poniedziałek, 30 grudnia 2013 12/30/2013 11:50:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #24

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK PISZE WSTĘP


Święta, wolne i koniec roku
robią swoje
Dzisiejsze podsumowanie tygodnia będzie wyjątkowo krótkie. Krótkie, bo ostatni tydzień 2013 roku z wiadomych względów nie obfitował w wielkie popkulturowe wydarzenia. A przynajmniej w takie wydarzenia, które szczególnie by mnie zainteresowały.
W związku z tym dziś naprawdę skromnie: trzy zwiastuny seriali i jedna ważna, ale smutna wiadomość.
Podejrzewam, że w przyszły poniedziałek będzie niestety podobnie z liczbą wieści, ale może się mylę.

niedziela, 29 grudnia 2013 12/29/2013 11:44:00 PM

Maniak poleca #11: "Camelot"

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK ROZPOCZYNA


"Camelot" nie wszystkim
przypadnie do gustu
Są czasami takie seriale, o których zdanie jest mocno podzielone. Seriale przez jednych chwalone, a drugich ganione. Zazwyczaj są to produkcje, w których zastosowano jakieś ciekawe rozwiązanie, czy to na poziomie technicznym, czy fabularnym. Rozwiązanie, które, siłą rzeczy, nie zadowoli wszystkich. A już nie daj Boże, kiedy przedstawia się znaną i lubianą historię w zupełnie innym świetle, nadając bohaterom nowe cechy i w odmienny niż zazwyczaj sposób, interpretując wydarzenia.
Takim serialem był "Camelot", którego twórcy postanowili pokazać swoje, nowe spojrzenie na legendę o Królu Arturze. Ponieważ już w dzieciństwie interesowałem się legendami arturiańskimi (namiętnie oglądając "Merlina" z Samem Neillem i Mirandą Richardson), do "Camelot" nie trzeba było mnie namawiać. A zwłaszcza, że jedną z głównych ról miała tam zagrać jedna z moich ulubionych aktorek - hipnotyzująca Eva Green.

sobota, 28 grudnia 2013 12/28/2013 11:58:00 PM

Maniak ocenia #84: "Kapitan Phillips"

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK SŁOWEM WSTĘPU


To zabawne, ale o "Kapitanie..."
dowiedziałem się dopiero w kinie
To zabawne, żeby w dobie Internetu i dzisiejszej technologii dowiadywać się o filmach dopiero w kinie, niczym za dawnych czasów. A jednak. Pomimo, że wszelkie filmowe nowinki staram się śledzić na bieżąco, "Kapitan Phillips" gdzieś tam mi umknął w natłoku innych wiadomości. O obrazie dowiedziałem się więc dopiero podczas jednej z wizyt w kinie, kiedy przed seansem puszczono, jak to zwykle bywa, kilka zwiastunów.
Zapowiedź "Kapitana Phillipsa" zwróciła moją uwagę przede wszystkim ciężkawym i nieco surowym klimatem, a także nietypowym umiejscowieniem akcji. Niecodziennie można przecież obejrzeć film o somalijskich piratach (teraz już częściej, a to dlatego, że "Kapitan Phillips" niejako zrodził bum na takie filmy i teraz szybko powstają fabuły i dokumenty skupione wokół tej tematyki). Skoro więc już wpadłem w tę marketingową, zwiastunową pułapkę, w końcu udałem się do kina.

czwartek, 26 grudnia 2013 12/26/2013 11:50:00 PM

Maniak ocenia #83: "Revenge" S03E04

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK KLECI WSTĘP


"Revenge" obfituje
w ciekawe postaci
Podstawą dobrego serialu są ciekawe postaci. Nie tylko ta główna powinna porywać, ale dobrze, gdy także te poboczne przykuwają uwagę widza. Ich losy winny wzbudzać zainteresowanie, nie nużyć i w jakiś sposób, może niezupełnie z początku oczywisty, łączyć się z główną historią. W ten sposób serial ma już zapewnioną połowę sukcesu.
"Revenge" ma to szczęście, że ciekawych, a przede wszystkim bardzo niejednoznacznych bohaterów jest w nim sporo. Jest oczywiście główna bohaterka, która niejako ciągnie tę produkcję, są naprawdę intrygujący antagoniści, z niezwykłą Victorią Grayson na czele; jest enigmatyczny Nolan Ross, którego intencje od samego początku tak naprawdę do końca nie są znane... "Revenge" nie ogląda się tylko dla jednego (lub jednej) z nich, ale dla wszystkich. A czwarty odcinek trzeciego sezonu udowadnia, jak mądrze pomyślane są to postaci.

poniedziałek, 23 grudnia 2013 12/23/2013 11:10:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #23

Krzysztof Karol Bożejewicz

FILMY


Chris Terrio poprawi kontynuację "Człowieka ze stali"


Chris Terrio
dorzuci swoje trzy grosze
do kontynuacji "Człowieka ze Stali"
Chris Terrio, autor scenariusza do "Operacja Argo" Bena Afflecka, został zatrudniony do prac nad tekstem wciąż nie zatytułowanej kontynuacji "Człowieka ze stali". Autorami pierwotnej wersji są David S. Goyer oraz Zack Snyder.
Takie posunięcie może właściwie oznaczać dwie rzeczy. Po pierwsze, być może tekst Goyera i Snydera jest tak beznadziejny, że do niczego się nie nadaje, tylko do poprawek. W tę wersję wydarzeń jednak nie chce mi się za bardzo wierzyć, choć pewnie będzie popularna wśród nienawistników Goyera.
O wiele bardziej prawdopodobne jest to, że Ben Affleck, który najpewniej zajmie się także solowymi filmami o Batmanie, ściągnął swego współpracownika, by: po pierwsze, mieć więcej wkładu w to, jak Batman zostanie w filmie przedstawiony i po drugie, stworzyć grunt pod przyszłe, solowe filmy. Jeśli jest tak rzeczywiście, to jestem jak najbardziej za.

Maniak ocenia #82: "Once Upon a Time" S03E04

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK ZACZYNA


Twórcy OUAT
umiejętnie stosują retrospekcje
Bardzo lubię, kiedy w opowiadanej za pomocą dowolnego medium historii wykorzystywany jest zabieg retrospekcji. Polega on na przeplataniu głównych wydarzeń z takimi, które działy się wcześniej. Rozwiązanie to po mistrzowsku zastosowano w serialu "Zagubieni", gdzie w każdym odcinku mogliśmy przyglądać się nie tylko wydarzeniom na wyspie, ale także tym, które działy się w przeszłości poszczególnych bohaterów.
Oczywiście retrospekcje mają największy sens, kiedy odkrywane są w nich tajemnice, które mają wpływ na teraźniejsze wydarzenia. Takim tropem zdają się podążać scenarzyści "Once Upon a Time", którzy zresztą swój warsztat rozwijali, pracując nad "Zagubionymi". Stosując retrospekcje, pozwalają z bliska przyjrzeć się bohaterom i motywom, które kierują ich działaniami. Odkrywają też wiele, szokujących tajemnic, które nie pozostają bez wpływu na główną oś fabuły. Tak też jest w czwartym odcinku trzeciego sezonu serialu.

niedziela, 22 grudnia 2013 12/22/2013 11:56:00 PM

Maniak ocenia #81: Gingitsune S01E03

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK WE WSTĘPIE


Potrzeba dziś trochę optymizmu
Ostatnio pojawił się wśród niektórych odbiorców popkultury pewien pociąg do pesymizmu. Nie lubimy, gdy filmy czy seriale kończą się szczęśliwie i narzekamy, gdy główny bohater nie ginie na końcu. Gardzimy optymistyczną postawą reżysera i scenarzystów, uważając ją za przejaw głupoty i nietrzeźwego podejścia do rzeczywistości. Coraz więcej utworów wpisuje się gdzieś w ten trend, by pokazywać jakie to życie na tym świecie jest pełne brudu, smutku, cierpienia i czego tam jeszcze dusza (nie) zapragnie.
Tymczasem nadzieja i wiara, choć zabrzmi to pewnie banalnie i sztampowo, są nam bardzo w życiu bardzo potrzebne. Gdzieś tam głęboko, choć wolelibyśmy się do tego nie przyznawać, odczuwamy potrzebę bycia zapewnionym, że wszystko będzie dobrze. Twórcy "Gingitsune" wychodzą tej potrzebie naprzeciw.

sobota, 21 grudnia 2013 12/21/2013 11:47:00 PM

Maniak marudzi #11: Reakcje fan(atyk)ów

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK ZACZYNA


Najpierw było:
"Że Ledger Jokerem?
A potem:
"Łał, najlepszy Joker!"
To już zdarzało się tyle razy, że powoli staje się nudne. Wszystko za każdym razem przebiega w identyczny sposób. Najpierw jest pomysł na film, który powstanie na podstawie jakiegoś znanego i cieszącego się dużą popularnością dzieła popkultury. Przez jakiś czas wiemy tylko o tym, że będzie, więc zanim dojdą do nas szczegóły, mamy już w głowie pewien obraz tego, jaki ten film powinien być. I wtedy się zaczyna, bo nagle okazuje się, że twórcy idą w zupełnie innym kierunku. Że zamiast upragnionego aktora, w roli głównej obsadzają kogoś, kto naszym zdaniem w ogóle się do tego nie nadaje. Kogoś, kto jest zwyczajnie do bani. Bo ma za małe uszy. Albo grał homoseksualistę. Albo nie sprawdził się w jednej roli. Albo grał do tej pory zupełnie inne postaci. I później takie pseudopowody i narzekania zostawiamy w Internecie. Oczywiście w końcu się okazuje, że racji nie mieliśmy (w tej chwili uśmiechają się: Michael Keaton, Heath Ledger, Anne Hathaway i inni) i udajemy, że wcale nie zrzędziliśmy i wiedzieliśmy, że tak będzie.
No ale w porządku. Marudzić i wyrażać swoje zdanie możemy, nawet jeśli jest niesprawiedliwe, bo w końcu mamy tę "wolność słowa". Czasem jednak, takie narzekania przekraczają wszelkie granice dobrego smaku.

piątek, 20 grudnia 2013 12/20/2013 11:58:00 PM

Maniak ocenia #80: "Elementary" S02E04

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK WE WSTĘPIE


Kim jest Holmes?
Gdyby kogoś z nas postawić pod murem i zapytać kim jest Sherlock Holmes, pewnie nie miałby problemu (prawda?) z odpowiedzią na to pytanie. Z ust większości padłyby prawdopodobnie słowa w stylu: "ekscentryczny i dziwaczny, acz genialny detektyw z facjatą Basila Rathbone'a/Jeremy'ego Bretta/Benedicta Cumberbatcha/Jonny'ego Lee Millera (niepotrzebne skreślić, ewentualnie potrzebne dopisać), stosujący metodę dedukcji; bohater książek Arthura Conana Doyle'a ". Kim jest Holmes, wszyscy więc wiemy. Ale kim był, zanim został detektywem?
Odpowiedź na to drugie pytanie, okazuje się, nie jest wcale taka łatwa, ponieważ sam Doyle potraktował wczesne lata Holmesa po macoszemu, zamieszczając w swoich powieściach i opowiadaniach jedynie małe wskazówki. Także w niewielu adaptacjach czy reinterpretacjach zwraca się uwagę na wczesne lata detektywa. "Elementary" daje jednak w czwartym odcinku drugiego sezonu możliwość spojrzenia za kulisy i dowiedzenia kilku faktów na temat tego, co ukształtowało to wcielenie Sherlocka.

środa, 18 grudnia 2013 12/18/2013 11:49:00 PM

Maniak inaczej #3: Seriale z dzieciństwa #2

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK PISZE WSTĘP


Dziś o anime
W poprzedniej odsłonie "Seriali z dzieciństwa" opowiadałem o produkcjach wytwórni "Hanna-Barbera", m.in.: "Scooby-Doo", "Flintstonach" i "Jetsonach". Dziś, wspólną cechą seriali animowanych, o których opowiem będzie nie studio, a kraj ich produkcji. A będzie to kraj szczególnie mi bliski, bo Japonia.
Choć za japońskimi animacjami nie szalałem w dzieciństwie jakoś szczególnie, to okazuje się, że mimo wszystko oglądałem ich całkiem sporo. Co warto podkreślić, w przypadku niektórych pozycji, nie zdawałem sobie sprawy, że zostały (w całości lub części) wyprodukowane w Japonii i dopiero niedawno się o tym dowiedziałem.
A co takiego oglądałem, kiedy byłem mały?

poniedziałek, 16 grudnia 2013 12/16/2013 11:52:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #22

Krzysztof Karol Bożejewicz

FILMY


Filmowe nominacje do Złotych Globów


Zlote Globy filmowo...
Dzisiejsza odsłonę cotygodniowego podsumowanie tygodnia otworzy lista filmowych nominacji do Złotych Globów. W siedemdziesiątej pierwszej odsłonie gali, na statuetkę mają szanse:

Najlepszy film fabularny:
  • "Zniewolony. 12 Years a Slave"
  • "Kapitan Phillips"
  • "Grawitacja"
  • "Philomena"
  • "Wyścig"

niedziela, 15 grudnia 2013 12/15/2013 11:58:00 PM

Maniak ocenia #79: "The Crazy Ones" S01E04

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK TYTUŁEM WSTĘPU


Złodziej weny
w "The Crazy Ones"
Jest podstępny, złośliwy i bezlitosny. Czyha w ciemności i czeka na najwłaściwszy moment. Zaatakuje wtedy, gdy będzie to najbardziej boleć i męczyć. Kiedy ofiara najmniej się tego spodziewa. Kiedy akurat potrzebuje tego, co jej zostanie zabrane. Kiedy ma zobowiązania i wiszą nad nią terminy. Co to takiego? To złodziej weny.
Każdy, kto kiedykolwiek parał się tworzeniem, zna tę bestię doskonale i nie raz musiał z nią walczyć. Czasami pogoń za tym przebiegłym złodziejem trwa krótko, ale czasem może zająć sporo cennego czasu. Najlepiej po ataku od razu zacząć szukać pomocy. Odzyskać wenę od złodzieja może pomóc wszystko: od elementów otoczenia, o które złodziej się potknie, po przypadkowe słowa losowo spotkanej osoby, które na tyle go zdezorientują, że łatwiej będzie go dopaść.
A jak do złodzieja weny podchodzą twórcy "The Crazy Ones"?

sobota, 14 grudnia 2013 12/14/2013 11:55:00 PM

Maniak poleca #10: "Powrót do przeszłości"

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK ROZPOCZYNA


Uwielbiam podróże w czasie
Uwielbiam, kiedy w popkulturze podejmowany jest temat podróży w czasie i różnych paradoksów z nią związanych. Jest on szczególnie ciekawy dlatego, że można na niego spojrzeć z wielu perspektyw i zaadaptować na potrzeby swojego dzieła różne, nie zawsze zgodne ze sobą teorie. 
Przede wszystkim pojawia się pytanie, czy podróżujący w czasie może wpływać na przeszłe wydarzenia i je zmieniać. Czasem  twórcy odpowiadają, że owszem, uzasadniając niekiedy to twierdzenie teorią równoległych wszechświatów; czasem odpowiadają, że nie. Zdarza się również, i to chyba mój ulubiony przypadek, że osoba, pragnąca zmienić bieg wydarzeń, de facto do nich doprowadza.
Różnie wygląda też sama podróż. Do jej odbycia czasami wykorzystywane bywają wehikuły czasu, portale... Zdarza się też, że ktoś ma po prostu moc dowolnego przenoszenia się w czasie i przestrzeni. Możliwy jest też przypadek, w którym w czasie podróżuje jedynie świadomość.
Podróże w czasie w popkulturze to tak naprawdę temat na osobną notkę, ale poruszam go nie bez powodu. Chcę bowiem opowiedzieć o pewnym filmie, który moje uwielbienie do tego tematu niejako rozpoczął.

piątek, 13 grudnia 2013 12/13/2013 11:54:00 PM

Maniak marudzi #10: Co wy chcecie zrobić z książkami?

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK W ROZPOCZĘCIU


Książki nie mają dziś łatwo
Do napisania tej notki skłoniło mnie wiele rzeczy, które powoli zaczęły się nawarstwiać. Wszystko zaczęło się od wieści o pracach nad ustawą, która wprowadzałaby zakaz sprzedaży książek za cenę niższą niż okładkowa przez sześć do osiemnastu miesięcy od wprowadzenia ich na rynek. Potem przeczytałem o dziwnej polityce wydawców najnowszego "Wiedźmina", którzy nie zdecydowali się na jednoczesną premierę wydania papierowego i elektronicznego, co ostatecznie doprowadziło do przygotowania pirackiego e-booka (ach, ta nasza zaradność). I wreszcie, trafiłem na tę notkę na blogu Dolina Kulturalna (przy okazji, polecam - zarówno notkę, jak i bloga). I w końcu nie wytrzymałem i musiałem wszystko to, co się we mnie zaczęło kotłować, przelać na pap... do pamięci komputera. Może będzie mi teraz lżej.

Maniak ocenia #78: "Once Upon a Time in Wonderland" S01E02

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK WE WSTĘPIE


Czy "OUAT in Wonderland"
dorównuje starszej siostrze?
Kiedy skończyli się "Zagubieni" musiałem trochę poczekać na produkcję, której uda się wypełnić po nich lukę. Prób było kilka, choćby "Flashforward" czy "Happy Town", ale nie były to próby do końca udane. W końcu nadszedł rok 2011 i ukazał się serial "Once Upon a Time". Od razu wkroczył do grona moich ulubionych i do dziś tam pozostał.
W tym roku wystartowała siostrzana produkcja "Once Upon a Time in Wonderland". Zachowując wiele ze stylistyki zarówno "Zagubionych", jak i starszej siostry (mam tu na myśli głównie sposób konstruowania historii), pilotowy odcinek okazał się naprawdę dobry, dając nadzieję na ciekawy ciąg dalszy.
Czy drugi odcinek spełnił oczekiwania, jaki w nim pokładałem?

czwartek, 12 grudnia 2013 12/12/2013 11:51:00 PM

Maniak ocenia #77: "Revolution" S02E04

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK PISZE WSTĘP


"Revolution" przyspiesza
Dotychczasowe odcinki "Revolution" okazały się o wiele lepsze, niż te pierwszego sezonu - mocniejsze, dojrzalsze i przede wszystkim ciekawsze. Jednak to był dopiero wstęp. Wstęp do dalszej historii, która ma szansę postawić poprzeczkę przed "Revolution" jeszcze wyżej.
Twórcy bardzo mądrze wykorzystali pierwsze trzy odcinki, by wprowadzić widza w obecną sytuację, poustawiać wszystkie pionki w odpowiednich miejscach na szachownicy i rozpocząć wielką grę. W czwartej odsłonie drugiego sezonu serialu czynią pierwsze ruchy, odkrywając zarazem nowe tajemnice i ujawniając kolejne zagrożenie dla bohaterów. Zagrożenie, z jakim jeszcze nie mieli do czynienia i z którym walka nie obędzie się bez ofiar.

środa, 11 grudnia 2013 12/11/2013 11:55:00 PM

Maniak ocenia #76: "Arrow" S02E02

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK WE WSTĘPIE



Twórcy "Arrow"
konsekwentnie rozbudowują
świat przedstawiony
Twórcy serialu "Arrow" zdają sobie z ogromnego potencjału uniwersum, na podstawie którego oparli swoje dzieło i czerpią z niego całymi garściami. Nie tylko wprowadzają do produkcji wiele znanych fanom komiksów DC postaci czy zamieszczają wielorakie smaczki, ale konsekwentnie rozbudowują świat i odwołują się do kolejnych komiksowych historii. I choć "Arrow" nie jest produkcją wybitną, to dzięki takiemu podejściu sporo zyskuje i sprawia wiele frajdy.
Taka postawa wobec materiału źródłowego i stopniowe budowanie serialowego uniwersum, do którego za rok dołączy najpewniej "Flash", niezmiernie mnie cieszy. Dzięki temu mogę zobaczyć na małym ekranie interpretacje postaci, które w przeciwnym wypadku pewnie miałyby nikłą szansę na zaistnienie w aktorskich produkcjach na podstawie komiksów DC.

wtorek, 10 grudnia 2013 12/10/2013 11:43:00 PM

Maniak ocenia #75: "Person of Interest" S03E04

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK KLECI WSTĘP


Ciężko skutecznie zaskoczyć
Ciężko w dzisiejszych czasach zaskoczyć widza. Używane przez twórców chwyty stały się na tyle powszechne i powtarzalne, że można je dość łatwo rozgryźć. Przynajmniej, jeśli wystarczająco dużo historii się zna. Dzisiaj trzeba więc szokować nieco inaczej, a nie zawsze się to udaje.
Bywa, że twórcy przekombinują i widz zamiast zachwycić się niespodziewanym obrotem sytuacji, zastanawia się, co to miało wszystko znaczyć. Bywa też, że posuną się do prowokacji, która jedynie na chwilę zwróci uwagę widza. Mogą wreszcie posłużyć się techniką tzw. wędzonego śledzia (wybaczcie to dosłowne tłumaczenie - wydaje się takie urocze), czyli red herringiem i nieustannie zbijać widza z tropu, by w końcu wyciągnąć zupełnie nie robiącego wrażenia asa z rękawa.
Są jednak tacy twórcy, którzy mimo wszystko zaskoczyć potrafią. I to bez przekraczania granic czy zbytniego zakręcania historii. Przychodzi im to naturalnie. Tak jest w czwartym odcinku trzeciego sezonu "Person of Interest".

poniedziałek, 9 grudnia 2013 12/09/2013 11:59:00 PM

Maniak ocenia #74: "Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D." S01E04

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK PISZE WSTĘP


- Infantylne, brak Iron-Mana,
w ogóle be...
- Nieprawda.
Kiedy przeglądam Internet i czytam opinie fanów o "Marvel Agent's of S.H.I.E.L.D.", natrafiam na bardzo dziwne przytyki. Są na przykład ludzie, którzy zarzucają serialowi Whedona zbytni infantylizm i pragną, by był bardziej mroczny. Przebieram wtedy oczami i próbuję sobie przypomnieć, który film z kinowego uniwersum Marvela był śmiertelnie poważny i dojrzały. Nie znajduję takiego. Skoro więc produkcja ma być spójna z uniwersum, to czemu ma mieć zupełnie inny ton? Są też tacy, którzy twierdzą, że serial ten zupełnie nie jest wart uwagi, dlatego, że nie pojawiają się w nim żadni superbohaterowie, którzy wystąpili w kinowych filmach. Znów przebieram oczami, bo przecież co z tego? To produkcja o agentach S.H.I.E.L.D., który ma pokazać świat Marvela od trochę innej strony. Strony równie ciekawej i fascynującej, co udowadniają kolejne odcinki.
Być może moja obojętność wobec Marvela, a uwielbienie do Whedona (i rozumienie mechanizmów, na zasadzie jakich, działają jego twory) sprawia, że patrzę na sprawę nieco inaczej - tego nie wiem. Wiem natomiast, że mnie "Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D." niezmiernie się podoba.

Maniak ocenia #73: "Hostages" S01E04

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK WE WSTĘPIE


A miało być tak pięknie...
Na pewno znacie to uczucie. Widzicie zwiastun, który zapowiada całkiem niezły serial. Z każdą kolejną informacją coraz bardziej się nim interesujecie, aż w końcu nadchodzi dzień premiery. Z radością zasiadacie do seansu i niestety, wasze oczekiwania nie zostają spełnione. Czujecie się zawiedzeni, ale gdzieś tam widzicie potencjał i postanawiacie obejrzeć kolejne odcinki. I rzeczywiście, choć na początku jest słabo, potem robi się jakby lepiej i pełni nadziei, że to nie tylko chwilowy przebłysk, chwalicie produkcję, myśląc, że nareszcie coś z niej będzie. Ale niestety - wasze wnioski są zbyt pochopne. Właśnie powiedzieliście o jedno słowo za dużo i... bęc! Znów jesteście zmuszeni obejrzeć kiepski odcinek.

Maniak podsumowuje tydzień #21

Krzysztof Karol Bożejewicz

FILMY


Obsadzono Wonder Woman


Gal Gadot wcieli się
w Wonder Woman
We wciąż niezatytułowanej kontynuacji "Człowieka ze Stali" Zacka Snydera, oprócz Supermana i Batmana  pojawi się też Wonder Woman, słynna Amazonka. Superbohaterkę zagra Gal Gadot, znana z trzech ostatnich odsłon serii "Szybcy i Wściekli".
W oświadczeniu dla prasy, reżyser filmu pisze:
Wonder Woman jest prawdopodobnie najsilniejszą bohaterką wszech czasów i ulubienicą fanów uniwersum DC. Gal to nie tylko wspaniała aktorka, ma ona w sobie coś magicznego, co sprawia, że jest idealna do roli. Z niecierpliwością czekamy na moment, w którym publiczność zobaczy Gal w pierwszym filmowym wcieleniu tej uwielbianej postaci.
Nie wiedziałem, że to możliwe, ale od teraz czekam na kontynuację "Człowieka ze Stali" jeszcze bardziej niecierpliwie. Wiadomość o Wonder Woman bardzo mnie cieszy i pokazuje, że Warner zamierza obrać ciekawą drogę, adaptując kolejne komiksy DC. Ze Snyderem i Goyerem u sterów nie może z tego wyjść nic złego.

niedziela, 8 grudnia 2013 12/08/2013 11:53:00 PM

Maniak ocenia #72: "Batman" #24

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK PISZE WSTĘP

Bruce zostaje nietoperzem

Pierwszy etap "Zero Year" Scotta Snydera dobiegł końca. Scenarzysta, pozostając wiernym pewnym wyznacznikom postaci Batmana, opowiedział na jego łamach dość interesującą i w miarę oryginalną historię tego, jak Bruce Wayne zdecydował się przywdziać legendarną pelerynę i maskę, by siać postrach wśród przestępców Gotham.
W trzyodcinkowym "Secret City" obserwowaliśmy zmagania Wayne'a z gangiem niejakiego Red Hooda, machlojkami w firmie rodziców (które wynikały z działań Philipa Kane, brata Marthy Wayne, manipulowanego przez Edwarda Nygmę, przyszłego Riddlera) oraz z Alfredem, który nie do końca akceptuje jego decyzję o walce z przestępczością. Całość zaprowadziła do znakomitej reinterpretacji ikonicznej sceny, znanej każdemu komiksowemu maniakowi, w której Bruce wypowiada magiczne: "Tak, ojcze, zostanę nietoperzem". Czas na kolejny etap roku zerowego.

sobota, 7 grudnia 2013 12/07/2013 11:30:00 PM

Maniak ocenia #71: "The Blacklist" S01E04

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK NA POCZĄTEK


Uwielbiam smaczki,
a  w czwartym odcinku "The Blacklist"
jest ich dość sporo.
Bardzo lubię wszelkie odwołania, smaczki i subtelne zapożyczenia, a ich poszukiwanie sprawia mi ogromną przyjemność. Czasem potrafię się wpatrywać w jedną stronę komiksu przez długi czas, tylko dlatego, że właśnie odkryłem jakieś nawiązanie. Mogę w kółko odtwarzać daną scenę i cieszyć się jak małe dziecko, kiedy główny bohater odwołuje się do czegoś, co znam z popkultury. 
Pewnie wielu z was wydam się dziwakiem, ale ja już po prostu tak mam. Ot, takie zboczenie. I tak jak dawniej Japończycy nie uważali bezpośrednich cytatów za plagiat, a za najwyższą formę uznania, tak ja nawiązań i odwołań nie uważam za żerowanie na popularności danego tworu popkultury, a za wyraz szacunku i uwielbienia.
Dlaczego o tym wszystkim piszę? Otóż czwarty odcinek 'The Blacklist" w wielu momentach w dość otwarty sposób nawiązuje do pewnego serialu, przez co na pewno będę do tego odcinka wracać. O jakim serialu mowa?

piątek, 6 grudnia 2013 12/06/2013 11:39:00 PM

Maniak ocenia #70: Sleepy Hollow S01E05

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK PISZE WSTĘP


Lubię fantastykę
Bardzo lubię fantastykę i nigdy nie przeszkadzał mi jej nadmiar w danych historiach. Stosowanie elementów fantastycznych rodzi bowiem przed ich autorami bardzo duże możliwości, które, umiejętnie wykorzystane, mogą mocno przyczynić się do ostatecznego sukcesu (lub jego braku) danego dzieła.
Są jednak tacy odbiorcy, którzy wolą, by pomiędzy elementami fantastycznymi i realistycznymi w różnych utworach, została zachowana jakaś równowaga. Zwłaszcza jeśli mowa o tworze w rodzaju "Sleepy Hollow", w którym do znanej przez nas rzeczywistości przenika fantazja. Nie należy z nią przesadzić, trzeba dość realistycznie przedstawić reakcje poszczególnych bohaterów i uważać, by nie zboczyć w kierunku kiczu. Twórcom "Sleepy Hollow" do tej pory się to udaje.

czwartek, 5 grudnia 2013 12/05/2013 10:58:00 PM

Maniak ocenia #69: "The Star Wars" #2

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK TYTUŁEM WSTĘPU


"The Star Wars"
- podobne, a tak inne
Pierwszy numer komiksu "The Star Wars" wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Pierwotna wizja George'a Lucasa fascynuje niemalże tak samo, jak ostateczny wytwór jego wyobraźni. Jest tu wszystko, czego potrzeba "Gwiezdnym Wojnom" - złowieszcze Imperium; młody, zadziorny bohater; rycerze Jedi i fascynujące przygody. Jednocześnie całość na tyle różni się od filmu (aż zastanawiam się, ile Lucas nanosił poprawek, bo wiele różnic jest wręcz rażących), że potrafi zaskoczyć i wzbudzić zaciekawienie.
Po bardzo dobrym pierwszym numerze, niecierpliwie czekałem na drugi, pełen nadziei, że spełni moje, zawyżone poprzednią odsłoną, oczekiwania. Czy tak się stało?

środa, 4 grudnia 2013 12/04/2013 11:47:00 PM

Maniak ocenia #68: "Jak poznałem waszą matkę" S09E05

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK SŁOWEM WSTĘPU


Nie ma seriali idealnych
Nie ma chyba takiego serialu, który byłby całkowicie idealny. Odcinkowe produkcje mają to do siebie, że miewają wzloty i upadki. Ponieważ pracuje nad nimi cała rzesza ludzi, normalnym jest, że nie każdy odcinek będzie tak dobry jak poprzedni czy następny. Zdarza się więc, że zachęceni wysokim poziomem tego, co było dotychczas, zasiadamy przed ekranem po raz kolejny i odnosimy niestety wrażenie, że to już nie to. Ale czy warto się wtedy zrażać? Pewnie, że nie. Spadek formy mógł być wszak tylko chwilowy.
Opinie o najnowszych odcinkach "Jak poznałem waszą matkę" są bardzo podzielone. Jedni narzekają na słabsze niż dotychczas żarty i zbyt dużo wątków obyczajowych. Drugim, w tym mnie, podoba się nowa formuła, żarty wciąż bawią, a wątki obyczajowe nie przeszkadzają, bo zawsze stanowiły ważny składnik. Sezon dziewiąty dostarczył mi jak dotąd sporo frajdy, ale po wzlotach nadszedł czas na mały upadek.

wtorek, 3 grudnia 2013 12/03/2013 11:53:00 PM

Maniak poleca #9: "Najdłuższa podróż" i "Dreamfall"

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK W ROZPOCZĘCIU


"Najdłuższa podróż" i "Dreamfall"
zajmują w moim sercu szczególne miejsce
Jest taka opowieść, która zajmuje w moim sercu szczególne miejsce. Opowieść osadzona w fascynującym świecie, poruszająca tematy nadziei, akceptacji siebie, poszukiwania celu, granicy między wiarą a fanatyzmem czy wreszcie wielkich korporacji i ich machlojek. Co najciekawsze, została ona przedstawiona w grze komputerowej.
Mimo że gry towarzyszą nam już od dobrych kilkudziesięciu lat, wciąż są osoby, które traktują je jako pustą rozrywkę. Być może w przypadku niektórych tytułów to prawda, ale dla mnie gry to przede wszystkim kolejne, obok książek, komiksów, seriali czy filmów, medium do opowiadania historii. Historii, które mogą być niekiedy nadzwyczaj absorbujące, niebanalne i śmiałe. Największy potencjał pod tym względem mają przede wszystkim gry fabularne (RPG) oraz przygodowe. "Najdłuższa podróż" i "Dreamfall" należą do tego drugiego gatunku.

poniedziałek, 2 grudnia 2013 12/02/2013 11:53:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #20

Krzysztof Karol Bożejewicz

FILMY


Skolimowski kręci "11 minut"


Kolejny film Skolimowskiego
będzie katastroficznym dreszcowcem
Kolejny film Jerzego Skolimowskiego ("Ferdydurke", "Essential Killing"), zatytułowany "11 minut", będzie thrillerem katastroficznym. Gwiazdą obrazu będzie Rutger Hauer (tak, ten Rutger Hauer), a poza nim wystąpią tacy aktorzy jak: Beata Tyszkiewicz, Katarzya Figura, Jan Nowicki, Marek Kondrat, Andrzej Chyra, Wojciech Mecwaldowski, Eryk Lubos, Arkadiusz Jakubik, Mateusz Kościukiewicz oraz Michał Piela. Zdjęcia rozpoczną się, według różnych źródeł, w okolicach kwietnia lub maja 2014 roku. Szczegóły fabuły owiane są na razie tajemnicą.
Brzmi bardzo intrygująco. Jedyne co niepokoi i jednocześnie uświadamia, jak biedne jest polskie kino, to kwota, w jakiej zamknie się budżet filmu. Wynosi ona bowiem 9 mln złotych. Oby nie ograniczyła twórców - znając kunszt Skolimowskiego, na szczęście nie trzeba się tego obawiać.

Maniak ocenia #67: "Revenge" S03E03

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK NA POCZĄTEK


Serial obyczajowy
nie musi być nudny
Z reguły, kiedy słyszy się hasło "serial obyczajowy" w głowie pojawia się obraz tworu nudnawego, przeznaczonego głównie dla gospodyń domowych, przeładowanego romansami i zupełnie pozbawionego jakiegokolwiek napięcia. Tymczasem wcale nie musi tak być w każdym przypadku. Serial obyczajowy może być bowiem bardzo ciekawy, nie skupiać się na romansach, a tempem akcji zawstydzić produkcje, należące do innych, stereotypowo bardziej atrakcyjnych gatunków.
"Revenge", który właściwie można zaklasyfikować jako coś pomiędzy serialem obyczajowym a thrillerem, doskonale udowadnia tę tezę. Skomplikowane wątki i sprawnie poprowadzona akcja to jego niewątpliwe atuty, a trzeci odcinek trzeciego sezonu bardzo owe atuty uwydatnia.

Maniak ocenia #66: "Once Upon a Time" S03E03

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK ZACZYNA


Twórcy OUAT znajdą
w każdej baśniowej postaci
coś zaskakującego
Do "Once Upon a Time" może przyciągać wiele rzeczy. Jedną z nich są bez wątpienia znakomite reinterpretacje znanych książkowych i baśniowych postaci. Twórcy jednocześnie starają trzymać się ich ducha oraz przedstawić je w zupełnie nowym świetle, uwydatniając przy tym szczegóły, na które przeciętny odbiorca rzadko zwraca uwagę. Do tego są mistrzami w konstruowaniu wielu ciekawych powiązań między poszczególnymi bohaterami, którymi nie raz zaskakują.
Właściwie wszyscy bohaterowie "Once Upon a Time" zasługują na dużą uwagę, ale w tym sezonie zdecydowanie na największą zapracował Piotruś Pan. Twórcy serialu, zgodnie z filozofią, że ktoś, kto nie chce dorosnąć, nie może być w głębi serca dobry, prezentują niepokojącą wersję młodego bohatera oraz postaci z nim związanych. W trzecim odcinku rzucają nowe światło na wróżkę Dzwoneczek.

Maniak ocenia #65: "Gingitsune" S01E02

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK WE WSTĘPIE


Szkolne dramaty?
Nie moja bajka. Z reguły.
Z pokazywanych w popkulturze szkolnych dramatów już dawno wyrosłem. Zresztą, tak naprawdę nigdy za nimi nie przepadałem, bo bardzo często mijały się z prawdą i były zbyt infantylne. Zdarzało mi się oglądać kilka animacji z akcją osadzoną w szkole, było też trochę seriali aktorskich. Niewiele z nich miło wspominam, a gdy tylko widzę choćby fragment filmu lub serialu, który dzieje się w liceum, gimnazjum lub podstawówce i skupia się na rozterkach młodzieży, mam ochotę przerwać oglądanie.
Było jednak kilka takich produkcji, które wspominam bardzo miło. Jedną z nich jest choćby znakomita "Radiostacja Roscoe", której twórcy może w nieco naiwny sposób, ale dość ciekawie podeszli do tematu. Jest także znakomita animacja o dojrzewaniu "Powrót do marzeń" (「おもいでぽろぽろ」 - "Omoide poro poro") Studia Ghibli.
Wszystko wskazuje na to, że miło będę wspominać także "Gingitsune".
Przy okazji - znakami już tak męczyć nie będę - jeśli jakieś pojawiły się w recenzji pierwszego odcinka, tu już ich nie będzie.

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates

Logo: Takano Hiro. Modyfikacja szablonu: Krzysztofiński. Technologia Blogger