wtorek, 30 grudnia 2014 12/30/2014 11:00:00 PM

Maniak ocenia #222: "Constantine" S01E06

krzysztofiński

MANIAK ROZPOCZYNA


Serial „Constantine” z odcinka na odcinek nabiera coraz większego rozpędu i staje się coraz ciekawszy — mimo dość powtarzalnej formuły „jedna sprawa na tydzień”. W szóstej odsłonie produkcji twórcy nie proponują praktycznie niczego, co posuwałoby znacznie główną fabułę do przodu, a jednak efekt ich pracy jest w odbiorze niezwykle przyjemny i dość interesujący.
Skąd cała ta frajda, jeśli nie w dopasowywaniu do siebie kolejnych elementów większej historii? Odpowiedź jest prosta — w rozwoju głównego bohatera. Kryminalna sprawa z nadprzyrodzonymi wątkami skonstruowana została bowiem tak, by można było wejrzeć w głąb Johna Constantine’a i dostrzec trapiące go demony, którym tak naprawdę na co dzień musi stawiać czoła. No dobrze, a w szczegółach?

poniedziałek, 29 grudnia 2014 12/29/2014 11:16:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #76

krzysztofiński

FILMY


Justin Lin za sterami „Star Treka”


Po rezygnacji Roberto Orciego, wybrano wreszcie reżysera trzeciego filmu ze zrestartowanej serii „Star Trek”. Za kamerą stanie Justin Lin, kojarzony głównie z serią „Szybcy i Wściekli”, ale też autor ciepło przyjętego „Better Luck Tomorrow” oraz reżyser kilku odcinków „Community” czy pilota „Scorpiona”.
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony na pewno można liczyć na to że Lin dostarczy sporo rozrywki; z drugiej zaś, istnieje obawa, że nie do końca mu tym razem pójdzie, zwłaszcza, że jest reżyserem bardzo nierównym. Na razie jednak nie ma co gdybać — premiera w 2016 roku.

Źródło: deadline.com

niedziela, 28 grudnia 2014 12/28/2014 10:48:00 PM

Maniak ocenia #221: "Gwiezdne Wojny. Rebelianci" S01E09

krzysztofiński

MANIAK NA POCZĄTEK


Poprzedni odcinek animacji „Gwiezdne Wojny. Rebelianci” zakończył się nietypowo dla tego serialu, bo zawieszeniem akcji. Na szczęście na dalszy ciąg nie trzeba było czekać szczególnie długo. Bezpośrednia kontynuacja ósmego odcinka, która oczywiście podejmuje rozpoczęte wcześniej wątki, została wyemitowana już tydzień później. Ja sięgnąłem po nią niedawno.
Sytuacja, w której pojedyncza opowieść rozbita jest na dwa odcinki, zdarza się w „Rebeliantach” w gruncie rzeczy po raz pierwszy (pomijam tu przykład pilotowej „Iskry Rebelii”, bo tam dwa odcinki połączono ze sobą w jeden i wyemitowano razem, więc nie można było uświadczyć tego oczekiwania i emocji), dlatego zastanawiałem się, czy twórcom uda się w dobry sposób domknąć rozpoczętą wcześniej historię. Jak pewnie wiecie z recenzji, poprzedni odcinek uważam za bardzo udany i emocjonujący, więc moje oczekiwania były tym wyższe. Czy zostały spełnione?

sobota, 27 grudnia 2014 12/27/2014 11:18:00 PM

Maniak ocenia #220: "Buffy the Vampire Slayer: Season 10" #6

krzysztofiński

MANIAK KLECI WSTĘP


Po długiej przerwie powracam wreszcie do świata pogromczyni wampirów (jak już się raz po „Buffy” sięgnie, to nie można już później uciec) i czytam kolejne komiksy wydane pod szyldem „dziesiątego sezonu”.
Co przygotowuje Christos Gage po pierwszej, pięcioodcinkowej historii, w której bohaterowie symbolicznie stawiają krok w dorosłość; w rzeczywistość, w której muszą podejmować niezwykle ważne, kształtujące ich przyszłość wybory? Ano szykuje duże, pozytywne zaskoczenie, czarując początkiem nowej, dwuodcinkowej historii, którą zaznacza, że do osiągnięcia pełni dojrzałości jest jeszcze dla poszczególnych postaci daleko; że najpierw trzeba ostatecznie porzucić przeszłość i zaakceptować swoje nowe miejsce. Oczywiście wszystko w typowej dla buffywersum otoczce, w której niegłupie przesłanie wymieszane jest z elementami nadprzyrodzonymi i znakomitym humorem. Ale co i jak dokładnie?

piątek, 26 grudnia 2014 12/26/2014 10:02:00 PM

Maniak ocenia #219: "Gotham" S01E10

krzysztofiński

MANIAK PISZE WSTĘP


Dziesiąty odcinek „Gotham” to zarazem ostatnia odsłona serialu przed przerwą świąteczną. Po angielsku nazywa się to szumnie mid-season finale, czyli finałem w połowie sezonu, choć trochę jest w takim nazewnictwie przesady. No, przynajmniej w większości przypadków, bo zdarzają się „chlubne wyjątki od niechlubnej reguły”.
Tak czy siak, dobrze by było, gdyby taki odcinek jakąś część historii zamykał i rozpoczynał pewien nowy rozdział. A żeby takie warunki spełnić, trzeba porzucić schemat „wątek tygodnia” i skupić się na tym, co do tej pory poruszane było w tle. I taką strategię twórcy serialu w tej odsłonie przyjmują — w całości poświęcają ją głównym wątkom i kończą w niej pewien rozdział opowieści. Jak się im to udaje?

poniedziałek, 22 grudnia 2014 12/22/2014 11:51:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #75

krzysztofiński

FILMY


„Ida” na skróconej liście oscarowych kandydatów


Ogłoszono tzw. skróconą listę kandydatów do Oscara w kategorii „Najlepszy film obcojęzyczny”. Wśród nich znalazła się oczywiście „Ida”. Do reszty obrazów należą: rosyjski „Lewiatan”, szwedzki „Turysta”, argentyńskie „Dzikie historie”, estońskie „Mandarynki”, gruzińska „Wyspa kukurydzy”, mauretańskie „Timbuktu”, holenderska „Lucia de B.” oraz wenezuelski „Libertador”. Spośród wszystkich dziewięciu Amerykańska Akademia Wiedzy i Sztuki Filmowej wyłoni pięć filmów i te dostaną nominację.
Jeśli o nominację chodzi, można bezpiecznie założyć, że „Ida” jest pewniakiem. W walce o statuetkę może poważnie zetrzeć się z „Lewiatanem”, ale myślę, że ma duże szanse z takiego starcia wyjść cało. W każdym razie mocno kibicuję, bo szanse na Oscara dla polskiej produkcji przez kilka ostatnich lat nie były aż tak wysokie jak teraz.

Źródło: variety.com

wtorek, 16 grudnia 2014 12/16/2014 08:24:00 PM

Maniak ocenia #218: "Constantine" S01E05

krzysztofiński

MANIAK ROZPOCZYNA


W poprzednim, czwartym odcinku „Constantine’a”, twórcy zaserwowali całkiem niezłą, bezpośrednią adaptację historii z kart „Hellblazera”, czyli komiksowego pierwowzoru serialu. W piątce wracają do opowiadania oryginalnych historii, ale bynajmniej nie odcinają się od korzeni. Wręcz przeciwnie.
Choć zdecydowanie na próżno szukać fabularnego pierwowzoru dla tego odcinka w „Hellblazerze”, to jednak po przejrzeniu kolejnych numerów serii, a także komiksów DC, można się w nim natknąć na sporo zapożyczeń oraz nawiązań. Pojawiają się więc constantine’owe postaci oraz bohaterowie powiązani z okultystyczną częścią świata DC — w tym niejaki Jim Corrigan, którego sporo osób powinno kojarzyć jako dość ikonicznego Spectre’a (bez żadnych bondowych powiązań). Czy takie mrugnięcia okiem do fanów to dobra strategia?

poniedziałek, 15 grudnia 2014 12/15/2014 11:40:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #74

krzysztofiński

FILMY


Nominacje do Złotych Globów


Ogłoszono nominacje do Złotych Globów, czyli jednych z najbardziej znanych (choć nie: najbardziej znaczących) nagród filmowych i serialowych. Tak się prezentują:

Najlepszy film fabularny:
  • „Boyhood”
  • „Foxcatcher”
  • „Gra tajemnic”
  • „Selma”
  • „Teoria wszystkiego”
Najlepsza aktorka w filmie fabularnym:
  • Julianne Moore w filmie „Still Alice”
  • Rosamund Pike w filmie „Zaginiona dziewczyna”
  • Reese Witherspoon w filmie „Dzika droga”
  • Felicity Jones w filmie „Teoria wszystkiego”
  • Jennifer Aniston w filmie „Cake”

sobota, 13 grudnia 2014 12/13/2014 11:50:00 AM

Maniak ocenia #217: "Gwiezdne Wojny. Rebelianci" S01E08

krzysztofiński

MANIAK NA POCZĄTEK


Po krótkim przerywniku i odpoczynku od mroczniejszych elementów oraz głównej fabuły, czas oczywiście efektywnie spożytkować zebrane siły. Twórcy serialu „Gwiezdne Wojny. Rebelianci” przygotowują więc odcinek, który chyba najmocniej z dotychczasowych skupia się na wątkach, znajdujących się w centrum opowieści. Dostajemy tym razem wszystko to, co w „Rebeliantach” najlepsze. A co to takiego?
Mamy przede wszystkim dużą rolę Imperium oraz powrót głównych czarnych charakterów: Inkwizytora oraz agenta Kallusa. Do tego dochodzi spore znaczenie Ezry oraz jego przeszłości, które mają na rozwój fabuły ogromny wpływ. Są wreszcie nawiązania do filmowej sagi.
Jak się to wszystko sprawdza w akcji i czy warto zobaczyć ten odcinek?

środa, 10 grudnia 2014 12/10/2014 04:24:00 PM

Maniak ocenia #216: "Gotham" S01E09

krzysztofiński

MANIAK PISZE WSTĘP


W przedostatnim odcinku przed przerwą zimową, twórcy „Gotham” powracają do głównej fabuły serialu i wprawiają najważniejsze wątki w ruch. Poświęcają sporo czasu zarówno wciąż rozwijanej wojnie gothamskich gangów (w tym: intrygom Fish Mooney oraz napięciom między najważniejszymi graczami w mieście), jak i sprawie, którą mocno zaniedbali, czyli morderstwu Thomasa i Marthy Wayne’ów. Jakby tego było mało, dla fanów komiksów (i/lub filmów czy gier) jest jeszcze jedna gratka — dość znana, ikoniczna wręcz postać z batmańskiego świata.
Zmieszczenie tyle dobra w czterdziestu dwóch minutach to nie lada sztuka. Czy jednak twórcy podołali swemu zadaniu? Czy dobrze wszystko wyważyli? I najważniejsze — czy nie wrócili do starych grzeszków?

poniedziałek, 8 grudnia 2014 12/08/2014 10:55:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #73

krzysztofiński

FILMY


Szczegóły zdjęć do „Suicide Squad” oraz obsada


Preprodukcja opartego na komiksach ze stajni DC filmu pt. „Suicide Squad”, który zostanie wyreżyserowany przez Davida Ayera („Furia”), rozpocznie się już w lutym przyszłego roku, natomiast właściwe zdjęcia potrwają od kwietnia do września. Całość zostanie zrealizowana w Toronto.
Wyjawiono także obsadę filmu, która prezentuje się zgoła interesująco. W obrazie zobaczymy m.in. Willa Smitha w roli Deadshota, Toma Hardy’ego w roli Ricka Flaga, Margot Robbie w roli Harley Quinn (będzie to zarazem pierwszy kinowy występ bohaterki), Jareda Leto w roli Jokera (tak!), Jaia Courtneya w roli Captaina Boomeranga oraz Carę Delevigne w roli Enchantress.
Wybory obsadowe dość nieszablonowe (Smith i Leto!), a i bohaterowie, którzy się w filmie pojawią, napełniają sporym optymizmem. Wszystko zdaje się wskazywać na to że tytułowy Suicide Squad stawi czoła Jokerowi (bo chyba można odrzucić od razu opcję, zakładającą, że będzie on członkiem grupy). Brakuje na razie jednej postaci — Amandy Waller, która wszak stoi za powołaniem zespołu. Ciekawe kto ją zagra (plotki mówią o Oprze Winfrey).
Tak czy siak, czekam na film niezmiernie!

Źródło: hollywoodreporter.com (1, 2)

niedziela, 7 grudnia 2014 12/07/2014 11:43:00 PM

Maniak ocenia #215: "Interstellar"

krzysztofiński

MANIAK NA WSTĘPIE


Na początku był pomysł. Pomysł jednego z czołowych fizyków w dziedzinie astrofizycznych implikacji ogólnej teorii względności — Kipa Thorne’a oraz zaprzyjaźnionej z nim producentki filmowej — Lyndy Obst. Pomysł tak dobry, że wkrótce zainteresował się nim sam Steven Spielberg.
W 2006 roku ruszyły pierwsze prace nad filmem, a rok później do projektu dołączył Jonathan Nolan, który na podstawie materiałów od Thorne’a i Obst napisał scenariusz. Tymczasem, wskutek przenosin DreamWorks, czyli studia produkcyjnego Spielberga, spod skrzydeł Paramount (które związane było z produkcją obrazu) do Disneya, reżyser został zmuszony zrezygnować z filmu. Jego miejsce zajął w 2013 roku Christopher Nolan, który zmodyfikował nieco scenariusz, łącząc pomysły brata z własnymi. Rozpoczęły się zdjęcia, a niedawno film wreszcie wszedł na ekrany kin. Jako ogromny fan Christophera Nolana nie mogłem oczywiście obrazu przegapić.

sobota, 6 grudnia 2014 12/06/2014 11:55:00 PM

Maniak inaczej #23: Ku akeptacji, czyli "Once Upon a Time" S04E08

krzysztofiński

MA­NIAK TY­TU­ŁEM WSTĘPU


Uwaga! We wpisie znajdują się: szczegółowy opis i analiza każdej sceny odcinka. Jeśli omawiana odsłona „Once Upon a Time” jeszcze za Wami, to lepiej kliknijcie tutaj, by poznać moją opinię bez ryzyka popsucia sobie zabawy.
Z każdym kolejnym odcinkiem „Once Upon a Time” historia zbacza na coraz ciekawsze tory. Twórcy bardzo umiejętnie łączą tropy z baśni, animacji Disneya (w tym „Krainy lodu”) oraz swoje pomysły w bardzo oryginalną całość. Co też takiego przygotowali zatem w ósmym odcinku czwartego sezonu, rozszerzonym do półtorej godziny?

Maniak ocenia #214: "Once Upon a Time" S04E08

krzysztofiński

MANIAK ZACZYNA


Ósmy odcinek czwartego sezonu serialu „Once Upon a Time” to odsłona szczególna. Szczególna, ponieważ została specjalnie rozszerzona ze standardowych czterdziestu minut do półtorej godziny. Zazwyczaj taki zabieg stosuje się przy pilotach lub finałach (zresztą z w trzecim sezonie zrobiono tak z finałem „Once’a”). Tym razem jednak, nie mamy do czynienia ani z jednym ani z drugim. Skąd więc taka decyzja?
Stąd, że jest to odcinek niezwykle ważny dla fabuły, który zarówno popycha trwającą już historię do przodu, ale i uzupełnia pewne luki i sporo nieznanego wyjaśnia. Jak się okazuje, wyjaśnienia te są zarazem bardzo proste jak i satysfakcjonujące; natomiast rozwój poszczególnych wątków miejscami mocno zaskakuje i zwyczajnie ciekawi. Ale po kolei.

piątek, 5 grudnia 2014 12/05/2014 05:49:00 PM

Maniak ocenia #213: "Constantine" S01E04

krzysztofiński

MANIAK ROZPOCZYNA


Serial „Constantine”, choć wyraźnie inspirowany komiksami z serii „Hellblazer”, to do tej pory nie stanowił ich bezpośredniej adaptacji. Poszczególne historie twórcy snuli raczej samodzielnie, a z powieści graficznych zaczerpnęli bohaterów i pewne charakterystyczne elementy. Czyli kompromis pomiędzy znanym a świeżym. Kompromis, który sprawdzał się całkiem nieźle, choć niekoniecznie był tym, czego oczekiwali fani „Hellblazera”.
Czwarty odcinek serialu zmienia postać rzeczy. Po raz pierwszy mamy do czynienia z sytuacją, w której twórcy sięgają po konkretną opowieść i na niej opierają scenariusz. I nie jest to opowieść byle jaka, a dość kluczowa i ważna. Dane jest nam bowiem zobaczyć serialową wersję dwóch pierwszych numerów „Hellblazera”. Jak wychodzi taka adaptacja i czy twórcom udaje się wyjść z trudnego w gruncie rzeczy zadania obronną ręką?

środa, 3 grudnia 2014 12/03/2014 11:03:00 PM

Maniak ocenia #212: "Gwiezdne Wojny. Rebelianci" S01E07

krzysztofiński

MANIAK NA POCZĄTEK


Po kilku poważniejszych czy też, by użyć modnego ostatnio słowa, mroczniejszych odcinkach serialu „Gwiezdne Wojny. Rebelianci”, czas wreszcie na coś odrobinę lżejszego. Rozwój głównej fabuły idzie więc na chwilę w odstawkę, a twórcy skupiają się na innych, choć równie ważnych elementach — postaciach oraz relacjach między nimi.
Mały odpoczynek jest jak najbardziej mile widziany, zwłaszcza w takiej produkcji jak „Rebelianci”, w której chodzi przecież także o dobrą zabawę. Poza tym, odpoczynek ten daje niepowtarzalną okazję na to by lepiej poznać dwie ważne i niezwykle intrygujące kobiece postaci: Herę oraz Sabine. Jak więc to wszystko się ostatecznie sprawdza?

wtorek, 2 grudnia 2014 12/02/2014 11:09:00 PM

Maniak ocenia #211: "Gotham" S01E08

krzysztofiński

MANIAK PISZE WSTĘP


Po ostatnim, bardzo dobrym odcinku „Gotham” mogę wreszcie powiedzieć: „Koniec taryfy ulgowej i sentymentów”. Teraz doskonale zdaję sobie sprawę z tego, na jak wiele stać twórców serialu i czego mogę od niech oczekiwać. Jestem w stanie dobrze ocenić, gdzie, pomiędzy tymi lepszymi i tymi gorszymi odcinkami, znajduje się poszczególna odsłona. Lubię taką jasną sytuację, ale szkoda, że musiałem tyle czekać, by dostrzec rzeczywiste możliwości twórców.
Wbrew temu, co można by pomyśleć, taka większa świadomość odnośnie „Gotham” wcale nie odbiera mi frajdy z oglądania serialu. Choć na kolejne odcinki patrzę bardziej krytycznie, to wciąż bawię się świetnie. A jakie wrażenia odniosłem podczas ósmej odsłony?

poniedziałek, 1 grudnia 2014 12/01/2014 08:30:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #72

krzysztofiński

FILMY


Jest reżyserka „Wonder Woman”


Wreszcie ustalono, kto wyreżyseruje film „Wonder Woman. Będzie to pracująca do tej pory przy serialach Michelle MacLaren („Breaking Bad”, „Gra o tron”, „Żywe trupy”), która pomoże także scenarzystom (póki co nieznanym) w napisaniu odpowiedniej historii.
Już od jakiegoś czasu mówiło się, że za kamerą filmu o najbardziej znanej superbohaterce na świecie, stanie kobieta — ponoć wytwórni bardzo na tym zależało (najpewniej ze względu na naturę amazońskiej księżniczki i jej związki z feminizmem). Wybór MacLaren jest zdecydowanie wyborem bardzo ciekawym, ale też nieco ryzykownym. „Wonder Woman” będzie dla reżyserki wielkoekranowym debiutem, a praca na planie filmu, zwłaszcza tak wielkiej produkcji, nieco różni się od pracy na planie serialu. Tak czy siak trzymam kciuki, bo „Wonder Woman” to jeden z najbardziej oczekiwanych przeze mnie filmów superbohaterskich.

Źródło: hollywoodreporter.com

czwartek, 27 listopada 2014 11/27/2014 12:00:00 PM

Maniak ocenia #210: "Zaginiona dziewczyna".

krzysztofiński

MANIAK KLECI WSTĘP


Jeśli czytaliście moją recenzję powieści Gillian Flynn pt. „Zaginiona dziewczyna”, to pewnie wiecie, że książka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Nie tylko jako fantastycznie skonstruowany kryminał i thriller (bo to tylko jedna warstwa), ale także jako inteligentna opowieść psychologiczna, w której autorka dzieli się niezmiernie ciekawymi spostrzeżeniami na temat małżeństwa.
Z recenzji wiecie też pewnie, że na książkę trafiłem tak naprawdę dzięki informacji o jej filmowej wersji, na którą czekałem ze względu na reżysera — Davida Finchera. A ponieważ w zwyczaju mam zapoznawanie się z dziełem adaptowanym, a potem z adaptacją, to zależało mi, by najpierw przeczytać powieść.
Jestem osobą, która uważa, że choć film stanowi medium zdecydowanie różne od książki i rządzi się innymi prawami, to jednak spojrzenie na ekranizację bez znajomości pierwowzoru jest spojrzeniem niepełnym. Jednocześnie, po dobrej adaptacji filmowej wcale nie oczekuję hiper-wierności oryginałowi i przeniesienia go jeden-do-jednego. Spodziewam się raczej ciekawej interpretacji oraz tego, że filmowcy utrzymają podobny ton oraz przekażą podobne prawdy, jednocześnie dopasowując opowieść do medium i sprawiając, by broniło się samo w sobie. Tego chciałem od „Zaginionej dziewczyny”. Co otrzymałem?

poniedziałek, 24 listopada 2014 11/24/2014 11:53:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #71

krzysztofiński

FILMY


„Bastion” jako cztery filmy


Josh Boone („Gwiazd naszych wina”) napisze i wyreżyseruje dla wytwórni Warner Bros adaptację powieści Stephena Kinga pt. „Bastion” — to już wiadomo od dłuższego czasu. Pierwotnie miał to być jeden, trzygodzinny film, ale studio poprosiło Boone’a, by filmów było więcej — w końcu powieść jest dość obszerna (w oryginale 1168 stron) i jej skrócenie mocno mogłoby się odbić na jakości adaptacji. W ten sposób powstaną aż cztery obrazy, które ułożą się w coś, co już nazywa się bardzo ambitnie: „«Ojcem chrzestnym» postapokaliptycznych thrillerów”.
„Bastion” jest uważany za jedno z najlepszych dzieł Stephena Kinga, a filmowcy od lat przymierzają się do jej kinowej ekranizacji. Dotychczas bezskutecznie. Powstała jednak (notabene) czteroodcinkowa wersja telewizyjna, która odniosła dość spory sukces oraz adaptacja komiksowa.
Projekt Boone’a jest bardzo ambitny i mam nadzieję, że dojdzie do skutku. Jeśli tak, to Warner Bros będzie miał w ręku bardzo mocną serię.

Źródło: deadline.com

środa, 19 listopada 2014 11/19/2014 11:47:00 PM

Maniak inaczej #22: Gerda, Helga i Ingrid, czyli "Once Upon a Time" S04E07

krzysztofiński

MA­NIAK TY­TU­ŁEM WSTĘPU


Uwaga! We wpisie znajdują się: szczegółowy opis i analiza każdej sceny odcinka. Jeśli omawiana odsłona „Once Upon a Time” jeszcze za Wami, to lepiej kliknijcie tutaj, by poznać moją opinię bez ryzyka popsucia sobie zabawy.
Nareszcie nadszedł w czwartym sezonie czas na coś, co najbardziej w tym serialu lubię — genezę czarnego charakteru. Przez sześć odcinków twórcy umieszczali tu i ówdzie wskazówki a propos tajemniczej Ingrid (ostatnio nawet dość sporo), a w siódmym wreszcie do końca odkrywają karty i opowiadają o jej przeszłości w Arendelle.

Maniak ocenia #209: "Once Upon a Time" S04E07

krzysztofiński

MANIAK ZACZYNA


Po ostatnim, znakomitym odcinku „Once Upon a Time” znamy już plany głównego czarnego charakteru sezonu, Królowej Śniegu, i wiemy mniej więcej, jak zamierza do nich dojść. To czego nie wiemy, to jej motywacje. Oczywiście można się ich częściowo domyślić (chęć zyskania rodziny to jawny wyraz tego, że tej rodziny w pewnym momencie życia jej zabrakło), ale zawsze miło poznać historię kryjącą się za negatywną postacią w całości. Zwłaszcza, że w tym serialu zawsze wychodzi to znakomicie.
Jak więc się pewnie spodziewacie, siódma odsłona to właśnie czas na większość wyjaśnień odnośnie Ingrid, co zwiastuje już sam tytuł — „Królowa Śniegu”. Jak się udaje?

wtorek, 18 listopada 2014 11/18/2014 11:45:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #70

krzysztofiński

FILMY


Hollywood Film Awards


14 listopada odbyło się osiemnaste rozdanie nagród Hollywood Film Awards. Gala była o tyle ważna, że po raz pierwszy wyemitowano ją w telewizji.
Na sam początek lista zwycięzców:
  • Nagroda dla aktora drugoplanowego: Robert Duval za rolę w filmie „Sędzia”
  • Nagroda za przełomowy występu aktorki: Shailene Woodley za rolę w filmie „Gwiazd naszych wina”
  • Nagroda dla aktorki drugoplanowej: Keira Knightley za rolę w filmie „Gra tajemnic”
  • Nagroda za przełomową reżyserię: Jean-Marc Vallée za film „Dzika droga”

Maniak ocenia #208: "Constantine" S01E03

krzysztofiński

MANIAK ROZPOCZYNA


„Constantine” rozkręca się bardzo powoli. Nie jest to serial jakoś szczególnie wybitny, nad którym należy się rozpływać z zachwytu i na cześć którego wypada śpiewać peany. Nie jest to jednak także produkcja zła czy przeciętna, jak chcieliby antyfani Goyera czy DC. To zwyczajnie bardzo porządnie zrealizowany kryminał (tak chyba można to określić) z wątkami nadprzyrodzonymi. Do tego całkiem sporo czerpie ze znakomitych komiksów i ma ciekawych bohaterów. Mnie tam więcej do dobrej zabawy (a traktuje „Constantine’a” właśnie jako zabawę) nie potrzeba.
W trzecim odcinku twórcy serialu znów zawierają kilka komiksowych tropów i opowiadają całkiem niezłą, wciągającą historię.

poniedziałek, 17 listopada 2014 11/17/2014 10:35:00 PM

Maniak inaczej #21: Zagubione w tłumaczeniu, czyli cztery różne wersje "Let It Go"

krzysztofiński

MANIAK NA WSTĘPIE


Tłumaczenie audiowizualne to dla mnie jeden z najciekawszych rodzajów przekładu, ponieważ wiąże się z wieloma wyzwaniami i ograniczeniami. Tłumacz musi nie tylko oddać znaczenie oryginalnego tekstu, ale także wziąć pod uwagę inne jego aspekty. Przykładowo, tworząc dubbing do filmu, nie można zapomnieć o takich rzeczach jak: czas wypowiedzi postaci, ruch ust czy wreszcie to, co dzieje się na ekranie.
To jednak jest nic, kiedy w grę wchodzi przekład musicalowej piosenki. Tu trzeba uważać na o wiele więcej pułapek — poza wymienionymi są przecież jeszcze: rytm, melodia, układ rymów czy ukryte znaczenia. Bardzo często dosłowne tłumaczenie w ogóle nie wchodzi w grę i stawia się bardziej na oddanie pewnego nastroju oraz emocji wypływających z utworu.
Tłumacze stosują różne techniki obchodzenia wszystkich takich ograniczeń. Ostateczny efekt zawsze jest bardzo interesujący i chciałbym Wam to pokazać na przykładzie „Let It Go” z filmu „Kraina lodu”. Poniżej przeanalizuję i porównam cztery wersje językowe — oryginalną (angielską), polską, francuskąjapońską. No to zaczynamy.

niedziela, 16 listopada 2014 11/16/2014 10:04:00 PM

Maniak ocenia #207: "Gwiezdne Wojny. Rebelianci" S01E06

krzysztofiński

MANIAK NA POCZĄTEK


Krótkie zwiastuny szóstej już odsłony serialu „Gwiezdne Wojny. Rebelianci” zapowiadały raczej lekką, przyjemną historię, która pełni rolę humorystyczną i daje odpocząć po poprzednim, pełnym wrażeń (i Mocy, nie zapominajmy o Mocy) odcinku. Przygotowując się więc do seansu, nie spodziewałem się niczego szczególnego. Jak bardzo się myliłem!
Szósty odcinek, zatytułowany „Breaking the Ranks”, czy­li „Wyłamując się z szeregu”, okazał się czymś całkowicie innym, niż wskazywały na to zapowiedzi. To odcinek wbrew pozorom bardzo poważny, który w głównej mierze koncentruje się na złowrogim Imperium i pokazuje kolejne zagrożenia, płynące z jego działań. Jak dobrze się tak miło zaskoczyć!

Maniak inaczej #20: Miłość i jeszcze więcej, czyli koncert Edyty Bartosiewicz

krzysztofiński

MANIAK NA POCZĄTEK


Edyta Bartosiewicz to jedna z moich ulubionych artystek muzycznych. Jej piosenki o znakomitych, bardzo inteligentnych tekstach i fantastycznej, pięknej muzyce, towarzyszyły mi w bardzo ważnych momentach życia i zawsze wywoływały niesamowite emocje.
Po ponad dziesięciu latach nieobecności, spowodowanej problemami z głosem, rok temu Edyta wróciła na polską scenę muzyczną z płytą pt. „Renovatio”, którą na nowo czaruje słuchaczy. W tym roku, artystka wraca także w trasę koncertową, a ta zbiega się z premierą kolejnego wydawnictwa, „Love & more…” — reedycji debiutanckiego solowego albumu „Love” w towarzystwie dodatkowej płyty ze znanymi i nieznanymi utworami.
W ramach trasy, Edyta odwiedziła tydzień temu mój rodzinny Toruń, gdzie zagrała w niedawno wyremontowanej Auli UMK. Bardzo czekałem na ten koncert. Muzyki artystki zacząłem słuchać już po tym, jak zniknęła ze sceny, w związku z czym nigdy wcześniej nie miałem okazji posłuchać jej na żywo — zwłaszcza że, jak sama powiedziała, w Toruniu była w zeszłym wieku.

Maniak ocenia #206: "Gotham" S01E07

krzysztofiński

MANIAK PISZE WSTĘP


Po ostatnim odcinku „Gotham”, w którym wreszcie naprawiono sporo błędów poprzednich odsłon, miałem nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. Jednocześnie, gdzieś tam w środku miałem pewne obawy, czy aby na pewno wyższy poziom szóstki nie był tylko jednorazowym wybrykiem twórców, którzy potem powrócą do dawnych nawyków: fabularnych uproszczeń, schematycznych śledztw, irytującej karykaturyzacji świata przedstawionego oraz nachalnych odniesień do komiksów. Za siódemkę brałem się więc bardzo ostrożnie. Były czynniki, które przemawiały na jej korzyść, m.in. znakomite fundamenty podłożone przez poprzednią odsłonę. Do tego Internet aż huczał od pozytywnych opinii. Negatywnie nastrajała jednak osoba scenarzysty odcinka, Bruno Hellera. Twórca serialu samodzielnie popełnił dwa teksty. I choć nie były to scenariusze złe (odcinki dostały ode mnie wszak wysoką ocenę), to jednak obfitowały w to, co w „Gotham” najbardziej mi przeszkadza. Pełen sprzecznych uczuć uruchomiłem odtwarzacz i rozpocząłem seans.

czwartek, 13 listopada 2014 11/13/2014 11:51:00 PM

Maniak inaczej #19: Zniekształcone odbicie, czyli "Once Upon a Time" S04E06

krzysztofiński

MA­NIAK TY­TU­ŁEM WSTĘPU


Uwa­­ga! We wpi­­sie zna­j­du­­ją się: szcze­­gó­­ło­­wy opis i ana­­li­­za ka­ż­dej sce­­ny od­ci­n­ka. Je­­śli oma­­wia­­na od­sło­­na „Once Upon a Time” je­sz­cze za Wami, to le­­piej kli­k­ni­j­cie tu­­taj, by po­­znać mo­­ją opi­­nię bez  ry­­zy­­ka po­­p­su­­cia so­­bie za­­ba­­wy.
Szósty odcinek czwartego sezonu „Once Upon a Time” to zarazem półmetek historii, którą twórcy zakończą w grudniu. A skoro półmetek, to pora udzielić kilku odpowiedzi, by nadać opowieści odpowiedniego tempa i powoli zacząć ją zamykać. Oczywiście twórcy to czynią i muszę przyznać, że udaje się im dość zaskoczyć. Ale od początku.

Maniak ocenia #205: "Once Upon a Time" S04E06

krzysztofiński

MANIAK ZACZYNA


Przez pięć pierwszych odcinków czwartego sezonu „Once Upon a Time” autorzy stopniowo serwowali nam poszczególne elementy intrygi, na pozór niezwiązane ze sobą. W szóstym odcinku wszystko zaczyna się łączyć w spójną całość. Tiara czarnoksiężnika, postaci z „Krainy lodu” oraz tajemnicza Królowa Śniegu — wszystko to dość zgrabnie się zazębia, a widz dostaje przy okazji sporo no­wych informacji.
Oczywiście jeśli oczekiwania, co do kolejnych odsłon oraz rozwiązań zagadek są duże (a włączenie do serialu wciąż popularnej „Krainy lodu” z pewnością je zawyżyło), ciężko im sprostać. Moim zdaniem jednak, szósty odcinek czwartego sezonu, zatytułowany „Family Business”, czyli „Rodzinne sprawy”, sprawdza się doskonale i z całą pewnością zadowala pod względem fabularnym. I nie tylko.

Maniak ocenia #204: "Constantine" S01E02

krzysztofiński

MANIAK ROZPOCZYNA


Pierwszy odcinek serialu „Constantine” można określić w pewnym sensie odcinkiem próbnym. Spełnił oczywiście swoje zadanie jako pilot — twórcy wprowadzili w nim widza do świata, przedstawili poszczególnych bohaterów i ich motywacje oraz zapowiedziano większą tajemnicę. Wszystko to się zgadza, ale należy jednocześnie zauważyć, ze tuż pod koniec dokonano pewnego bilansu i (mniejsza, że dość niezgrabnie) wyrzucono te pomysły, które nie za bardzo się udały (w tym główną kobiecą bohaterkę) do kosza.
Po drugim odcinku spodziewałem się przede wszystkim dwóch rzeczy: że uzupełni luki powstałe po modyfikacji pilota, jednocześnie nie powtarzając tego, co już wiemy oraz że będzie stanowić płynną kontynuację historii. I jak było?

wtorek, 11 listopada 2014 11/11/2014 10:10:00 PM

Maniak ocenia #203: "Gwiezdne Wojny. Rebelianci." S01E05

krzysztofiński

MA­NIAK NA PO­CZĄTEK


Świat „Gwiezd­nych Wo­jen” jest nie­zmier­nie bo­ga­ty i dzię­ki temu każ­dy mo­że od­na­leźć w nim coś dla sie­bie. Jed­ni zwró­cą uwa­gę na tech­nicz­ne aspek­ty — stat­ki ko­smicz­ne, bro­nie, my­śliw­ce; inni sku­pią się być mo­że na fa­scy­nu­ją­cych bit­wach, a jesz­cze inni na kon­kret­nych po­sta­ciach. Mnie naj­bar­dziej w „Gwiezd­nych Woj­nach” od za­wsze pa­sjo­no­wa­ła ta­jem­ni­cza Moc i jej wie­le aspek­tów oraz ry­ce­rze Jedi i to­czą­cy z nimi od­wiecz­ną wal­kę Si­tho­wie. Tak już wi­dać mam, że fa­scy­nu­ją mnie przede wszyst­kim mi­stycz­ne, nie­wy­tłu­ma­czal­ne ele­men­ty róż­nych opo­wie­ści (ja­kie mi­di­chlo­ria­ny?).
W pią­tym od­cin­ku se­ria­lu „Gwiezd­ne Woj­ny. Re­be­lian­ci” Moc, ry­ce­rze Jedi i Si­tho­wie od­gry­wa­ją klu­czo­we zna­cze­nie. Jak pew­nie ła­two się Wam do­my­ślić — na­tych­miast wcią­gną­łem się w nie­sa­mo­wi­tą at­mos­fe­rę.

poniedziałek, 10 listopada 2014 11/10/2014 11:50:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #69

krzysztofiński

FIL­MY


Bę­dzie „Toy Sto­ry 4”


„Toy Sto­ry 3” by­ło jed­ną z nie­wie­lu trze­cich czę­ści se­rii fil­mo­wych, któ­rej uda­ło się prze­wyż­szyć po­przed­nicz­ki. Film sta­no­wił do­sko­na­łe zwień­cze­nie opo­wie­ści o sze­ry­fie Chu­dym, jego przy­ja­cie­lu Bu­zzie Astra­lu i in­nych za­baw­kach. A to, co ro­bił pod ko­niec z ocza­mi… Nie­za­po­mnia­ne wra­że­nia. Oka­zu­je się jed­nak, że na tym nie ko­niec. 16 czerw­ca 2017 roku Pi­xar wy­pu­ści bo­wiem czwar­tą od­sło­nę se­rii. Film wy­re­ży­se­ru­je John Lasse­ter, któ­ry od­po­wia­dał za dwie pierw­sze czę­ści; a au­to­ra­mi po­my­słu na sce­na­riusz są poza nim: An­drew Stan­ton („G­dzie jest Ne­mo?”), Pete Doc­ter („Od­lot”) oraz Lee Unkrich („Toy Sto­ry 3”). Tak Lasse­ter wy­po­wia­da się o pro­jek­cie:
Bar­dzo ko­cha­my te po­sta­ci, są dla nas jak ro­dzi­na. Nie chcie­li­by­śmy ich ru­szać, je­śli nowa opo­wieść nie do­rów­na­ła­by czy nie prze­wyż­szy­ła na­szych wcze­śniej­szych do­ko­nań. „Toy Sto­ry 3” za­koń­czy­ło hi­sto­rię Chu­de­go i Bu­zza z An­dym tak ide­al­nie, że przez dłu­gi czas na­wet przez myśl nie prze­szło nam ko­lej­ne „Toy Sto­ry”. Kie­dy jed­nak An­drew, Pete, Lee i ja wpa­dli­śmy na nowy po­mysł, po pro­stu nie mo­głem się go po­zbyć z gło­wy. Był dla mnie sza­le­nie eks­cy­tu­ją­cy. Wie­dzia­łem, że mu­szę zro­bić ten film — i chcia­łem go sam wyreżyserować.
Sam tro­chę nie wiem, co o tym wszyst­kim my­śleć. Z jed­nej stro­ny udzie­la mi się en­tu­zjazm re­ży­se­ra i z chę­cią po­wró­cę do świa­ta oży­wio­nych za­ba­wek. Z dru­giej — mam jed­nak ja­kąś ta­ką we­wnętrz­ną oba­wę, że film nie do­rów­na po­przed­nicz­kom. Kciu­ki oczy­wi­ście trzy­mam i sta­ram się być jak naj­lep­szej my­śli.

Źró­dło: huffingtonpost.com

Maniak ocenia #202: "Gotham" S01E06

krzysztofiński

MA­NIAK PI­SZE WSTĘP


Ko­lej­ny raz roz­pocz­nę re­cen­zję „Go­tham” po­dob­ny­mi sło­wa­mi, ale chy­ba nic na to nie po­ra­dzę. Bo wi­dzi­cie, je­śli ja­kiś se­rial jed­no­cze­śnie się lubi i jest się świa­do­mym jego wie­lu wad (a mimo to sta­wia naj­wyż­sze oce­ny), to ca­ły czas cze­ka się na mo­ment, w któ­rym twór­cy wresz­cie zo­rien­tu­ją się, że coś ro­bią nie tak. Cze­ka się na od­ci­nek, wo­bec któ­re­go bę­dzie mia­ło się mniej za­strze­żeń; któ­re­go oglą­da­nie nie spra­wi ani tro­chę za­wo­du, ale fraj­dę; któ­ry zwy­czaj­nie po­rwie.
Szó­sty od­ci­nek „Go­tham” nie jest od­cin­kiem ide­al­nym. Na­dal jest w nim kil­ka fa­bu­lar­nych uprosz­czeń czy tro­chę kiep­skiej gry ak­tor­skiej. Jed­no­cze­śnie jed­nak, jest to od­ci­nek, któ­ry spo­ro w se­ria­lu na­pra­wia i któ­ry wresz­cie oglą­da się z za­par­tym tchem nie­mal przez ca­ły czas jego trwa­nia.

niedziela, 9 listopada 2014 11/09/2014 06:19:00 PM

Maniak ocenia #201: "Forever Evil" #4

krzysztofiński

MA­NIAK WE WSTĘPIE


Mi­ni­se­ria „Fo­re­ver Evil” opi­su­ją­ca na­stęp­stwa „Tri­ni­ty War” za­koń­czy­ła się już w maju. Po­nie­waż jed­nak moje ko­mik­so­we za­le­gło­ści się­ga­ją koń­ca grud­nia ubie­głe­go roku, do­pie­ro nie­daw­no prze­czy­ta­łem czwar­ty nu­mer, któ­ry do­tąd bez­piecz­nie le­żał za­bez­pie­czo­ny w spe­cjal­nym kar­to­nie (wie­cie, ta­kie ko­lek­cjo­ner­skie, ma­nia­cze zbo­cze­nia).
Tak czy siak, kie­dy za­bie­ra­łem się do lek­tu­ry mia­łem na­dzie­ję na po­ry­wa­ją­cy dal­szy ciąg hi­sto­rii i do­pro­wa­dze­nie jej na pół­me­tek. W po­przed­nim nu­me­rze ko­mik­su sce­na­rzy­sta do­star­czył czy­tel­ni­kom kil­ku od­po­wie­dzi na nur­tu­ją­ce py­ta­nia i za­su­ge­ro­wał dość cie­ka­wy roz­wój ak­cji. Nic więc dziw­ne­go, że i tym ra­zem spo­dzie­wa­łem się wie­le dobrego.

czwartek, 6 listopada 2014 11/06/2014 11:31:00 PM

Maniak inaczej #18: Na drodze do porozumienia, czyli "Once Upon a Time" S04E05

krzysztofiński

MA­NIAK TY­TU­ŁEM WSTĘPU


Uwa­­ga! We wpi­­sie zna­j­du­­ją się: szcze­­gó­­ło­­wy opis i ana­­li­­za ka­ż­dej sce­­ny od­ci­n­ka. Je­­śli oma­­wia­­na od­sło­­na „Once Upon a Time” je­sz­cze za Wami, to le­­piej kli­k­ni­j­cie tu­­taj, by po­­znać mo­­ją opi­­nię bez ry­­zy­­ka po­­p­su­­cia so­­bie za­­ba­­wy.
Po bom­bo­wej prze­jażdż­ce i ca­łym mnó­stwie na­wią­zań do fil­mów Di­sneya w czwar­tym od­cin­ku tego se­zo­nu „Once Upon a Time” przy­cho­dzi czas na po­wrót do głów­nych wąt­ków i roz­wój bo­ha­te­rów. I choć za­ba­wy w za­uwa­ża­nie cie­ka­wo­stek jest mo­że nie­co mniej, to twór­cy i tak do­star­cza­ją spo­ro fraj­dy i po­zwa­la­ją fa­nom snuć mnó­stwo spe­ku­la­cji.

Maniak ocenia #200: "Once Upon a Time" S04E05

krzysztofiński

MA­NIAK ZA­CZY­NA


„The Appren­tice”, czy­li czwar­ty od­ci­nek czwar­te­go se­zo­nu „Once Upon a Time” po­sta­wił po­przecz­kę bar­dzo wy­so­ko. W zna­ko­mi­ty spo­sób roz­bu­do­wa­no w nim świat oraz mi­to­lo­gię se­ria­lu, do­da­jąc do nich nie­zmier­nie cie­ka­we, nowe ele­men­ty, za po­mo­cą któ­rych uka­za­no wie­le rze­czy z zu­peł­nie no­wej per­spek­ty­wy. Ca­łość oglą­da­ło się nie­zwy­kle przy­jem­nie i z du­żą eks­cy­ta­cją. Nic więc dziw­ne­go, że co do ko­lej­nej od­sło­ny mia­łem spo­re ocze­ki­wa­nia.
W pią­tym od­cin­ku twór­cy po­wra­ca­ją do wąt­ków po­wią­za­nych z „Kra­iną lodu” oraz ba­da­ją re­la­cje mię­dzy bo­ha­te­ra­mi. Do­wia­du­je­my się więc tro­chę wię­cej na te­mat Elsy oraz Kró­lo­wej Śnie­gu, a tak­że śle­dzi­my wpływ prze­szłych wy­da­rzeń na róż­ne po­sta­ci. Czy więc do­sta­je­my od­ci­nek sa­tys­fak­cjo­nu­ją­cy?

wtorek, 4 listopada 2014 11/04/2014 03:25:00 PM

Maniak ocenia #199: "Constantine" S01E01

krzysztofiński

MA­NIAK ROZ­PO­CZY­NA


John Con­stan­ti­ne to bar­dzo cie­ka­wa ko­mik­so­wa po­stać. Nie­jed­no­znacz­ny mag i eg­zor­cy­sta za­de­biu­to­wał w 1984 roku, w se­rii „Sa­ga o po­two­rze z ba­gien” i zo­stał wy­my­ślo­ny przez Ala­na Moo­re’a, au­to­ra „Straż­ni­ków”, „V jak Ven­de­tta” czy „Pro­sto z piek­ła”. Swo­ją wła­sną se­rię, za­ty­tu­ło­wa­ną „Hell­bla­zer” do­stał czte­ry lata póź­niej, w roku 1988. Jego przy­go­dy opi­sy­wa­li m.in. tacy uzna­ni sce­na­rzy­ści jak: Ja­mie De­la­no, Wa­rren Ellis, Brian Azza­re­llo czy Andy Di­ggle. W 2013 roku, po nie­mal dwu­dzie­stu pię­ciu la­tach jego wy­da­wa­nia, wła­dze wy­daw­nic­twa po­sta­no­wi­ły za­mknąć „Hell­bla­ze­ra”, a w jego miej­sce uru­cho­mi­li bar­dziej sto­no­wa­ną, dzie­ją­cą się w głów­nym uni­wer­sum DC se­rię pt. „Con­stan­tine”. W mię­dzy­cza­sie, w 2005 roku, po­wsta­ła też luź­no na­wią­zu­ją­ca do pier­wo­wzo­ru fil­mo­wa pro­duk­cja z Kea­nu Reeve­sem w głów­nej roli. Ob­raz od­niósł umiar­ko­wa­ny suk­ces finan­so­wy, ale nie przy­padł do gu­stu kry­ty­kom.

poniedziałek, 3 listopada 2014 11/03/2014 11:42:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #68

krzysztofiński

FIL­MY


Ma­rvel ogła­sza fil­mo­we pla­ny


Za­czy­nam nie­ty­po­wo, bo od wia­do­mo­ści ma­rve­lo­wych. Za­zwy­czaj fil­my na pod­sta­wie ko­mik­sów wy­daw­nic­twa nie­szcze­gól­nie mnie eks­cy­tu­ją (po­za tymi, któ­re robi Whe­don), bo i też nie­szcze­gól­nie czu­ję się zwią­za­ny z ich bo­ha­te­ra­mi. Jed­nak w kon­tek­ście nie­daw­ne­go ogło­sze­nia War­ner Bros i zamia­rów wy­twór­ni wo­bec ad­ap­ta­cji ko­mik­sów DC, pla­ny Ma­rve­la na ko­lej­ną fa­zę fil­mo­we­go uni­wer­sum wy­da­ją się szcze­gól­nie cie­ka­we. Oto jak się pre­zen­tu­ją:
  • 6 maja 2016 — „Cap­tain Ame­ri­ca: Ci­vil War” — ob­raz na­wią­zu­ją­cy do jed­ne­go z naj­słyn­niej­szych even­tów Ma­rve­la; ma cał­ko­wi­cie od­mie­nić ob­li­cze ki­no­we uni­wer­sum.
  • 4 li­sto­pa­da 2016 — „Doc­tor Strange” — film o naj­słyn­niej­szej po­sta­ci ma­gicz­nej z ko­mik­sów Ma­rve­la. Plot­ki mó­wią o tym, że głów­ną ro­lę za­gra Be­ne­dict Cum­ber­batch, choć mam na­dzie­ję, że to nie­praw­da (bo to by ozna­cza­ło ka­ta­stro­fę dla „Sher­lo­cka”). Do­brze, że pre­mie­ra tego ob­ra­zu od­da­lo­na jest w mia­rę bez­piecz­nie od „Sha­za­ma”.

Maniak ocenia #198: "Gwiezdne Wojny. Rebelianci" S01E04

krzysztofiński

MA­NIAK WE WSTĘPIE


Z dzie­ła­mi po­pkul­tu­ry, czy też w ogó­le sze­rzej, z opo­wia­da­ny­mi za po­mo­cą wsze­la­kich me­diów hi­sto­ria­mi, jest pe­wien pro­blem. Je­śli jest się nimi za­le­wa­nym ze­wsząd, nie­mal­że co­dzien­nie (a ży­je­my w ta­kich cza­sach, że ab­so­lut­nie tak jest), to osta­tecz­nie ła­two za­uwa­żyć pew­ne sche­ma­ty, we­dług któ­rych ko­lej­ne opo­wie­ści są bu­do­wa­ne. Im ła­twiej zaś ta­kie sche­ma­ty od­bior­cy wy­chwy­cić, tym trud­niej jest twór­cy za­sko­czyć i po­ka­zać coś świe­że­go, no­we­go, po­wo­du­ją­ce­go opad szczę­ki. Cza­sa­mi jed­nak, zu­peł­nie nie o to cho­dzi.
Są ta­kie hi­sto­rie, któ­re, choć swo­ją kon­struk­cją zu­peł­nie nie po­wa­la­ją i są bar­dzo prze­wi­dy­wal­ne, ofe­ru­ją od­bior­cy coś in­ne­go — zwy­czaj­ną fraj­dę, przy­jem­ność oraz chwi­lę od­prę­że­nia. I ta­ką hi­sto­rię opo­wia­da­ją twór­cy czwar­te­go od­cin­ka se­ria­lu „Gwiezd­ne Woj­ny. Re­be­lian­ci”.

niedziela, 2 listopada 2014 11/02/2014 09:49:00 PM

Maniak ocenia #197: "Gotham" S01E05

krzysztofiński

MA­NIAK PI­SZE WSTĘP


Już pią­ty ty­dzień mam z se­ria­lem „Go­tham” po­waż­ny pro­blem. Po­mi­mo, że bar­dzo go lu­bię (i sta­wiam ko­lej­nym od­cin­kom same „do­bre”) to jed­nak mam tę świa­do­mość, że jest to pro­duk­cja dość dziw­na i nie­kon­se­kwent­na. Tak jak­by twór­cy nie­ko­niecz­nie wie­dzie­li, czy pójść bar­dziej w go­tyc­ką gro­te­skę Tima Bur­to­na, czy mrocz­ny re­alizm Chri­sto­phe­ra No­la­na. I o ile w kwe­stii sce­no­gra­fii taka hy­bry­da spraw­dza się na­praw­dę świet­nie, o tyle róż­no­rod­ność, je­śli cho­dzi o kre­acje ak­tor­skie, tro­chę już z rów­no­wa­gi wy­trą­ca. Dziw­nie pa­trzy się na dość na­tu­ral­nie, prze­ko­nu­ją­co za­gra­ne po­sta­ci skon­fron­to­wa­ne z ka­ry­ka­tu­ral­ny­mi, prze­ry­so­wa­ny­mi osob­ni­ka­mi — tro­chę se­rial tra­ci na tym pew­nej wia­ry­god­no­ści (przy czym mowa tu oczy­wi­ście o wia­ry­god­no­ści w ra­mach świa­ta przed­sta­wio­ne­go). Ko­lej­ne od­cin­ki utwier­dza­ją mnie więc w prze­ko­na­niu, że „Go­tham” to se­rial dość nie­rów­ny i nie­do­sko­na­ły. Tak jest też tym ra­zem.

środa, 29 października 2014 10/29/2014 11:03:00 PM

Maniak inaczej #17: Uczeń Czarnoksiężnika, czyli "Once Upon a Time" S04E04

krzysztofiński

MA­NIAK TY­TU­ŁEM WSTĘPU

Uwa­­ga! We wpi­­sie zna­j­du­­ją się: szcze­­gó­­ło­­wy opis i ana­­li­­za ka­ż­dej sce­­ny od­ci­n­ka. Je­­śli oma­­wia­­na od­sło­­na „Once Upon a Time” je­sz­cze za Wami, to le­­piej kli­k­ni­j­cie tu­­taj, by po­­znać mo­­ją opi­­nię bez ry­­zy­­ka po­­p­su­­cia so­­bie za­­ba­­wy.
Czwar­ty od­ci­nek czwar­te­go se­zo­nu „On­ce Upon a Time” ob­fi­to­wał nie tyl­ko w od­po­wie­dzi na wie­le py­tań (oraz ko­lej­ne ta­jem­ni­ce), ale tak­że w mnó­stwo od­wo­łań do fil­mów ani­mo­wa­nych Di­sneya — przede wszyst­kim do seg­men­tu „U­czeń czar­no­księż­ni­ka” w „Fan­ta­zji”. Pod­czas se­an­su uśmiech po­ja­wiał mi się na twa­rzy co chwi­lę i już tłu­ma­czę, dla­cze­go.

Maniak ocenia #196: "Once Upon a Time" S04E04

krzysztofiński

MA­NIAK ZA­CZY­NA


W pre­mie­rze czwar­te­go se­zonu „Once Upon a Time” spo­ro by­ło rze­czy, któ­re mo­gły eks­cy­to­wać fa­nów se­ria­lu, ba­śni oraz ani­ma­cji Dis­neya. Wspo­mnieć moż­na choć­by o wpro­wa­dze­niu po­sta­ci z „Kra­iny Lodu” czy nie­zmier­nie cie­ka­wym roz­wo­ju wąt­ku Re­gi­ny i Ro­bi­na Hoo­da. Mnie bar­dzo za­cie­ka­wi­ła na­wią­zu­ją­ca do seg­men­tu „U­czeń czar­no­księż­ni­ka” ta­jem­ni­cza tia­ra, któ­rą Ti­te­li­tu­ry alias pan Gold zna­lazł w opusz­czo­nej re­zy­den­cji.
Od sa­me­go po­cząt­ku by­łem pe­wien, że tia­ra jest bar­dzo waż­nym ma­gicz­nym ar­te­fak­tem, któ­ry spo­ro na­mie­sza w świe­cie „Once Upon a Time”. Ina­czej Ti­te­li­tu­ry by się na nią nie po­ku­sił — to lo­gicz­ne. Już w czwar­tym od­cin­ku czwar­te­go se­zo­nu, za­ty­tu­ło­wa­nym zresz­tą „The App­ren­tice”, czy­li „Uczeń” (od­wo­ła­nie do „Ucz­nia czar­no­księż­ni­ka”), do­wia­du­je­my się o przed­mio­cie wię­cej. Czy od­po­wie­dzi sa­tys­fak­cjo­nu­ją?

wtorek, 28 października 2014 10/28/2014 10:21:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #67

krzysztofiński

FIL­MY


Geoff Johns o se­ria­lach i fil­mach DC


Geoff Johns po raz ko­lej­ny po­twier­dził roz­dziel­ność te­le­wi­zyj­ne­go i fil­mo­we­go uni­wer­sum DC, pod­kre­śla­jąc tym sa­mym wa­gę, ja­ką War­ner Bros przy­wią­zu­je do swo­bo­dy twór­czej lu­dzi, pra­cu­ją­cych nad ad­ap­ta­cja­mi ko­mik­sów. Użył jed­nak pew­ne­go klu­czo­we­go sło­wa, któ­re ka­że spoj­rzeć na spra­wę z jesz­cze in­nej per­spek­ty­wy.
Pa­trzy­my na wszyst­ko jak na swe­go ro­dza­ju mul­ti­wer­sum. Mamy świat te­le­wi­zyj­ny oraz świat fil­mo­wy i oba współ­ist­nie­ją. Z twór­cze­go punk­tu wi­dze­nia cho­dzi po pro­stu o ty, by każ­dy mógł stwo­rzyć jak naj­lep­szy pro­dukt, opo­wie­dzieć jak naj­lep­szą hi­sto­rię, zbu­do­wać jak naj­lep­szy świat. Każ­dy ma ja­kąś wi­zję i chce­my tym wi­zjom po­zwo­lić za­ist­nieć. Cho­dzi przede wszyst­kim o bo­ha­te­rów. Bar­dzo lu­bię „Mar­vel’s Agents of S.H.I.E.L.D.” i to, co robi Ma­rvel. Je­stem na­praw­dę wiel­kim fa­nem. Na­sze po­dej­ście jest jed­nak inne.
To wszyst­ko zga­dza się z tym, jak ja na te pro­duk­cje za­wsze pa­trzy­łem. W ko­mik­sach DC ist­nie­je bo­wiem coś ta­kie­go jak mul­ti­wer­sum, w któ­rym współ­ist­nie­je wie­le róż­nych świa­tów. Na po­dob­nej za­sa­dzie dzia­ła­ją fil­my i se­ria­le. I to jest do­bra kon­wen­cja, po­nie­waż dzię­ki niej bę­dzie­my mo­gli zo­ba­czyć róż­ne in­ter­pre­ta­cje tych sa­mych hi­sto­rii. Dla mnie bom­ba i cie­szę się, że wresz­cie po­wie­dzia­no o tym wprost.

niedziela, 26 października 2014 10/26/2014 05:35:00 PM

Maniak ocenia #195: "Gwiezdne Wojny. Rebelianci" S01E03

krzysztofiński

MA­NIAK NA PO­CZĄTEK



Po pierw­szych dwóch od­cin­kach se­ria­lu „Gwiezd­ne Woj­ny. Re­be­lian­ci”, któ­re zło­żo­no w nie­speł­na go­dzin­ny film pt. „Iskra Re­be­lii”, wresz­cie się­gną­łem po trze­cią od­sło­nę. Jak pew­nie wie­cie z mo­jej re­cen­zji, wstęp do se­ria­lu bar­dzo mi się po­do­bał. Byli nie­źli bo­ha­te­ro­wie, przy­zwo­ita ani­ma­cja, a przede wszyst­kim opo­wieść osa­dzo­no w in­te­re­su­ją­cych cza­sach.
Po „Iskrze Re­be­lii” mia­łem jed­nak spo­ro py­tań. Za­sta­na­wia­łem się przede wszyst­kim, w ja­kim kie­run­ku pój­dą twór­cy, przy­go­to­wu­jąc dal­sze przy­go­dy za­ło­gi stat­ku „Duch” i jak ca­ła hi­sto­ria zo­sta­nie wpa­so­wa­na w świat „Gwiezd­nych Wo­jen”. Spo­dzie­wa­łem się ra­czej jed­no­od­cin­ko­wych hi­sto­rii, z ma­lu­ją­cą się w tle więk­szą in­try­gą. Co do­sta­łem?

sobota, 25 października 2014 10/25/2014 11:17:00 PM

Maniak ocenia #194: "Gotham" S01E04

krzysztofiński

MA­NIAK SŁO­WEM WSTĘPU


„Ar­kham” — sło­wo, na dźwięk któ­re­go ser­ca fa­nów ko­mik­sów o Bat­ma­nie za­czy­na­ją bić szyb­ciej. I trud­no się dzi­wić — to w koń­cu wy­raz, któ­ry ko­ja­rzy się przede wszyst­kim ze słyn­nym szpi­ta­lem psy­chia­trycz­nym, w któ­rym za­mknię­ci są dość spe­cy­ficz­ni pa­cjen­ci. Tak zwa­ny Ar­kham Asy­lum to miej­sce, w któ­rym przy odro­bi­nie (nie)szczę­ścia znaj­dzie­my Jo­ke­ra, Two­-Fa­ce’a, Po­ison Ivy, Zsa­sza i in­nych, nie­bez­piecz­nych prze­ciw­ni­ków czło­wie­ka­-nie­to­pe­rza. „Ar­kham” wie­le też po­wie fa­nom gier kom­pu­te­ro­wych — szpi­tal grał wszak bar­dzo waż­ną ro­lę w kil­ku pro­duk­cjach stu­dia Rock­stea­dy z Bat­ma­nem w roli głów­nej. Te­raz swo­je trzy gro­sze do hi­sto­rii tego miej­sca do­rzu­ca­ją twór­cy „Go­tham”.
Czwar­ta od­sło­na pierw­sze­go se­zo­nu se­ria­lu zo­sta­ła za­ty­tu­ło­wa­na wła­śnie „Ar­kham”. Tu­taj jed­nak na­zwa ta nie od­no­si się tyl­ko i wy­łącz­nie do sa­me­go szpi­ta­la, ale tak­że do ca­łej dziel­ni­cy, na­zwa­nej „Ar­kham City” (co sta­no­wi cał­kiem zgrab­ne na­wią­za­nie do gry od Rock­stea­dy). Dziel­ni­ca ta zaś, ma dla od­cin­ka klu­czo­we zna­cze­nie.

piątek, 24 października 2014 10/24/2014 08:27:00 PM

Maniak ocenia #193: "Dreamfall: Chapters. Book One: Reborn"

krzysztofiński

MA­NIAK KLE­CI WSTĘP


Osiem lat. Tyle cze­ka­łem na kon­ty­nu­ację jed­nej z naj­wspa­nial­szych (mo­im zda­niem) gier w hi­sto­rii kom­pu­te­ro­wej roz­ryw­ki — „Dream­fa­lla”. Trzy dni temu wresz­cie się do­cze­ka­łem.
Saga „Naj­dłuż­sza po­dróż” za­wsze zaj­mo­wa­ła w moim ser­cu miej­sce szcze­gól­ne. Jej dwie pierw­sze czę­ści skła­do­we, to jed­ne z naj­le­piej opo­wie­dzia­nych i mo­ich ulu­bio­nych hi­sto­rii — głę­bo­kie, in­te­li­gent­ne i przede wszyst­kim moc­no ab­sor­bu­ją­ce. W moim mnie­ma­niu sta­no­wią one nie­pod­wa­żal­ny do­wód na to że grę kom­pu­te­ro­wą moż­na uznać za dzie­ło sztu­ki.
Skła­mał­bym jed­nak, gdy­bym stwier­dził, że „Dream­fall: Chap­ters” wy­cze­ki­wa­łem tyl­ko z po­wo­du ogrom­nych wa­lo­rów ar­ty­stycz­nych po­przed­ni­czek. Ow­szem, był to je­den z naj­waż­niej­szych po­wo­dów, ale nie je­dy­ny. Na grę cze­ka­łem też dla­te­go, by wresz­cie po­znać losy bo­ha­te­rów, któ­rych twór­cy po­zo­sta­wi­li w nie­zwy­kle dra­ma­tycz­nych chwi­lach. Przez osiem lat tkwi­łem w nie­wie­dzy, co do tego, jak da­lej po­to­czy się hi­sto­ria Zoë Ca­sti­llo, April Ryan i Kia­na Alvane. I wresz­cie po­zna­łem przy­naj­mniej czę­ścio­we od­po­wie­dzi na nur­tu­ją­ce mnie py­ta­nia.

wtorek, 21 października 2014 10/21/2014 11:19:00 PM

Maniak ocenia #192: "Bogowie"

krzysztofiński

MA­NIAK NA WSTĘPIE


Ostat­nie naj­gło­śniej­sze pol­skie ki­no­we pro­duk­cje to w więk­szo­ści albo fil­my hi­sto­rycz­ne, albo bio­gra­ficz­ne. Mie­li­śmy już w tym roku ob­raz o Ry­szar­dzie Ku­kliń­skim („Jack Strong”) kil­ka o Po­wsta­niu War­szaw­skim („Pow­sta­nie War­szaw­skie”, „Mia­sto 44”), a te­raz przy­szedł czas na „Bo­gów” — film o Zbi­gnie­wie Re­li­dze, zmar­łym nie tak daw­no kar­dio­chi­rur­gu i po­li­ty­ku, któ­ry stał za pierw­szym uda­nym prze­szcze­pem ser­ca w Pol­sce.
O „Bo­gach” gło­śno by­ło jesz­cze dłu­go przed pre­mie­rą. Pierw­sze ma­te­ria­ły z pro­duk­cji, a póź­niej zwia­stu­ny na­stra­ja­ły bar­dzo po­zy­tyw­nie i da­wa­ły na­dzie­ję na po­ry­wa­ją­cy film. Na­dzie­je te po­twier­dził sze­reg na­gród, ja­kie ob­raz otrzy­mał na nie­daw­nym fe­sti­wa­lu w Gdy­ni (m.in. za naj­lep­szy film i naj­lep­szą głów­ną ro­lę mę­ską). Wresz­cie na­de­szła ki­no­wa pre­mie­ra, na któ­rą cze­ka­łem z za­par­tym tchem.

poniedziałek, 20 października 2014 10/20/2014 11:54:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #66

krzysztofiński

FIL­MY


Osta­tecz­ne pla­ny WB co do ko­mik­so­wych fil­mów


Ke­vin Tsu­ji­ha­ra, dy­rek­tor ge­ne­ral­ny War­ner Bros, zdra­dził wresz­cie in­for­ma­cje na te­mat pla­nów stu­dia, co do fil­mo­wych ad­ap­ta­cji ko­mik­sów DC. Oto ja­kie fil­my się uka­żą:
  • „Bat­man v Su­per­man: Dawn of Ju­stice”, re­ży­se­ria: Zack Sny­der(2016),
  • „Su­icde Squad”, re­ży­se­ria: Da­vid Ayer(2016),
  • „Won­der Wo­man” z Gal Ga­dot w roli głów­nej (2017),
  • „Ju­stice League Part One”, re­ży­se­ria: Zack Sny­der; Ben Affleck, Hen­ry Ca­vill i Amy Adams po­wró­cą zaś do swych ról (2017),
  • „The Flash” z Ezrą Mi­lle­rem w roli głów­nej (2018),
  • „Aqua­man” z Ja­so­nem Mo­mo­ą w roli głów­nej (2018),
  • „Sha­zam” (2019)
  • „Ju­stice League Part Two”, re­ży­se­ria: Zack Sny­der (2019),
  • „Cy­borg” z Ra­yem Fi­she­rem w roli głów­nej (2020),
  • “Green Lan­tern” (2020).

niedziela, 19 października 2014 10/19/2014 11:55:00 PM

Maniak inaczej #16: Królowa Śniegu pokazuje pazurki, czyli "Once Upon a Time" S04E03

krzysztofiński

MA­NIAK TY­TU­ŁEM WSTĘPU


Uwa­­ga! We wpi­­sie zna­j­du­­ją się: szcze­­gó­­ło­­wy opis i ana­­li­­za ka­ż­dej sce­­ny od­ci­n­ka. Je­­śli oma­­wia­­na od­sło­­na „Once Upon a Time” je­sz­cze za Wami, to le­­piej kli­k­ni­j­cie tu­­taj, by po­­znać mo­­ją opi­­nię bez ry­­zy­­ka po­­p­su­­cia so­­bie za­­ba­­wy.
„Once Upon a Time” nie tra­ci tem­pa. Twór­cy z po­wo­dze­niem za­sie­wa­ją ko­lej­ne tro­py i da­ją wi­dzom wspa­nia­łe pole do ma­new­ru, je­śli cho­dzi o zbie­ra­nie owych po­szlak i skła­da­nie ich w jed­ną ca­łość. A ja uwiel­biam ta­ką za­ba­wę! Co więc ta­kie­go wy­da­rzy­ło się w te­go­ty­go­dnio­wej od­sło­nie se­ria­lu?

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates

Logo: Takano Hiro. Modyfikacja szablonu: Krzysztofiński. Technologia Blogger