Maniak podsumowuje tydzień #53

FIL­MY


Ben Whi­shaw Pa­dding­to­nem


Po tym, jak Co­lin Firth od­szedł z fil­mu „Pad­ding­ton” (po­dob­no jego głos nie pa­so­wał do ty­tu­ło­wej po­sta­ci), któ­re­go twór­cy na nowo opo­wie­dzą hi­sto­rię słyn­ne­go bry­tyj­skie­go mi­sia, trze­ba by­ło zna­leźć za­stęp­stwo. Zna­le­zio­no i to nie byle ja­kie, bo­wiem w Pad­ding­to­na wcie­li się nie kto inny, a Ben Whi­shaw („A­tlas Chmur”, „Pach­ni­dło”, „Sky­fall”). Wy­da­je się, że jego cie­pła bar­wa gło­su bę­dzie do­sko­na­le pa­so­wać do bo­ha­te­ra. I choć film trak­tu­je książ­ki, z któ­rych czer­pie, dość swo­bod­nie, a twór­cy sta­wia­ją na tani, slap­stic­ko­wy hu­mor (a przy­naj­mniej tak wy­ni­ka ze zwia­stu­nów), to chęt­nie cho­ciaż po­słu­cham sym­pa­tycz­ne­go mi­sia. W wer­sji z na­pi­sa­mi, oczy­wi­ście. Kogo jak kogo, ale Bena nie dub­bin­gu­je­my i już.

Johns o fil­mach i se­ria­lach DC


W jed­nym z ostat­nich wy­wia­dów Geoff Johns, dy­rek­tor kre­atyw­ny DC Co­mics, po­twier­dził wresz­cie, że uni­wer­sa se­ria­lo­we i fil­mo­we DC bę­dą uni­wer­sa­mi od­dziel­ny­mi:
Zo­ba­czy­cie spo­ro po­sta­ci DC [we „The Flash” oraz „Arrow”], ale nie Bat­ma­na czy Su­per­ma­na. Obec­nie je­ste­śmy w trak­cie pro­duk­cji „Bat­man v Su­per­man”. [W te­le­wi­zji] bę­dą więc Atom lub Fi­re­storm, ale nie Bat­man czy Su­per­man, przy­naj­mniej na ra­zie. Se­ria­le sta­no­wią od­dziel­ne od fil­mo­we­go uni­wer­sum, tak aby fil­mow­cy mo­gli opo­wie­dzieć ta­ką hi­sto­rię, jaka bę­dzie naj­le­piej pa­so­wać do fil­mu, pod­czas gdy my sku­pi­my się na czymś in­nym, w in­nym za­kąt­ku świa­ta DC.
Moim zda­niem to świet­na wia­do­mość, po­nie­waż dzię­ki temu żad­ne ze stron nie bę­dą mia­ły zwią­za­nych rąk i do­sta­ną szan­sę na opo­wie­dze­nie jak naj­lep­szych hi­sto­rii. I tak jak w ko­mik­sach ist­nie­je kon­cept mul­ti­wer­sum, a więc swo­iste­go wie­lo­świa­ta, tak też w pro­duk­cjach ak­tor­skich mo­że taki kon­cept ist­nieć.

Bę­dzie trze­ci ame­ry­kań­ski „The Ring”


Wy­glą­da na to że do re­ali­za­cji trze­ciej czę­ści ame­ry­kań­skie­go spoj­rze­nia na ja­poń­ską se­rię hor­ro­rów „Rin­gu” (『リング』) jest już co­raz bli­żej. Film ma zre­ali­zo­wać hisz­pań­ski re­ży­ser Fran­cis­co Ja­vier Gu­tié­rrez, au­tor gło­śnych „Trzech dni”. Z ta­kie­go ho­lly­woodz­ko­-ja­poń­sko­-hisz­pań­skie­go ma­ria­żu mo­że wyjść coś do­bre­go, ale czy jest sens mę­czyć jesz­cze se­rię, któ­ra tak nie­umie­jęt­nie prze­nio­sła nie­po­kój, jaki bu­dził ory­gi­nał?

Jest sce­na­rzy­sta „Aki­ry”


Po­dob­nie jak w przy­pad­ku „Death Note”, Ho­lly­wood przy­mie­rza się do kul­to­we­go „Aki­ry” od bar­dzo daw­na, wciąż zmie­nia­jąc sce­na­rzy­stów, re­ży­se­rów i po­my­sły. Ostat­nio w me­diach po­ja­wi­ła się in­for­ma­cja o no­wym sce­na­rzy­ście ad­ap­ta­cji słyn­nej man­gi. Zo­stał nim Dan­te Har­per, au­tor pierw­szej wer­sji tek­stu do wciąż gosz­czą­ce­go na ekra­nach kin w nie­któ­rych mia­stach „Na skra­ju ju­tra” — fil­mu opar­te­go na ja­poń­skiej light no­vel pt. "All You Need Is Kill". W grun­cie rze­czy Har­per ma ja­kieś tam z ad­ap­to­wa­niem ja­poń­skich hi­sto­rii do­świad­cze­nie, ale z dru­giej — to „Aki­ra”, któ­rą cięż­ko bę­dzie w Ho­lly­wood zro­bić prze­ko­nu­ją­co.

SE­RIA­LE


Ko­lej­ny zwia­stun „Ga­la­vant”


Sta­cja ABC wy­pu­ści­ła dłu­gi, pe­łen śpie­wu, mu­zy­ki i tań­ca zwia­stun mu­si­ca­lo­wej ko­me­dii „Ga­la­vant”.


Po obej­rze­niu w mo­jej gło­wie wal­czą dwie my­śli. Pierw­sza: „To bę­dzie ta­kie głu­pie”. Dru­ga: „Ale Alan Men­ken”. Bez­na­dziej­ny przy­pa­dek…

Wenth­worth Mi­ller w „The Flash”


Ko­lej­ny po­wód by cze­kać na se­rial „The Flash” — w ro­lę zna­ne­go fa­nom ko­mik­sów zło­czyń­cy, nie­ja­kie­go Cap­tai­na Col­da, wcie­li się bo­wiem Wenth­worth Mi­ller. Ak­tor zna­ny jest mię­dzy in­ny­mi z roli Mi­chae­la Sco­fiel­da w se­ria­lu „Ska­za­ny na śmierć” (pro­duk­cji, któ­ra po­win­na by­ła za­koń­czyć się po dru­gim se­zo­nie). Bar­dzo cie­ka­wi mnie, co no­we­go wnie­sie Mi­ller do jed­ne­go z naj­bar­dziej zna­nych prze­ciw­ni­ków Fla­sha. Oby by­ła to do­bra de­cy­zja ob­sa­do­wa!

GRY


Ra­iden w „Mor­tal Kom­bat X”


Stop­nio­wo po­ja­wia się co­raz wię­cej in­for­ma­cji o no­wym „Mor­tal Kom­bat”. Jak się ostat­nio oka­za­ło, jed­ną z gry­wal­nych po­sta­ci w grze bę­dzie lu­bia­ny przez gra­czy Rai­den, któ­ry zy­ska kil­ka no­wych ru­chów i ata­ków.


Wy­glą­da na­praw­dę nie­sa­mo­wi­cie.

MU­ZY­KA


Szcze­gó­ły nt. Moon­land


Zna­ne są już nowe szcze­gó­ły pro­jek­tu Moon­land — ze­spo­łu, któ­re­go wo­ka­list­ką bę­dzie, śpie­wa­ją­ca wcze­śniej w Va­nil­la Nin­ja, Len­na Kuur­maa. Pierw­szy al­bum, rów­nież za­ty­tu­ło­wa­ny „Moon­land”, wyj­dzie już 19 wrze­śnia i praw­do­po­dob­nie bę­dzie do­stęp­ny tak­że w pol­skich skle­pach. Oto jak pre­zen­tu­je się li­sta utwo­rów:

1 Hea­ven Is to Be Close to You
2 Open Your Heart
3 Crime of Love
4 Poi­son An­gel
5 When Love Is Gone
6 Out of Reach
7 Live and Let Go
8 Cold as Ice
9 Over Me
10 Heart Made of Steel
11 Look at Us Now
12 Ano­ther Day in Pa­ra­dise

Wia­do­mo też, że te­le­dysk do utwo­ru „Heaven Is to Be Clo­se to You” uka­że się na po­cząt­ku sierp­nia.
Bar­dzo cze­kam na to wy­daw­nic­two, po­nie­waż Len­na jest od daw­na jed­ną z mo­ich ulu­bio­nych wo­ka­li­stek.

Komentarze