
Pomijam już fakt, jak tragicznie ta notka prasowa jest napisana (fani zawsze na ostatnim miejscu, najważniejsze dobro biznesu itd.) — to jest sprawa drugorzędna. Przyjrzyjmy się jednak temu zapisowi: „Sony Pictures będzie nadal finansować i dystrybuować filmy ze Spider-Manem, a także posiadać do nich prawa oraz sprawować nad nimi ostateczną twórczą kontrolę.” To bardzo smutne, że w przypadku tak dużych marek, to nie reżyser ma ostatnie słowo, a studio produkcyjne. Dla mnie, najciekawiej byłoby, jeśli to właśnie filmowcy, a nie producenci, sprawowaliby twórczą kontrolę, bo w przeciwnym wypadku to się bardzo źle kończy (by nie szukać daleko — ostatnie „Spider-Many” właśnie, czy też konflikt Marvela z Edgarem Wrightem). No ale cóż, jeśli nie jesteś Jossem Whedonem lub Jamesem Gunnem, to na niezbyt wiele możesz sobie w Marvelu pozwolić.
Pozostaje też pytanie, czy udział rzeczywiście udział Spider-Mana jest kinowemu uniwersum Marvela potrzebny? Być może jestem ostatnią osobą, by snuć takie rozważania (nie widziałem wszystkich filmów, a z tych, które widziałem, lubię tylko „Avengerów”), ale wróćmy do wydarzeń sprzed kilku miesięcy. Marvel ogłosił wtedy mnóstwo filmów, skupiających się na ciekawych, mniej oklepanych bohaterach. Wiadomo już, że plany te „Spider-Man” trochę pokrzyżuje (większość obrazów zostało przełożonych mniej więcej o pół roku). A szkoda, bo wolałbym jednak, żeby to ci mniej rozpoznawalni bohaterowie błyszczeli w światłach jupiterów, a Spider-Man trochę to opóźni i mam wrażenie, przyćmi.
No i wreszcie, jakkolwiek poprzednie dwa filmy były odbierane, szkoda, że jednak nie dano twórcom szansy dokończenia zaplanowanej historii. Choć z drugiej strony — i tak tę szansę mieli małą…
Jak więc widzicie, jestem nastawiony nieco bardziej sceptycznie, niż cała reszta wszechświata. Ale to tylko Spider-Man, więc i tak mało mnie obchodzi…

Źródło: marvel.com

Marion Cotillard w „Assassin’s Creed”


Do przygotowywanej na 2016 rok ekranizacji gry komputerowej „Assassin’s Creed” dołącza aktorka wyjątkowa — Marion Cotillard („Niczego nie żałuję”, „Incepcja”, „Dwa dni, jedna noc”). Na razie nie znane są szczegóły jej roli, ale wiadomo, że jeśli film odniesie sukces, to aktorka zagra także w kontynuacjach.
Michael Fassbender właśnie zyskał ciekawą partnerkę. A ja dodatkowy wabik, by obejrzeć film.

Źródło: deadline.com

Drugi zwiastun „Kopciuszka”


Jest kolejny zwiastun aktorskiej wersji „Kopciuszka”.


Uchylono tu rąbka tajemnicy a propos zmian, jakie wprowadzono względem oryginalnej animacji. Wygląda, że twórcy sięgnęli po inspirację do „Pantofelka i Róży” oraz „Długo i szczęśliwie”, dzięki czemu nadali Kopciuszkowi ciekawszej osobowości. Tym bardziej nie mogę się doczekać premiery.

„Crimson Peak”


Jest wreszcie pierwsza zapowiedź „Crimson Peak”, horroru przygotowywanego przez Guillermo Del Toro.


Z tego, co widać na materiale, szykuje się niezwykle klimatyczny horror — gotycka rezydencja robi swoje. Mam nadzieję, że w kinie przejdą mnie dreszcze!

„Agent 47” na zwiastunie


Ukazał się pierwszy zwiastun drugiego podejścia filmowców do gry „Hitman”.


Mam mieszane uczucia. Widać, że twórcy celują w efektownego akcyjniaka, co trochę kłóci się z naturą oryginału — cichego, przemyślanego thrillera.

SERIALE


Agnes Bruckner w „OUAT”


Anges Bruckner („24 godziny”, „Prywatna praktyka”) wystąpi w trzech odcinkach „Once Upon a Time”. Szczegóły jej roli nie są na razie znane, ale pojawiło się już kilka spekulacji. Niektórzy twierdzą, że może wcielić się w dorosłą wersję wprowadzonej w tym sezonie Lily, istnieje też teoria, że zagra matkę Aurory (twórcy dawno mówili już, że królowa ma wspólną przeszłość z Diaboliną, więc może nastał wreszcie czas, by ją pokazać). Tak czy siak, to bardzo ciekawa aktorka i cieszę się, że dołącza do serialu.


James Franco w „11/22/63”


James Franco („127 godzin”, „Oz Wielki i Potężny”, „Geneza planety małp”) zagra główną rolę w szykowanym przez J. J. Abramsa i Stephena Kinga serialu, opartym na powieści „Dallas ’63” (org. „11/22/63”). Fabuła powieści opowiadała o niejakim Jake’u Eppingu (to w niego wcieli się Franco), skromnym, rozwiedzionym nauczycielu angielskiego, który trafia na portal czasowy, który wiedzie do 9 września 1958 roku. Epping postanawia powstrzymać zabójstwo prezydenta Johna F. Kennedy’ego, które miało miejsce 22 listopada 1963 roku. Jego misji zagraża jednak Lee Harbey Oswald, miłość oraz sama przeszłość, która najwyraźniej nie chce być zmieniona.
Brzmi całkiem nieźle (uwielbiam zabawy z czasem), a Franco to dobry wybór obsadowy. Z Abramsem u sterów produkcji jest szansa na udaną produkcję.

Źródło: deadline.com

Zwiastun „Bloodline”


Pojawił się zwiastun „Bloodline” — serialu twórców znakomitych „Układów”.


Wygląda to znakomicie i coś czuję, że zapowiada się hit. Chyba wiem już jak spędzę 20 marca.

MUZYKA


Nowy utwór Nightwisha


Nightiwsh udostępnili w sieci teledysk utworu promującego ich najnowsze wydawnictwo, nagrane z trzecią już wokalistką.


Piosenka brzmi bardzo dobrze i słychać w niej typowe dla zespołu rozwiązania. Sama wokalistka sprawdza się nieźle, choć ciekawe, jak długo w zespole pobędzie…

Komentarze