czwartek, 28 listopada 2013 11/28/2013 11:52:00 PM

Maniak ocenia #64: "Forever Evil" #2

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK KLECI WSTĘP


Johns ustrzeże się
swoich nawyków?
Geoff Johns ma to do siebie, że lubi bardzo długą ekspozycję. W opowiadanych przez siebie historiach poświęca sporo miejsca na przedstawienie zarysu sytuacji. Akcja w jego komiksach wydaje się z początku dość wolno posuwać do przodu, a scenarzysta wynagradza taką postać rzeczy czytelnikowi poprzez mnożenie tajemnic, którymi bezustannie (czasem skutecznie czasem mniej - ja akurat bardzo lubię fabularne zagadki) stara się go zaintrygować. Dopiero, gdy historia zbliża się do końca, akcja nagle przyspiesza, a wydarzenia osiągają ogromną skalę, prowadząc do finału o niezwykłym rozmachu.
Taki styl opowiadania historii spełnia swoje zadanie i jest dość ciekawym rozwiązaniem, ale tylko do pewnego czasu, ponieważ w końcu staje się zbyt przewidywalny. Czy "Forever Evil" pójdzie podobną ścieżką i również okaże się dobre, acz zanadto oczywiste?

środa, 27 listopada 2013 11/27/2013 11:51:00 PM

Maniak marudzi #9: Sztuka współczesna

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK PISZE WSTĘP


Sztuka czy sztuka?
Jestem w muzeum i oglądam trzy eksponaty. Pierwszy z nich ma według pani przewodnik zwracać uwagę na ulotność sztuki oraz to, jak jest postrzegana przez dzisiejszego odbiorcę. Drugi ma być nowoczesnym, oryginalnym i skłaniającym do przemyśleń spojrzeniem na Świętą Rodzinę. Trzeci ma zaś zachęcić do refleksji na temat naszej sfery intymnej.
Słucham pani przewodnik z dużym zaciekawieniem i zastanawiam się czy jej po prostu kazano tak powiedzieć, czy też sama doszła do takich daleko idących wniosków. Co bowiem zobaczyłem? Stos kartek z ołówkowym bazgrołem, które każdy mógł wziąć ze sobą do domu; rzeźby przypominające trzy wypchane zwierzęta oraz zdecydowanie nieartystyczny, a wręcz obrzydliwy i ostry film pornograficzny. A wszystko to w radosnej kategorii, zwanej "sztuką współczesną".

Maniak ocenia #63: "Elementary" S02E03

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK NA POCZĄTEK


W "Elementary"
o przeciekach
Od czasu powstania wikileaks, motyw przecieków i bezpieczeństwa tajnych informacji staje się coraz bardziej popularny w popkulturze. Bardzo ciekawie rozwiązano ten temat w "Damages". W piątym sezonie serialu, pojawiła się sprawa niejakiego Channinga McClarena (inspirowanego Julianem Assangem). Ujawnione na jego stronie (McClarenTruth.org) poufne informacje zdradziły też tożsamość informatora, co ostatecznie doprowadziło do tragedii. W serialu bardzo umiejętnie pokazano zagrożenia, związane z podobną działalnością i w ciekawy sposób postawiono pytania o jej moralność.
Najnowszy odcinek "Elementary" także korzysta z gorącego tematu przecieków. Czy jednak scenarzystom serialu udało się równie dobrze do niego podejść?

wtorek, 26 listopada 2013 11/26/2013 11:47:00 PM

Maniak ocenia #62: "The Crazy Ones" S01E03

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK ROZPOCZYNA


W najnowszym odcinku
na tapecie przełomowe chwile
Są takie momenty w życiu każdego z nas, które uważamy za przełomowe. To może być pierwsze prowadzenie samochodu, pierwsza wizyta w kinie, pierwszy dzień w szkole itp. Przez takie chwile możemy skonfrontować swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Ma to z kolei duży wpływ na to, jak daną czynność, miejsce czy osoby, będziemy później wspominać i kojarzyć, a złe doświadczenia, mogą nas do nich zniechęcić na całe życie.
Twórcy trzeciego odcinka komedii "The Crazy Ones" wykorzystują motyw przełomowych chwil, by opowiedzieć zabawną i nieco przerysowaną, ale gdzieś tam głęboko bardzo prawdziwą historię. Jak się im udaje?

poniedziałek, 25 listopada 2013 11/25/2013 11:27:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #19

Krzysztof Karol Bożejewicz

FILMY


Pełny zwiastun "Need for Speed"


Niedawno była krótka zapowiedź, czas na pełny zwiastun filmu, opartego na grach z serii "Need for Speed".


Daleki jestem od oceniania filmów po zwiastunach, ale tak jak pierwsza zapowiedź była całkiem dobra, tak zwiastun, pomimo sporej dawki niezłych efektów i akcji, nieco rozczarowuje. Mam nadzieję, że nie będzie to jedna z wielu kiepskich ekranizacji gier, ale na razie wszystko na to niestety wskazuje.

Maniak ocenia #61: "Once Upon a Time in Wonderland" S01E01

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK SŁOWEM WSTĘPU


"Once Upon a Time
in Wonderland"
- ciekawa reinterpretacja
powieści Carolla
"Alicja w Krainie Czarów" była w dzieciństwie jedną z moich ulubionych opowieści. Niezwykle oryginalny, pociągający i dziwaczny świat Krainy Czarów niesamowicie działał na moją wyobraźnię, a kolejne przygody ciekawskiej dziewczynki, goniącej Białego Królika, niezmiernie mnie fascynowały. Nie tylko czytałem książkę Carolla (mam w domu stare wydanie z nieco niepokojącymi i surrealistycznymi ilustracjami Dušana Kállaya), ale też oglądałem film Disneya, musical Harry'ego Harrisa z Natalie Gregory w roli tytułowej oraz przeróżne animacje, a także słuchałem słuchowiska na magnetofonie.
Kiedy usłyszałem, że twórcy "Once Upon a Time" przedstawią swoją wersję historii o Alicji, od razu wiedziałem, że będzie to coś wyjątkowego. Udowodnili nie raz, że mają bardzo ciekawe i oryginalne pomysły na wiele książkowych oraz baśniowych postaci i na to samo liczyłem w "Once Upon a Time in Wonderland". Rzeczywiście - ich interpretacja powieści Carolla jest bardzo wymyślna.

sobota, 23 listopada 2013 11/23/2013 11:57:00 PM

Maniak inaczej #2: Seriale z dzieciństwa #1

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK ZACZYNA


To już setna notka!
Sto. Taka ładna, duża, okrągła liczba.
Kiedy piszę te słowa, nie do końca dociera do mnie jeszcze fakt, że właśnie popełniam setny tekst na mojego malutkiego bloga. A skoro setny, to musi być wyjątkowy. Długo myślałem nad tym, o czym w nim napisać i w końcu uznałem, że to bardzo dobry moment, na rozpoczęcie nowej rubryki - "Maniak inaczej". Co w niej znajdziecie? Cóż, jak sama nazwa wskazuje, wszystko to, co nie pasuje do pozostałych kategorii. Będą tu różne przemyślenia, zestawienia, wspomnienia itd.
No dobrze, rozpoczęcie, to skąd ta "dwójka" w tytule? Otóż jest sobie na moim blogu jedna samotna notka (powitalna), której bardzo smutno, że nie przynależy do żadnej rubryki. A ponieważ mam dobre serce, uznałem, że mogę jej zapewnić jakieś towarzystwo. W porządku, to teraz trochę poważniej.
Pierwsza notka w tej nowej kategorii będzie zarazem pierwszą notką z serii, w której powspominam, co też takiego oglądałem, jak byłem młodszy i ledwo odrastałem od ziemi. Skupię się jednak nie na filmach, a serialach - tych animowanych i tych aktorskich. W pierwszej części, przeczytacie o produkcjach wytwórni Hanna-Barbera.

piątek, 22 listopada 2013 11/22/2013 11:39:00 PM

Maniak ocenia #60: "Revolution" S02E03

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK TYTUŁEM WSTĘPU


"Revolution" staje się
coraz lepsze
Eric Kripke, twórca serialu "Revolution" wielokrotnie zapewniał, że jest świadom wad produkcji. Nazwał się największym krytykiem swych dzieł i obiecał naprawić to wszystko, co w "Revolution" nie bardzo grało. To dość odważne słowa, ale o dziwo, Kripke ich dotrzymuje.
W drugim sezonie "Revolution" miało być sporo akcji i rzeczywiście jest jej dużo. Irytujące wątki miały zostać ograniczone do minimum i tak też się stało. Historia miała mieć większą skalę i faktycznie ma.
Oczywiście, dość głupim jest rzucanie takich stwierdzeń po obejrzeniu zaledwie trzech odcinków z nowego sezonu. Tyle, że cała reszta zapowiada się tak interesująco, iż potrzeba byłoby mistrza, żeby je zepsuć (no cóż - takiej ewentualności nie można wykluczyć).

czwartek, 21 listopada 2013 11/21/2013 11:51:00 PM

Maniak ocenia #59: "Arrow" S02E01

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK SŁOWEM WSTĘPU


"Arrow" wpisuje się
w trend urealniania
komiksowych superbohaterów
W dzisiejszych produkcjach na podstawie komiksów superbohaterskich można zauważyć dwie, bardzo wyraźne konwencje.
Zgodnie z pierwszą z nich, twórcy są niezwykle świadomi materiału źródłowego i doskonale się nim bawią. Nie dbają więc tak bardzo o realistyczny rys psychologiczny bohaterów czy ich trzymające się kupy osadzenie w rzeczywistości, a po prostu o znakomitą zabawę i frajdę. Filmy w tej konwencji tworzy głównie Marvel, a przykładem może być choćby znakomite "Avengers".
Druga konwencja polega na dostosowaniu treści komiksu do rzeczywistości i próbie uwiarygodnienia bohaterów. Takich założeń trzymała się trylogia o Batmanie Christophera Nolana oraz "Człowiek ze Stali" Zacka Snydera. Trzyma się ich także "Arrow".
Twórcy serialu, traktującego o Oliverze Queenie alias Zielonej Strzale, nie kryją swych inspiracji filmami Nolana. I choć "Arrow" nie jest tak ambitny, jeśli chodzi o opowiadaną historię, to rzeczywiście, jego stylistyka jest bliska trylogii o Batmanie. Zwłaszcza, że Oliver Queen i Bruce Wayne to dość podobne postaci.
Pierwszy sezon, choć nie był idealny, dostarczył mi sporo rozrywki, dlatego z niecierpliwością czekałem na drugi.

środa, 20 listopada 2013 11/20/2013 11:43:00 PM

Maniak ocenia #58: "Person of Interest" S03E03

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK WE WSTĘPIE


Humor i powaga w idealnych
proporcjach
Operowanie humorem w serialach czy w ogóle szerzej, w różnorakich dziełach kultury (nie tylko popularnej), jest bardzo ryzykowne. Pół biedy, kiedy efektem wyjściowym ma być komedia - wtedy nadmierna ilość żartów jest uzasadniona. Gorzej, kiedy chcemy stworzyć coś pomiędzy - wtedy humor należy zbalansować z tym, co poważne i choćby odrobina przesady może zupełnie zepsuć efekt końcowy.
Genialnie na takiej cienkiej granicy balansowano choćby w "Buffy: Pogromczyni Wampirów", gdzie wszystko idealnie zrównoważono, a widz mógł zarówno przeżywać przygody bohaterów i wzruszać się nimi, jak i zwyczajnie wybuchać śmiechem - te dwa uczucia wcale się nie wykluczały.
Równowagę między humorem i powagą udaje się też zachować twórcom "Person of Interest".

wtorek, 19 listopada 2013 11/19/2013 10:51:00 PM

Maniak poleca #8: "Batman: Długie Halloween"

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK NA POCZĄTEK


"Długie Halloween"
- mój ulubiony komiks o Batmanie
Każdy fan Batmana ma swój ulubiony komiks z jego udziałem. Dla jednych będzie to "Powrót Mrocznego Rycerza" lub "Rok Pierwszy" Franka Millera, dla innych "Zabójczy Żart" Alana Moore'a, a dla jeszcze innych "Azyl Arkham". Mój ulubiony tytuł z człowiekiem-nietoperzem to "Długie Halloween" Jepha Loeba.
Na poważnie sięgnąłem po komiksy w 2008 roku, po seansie "Mrocznego Rycerza". Ogarnął mnie wtedy prawdziwy batmanowy szał, a pierwszą pozycją, po którą sięgnąłem było właśnie "Długie Halloween", które stanowiło dla Nolana i spółki jedno ze źródeł inspiracji. To zdecydowanie nie był komiks dla kogoś, kto ze światem Batmana nie jest obeznany, ale uzbrojony w wiedzę zebraną z filmów i fanowskich portali, dzielnie zasiadłem do lektury. I nie odchodziłem od niej, póki nie doczytałem do końca.

poniedziałek, 18 listopada 2013 11/18/2013 11:51:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #18

Krzysztof Karol Bożejewicz

FILMY


Prawa do SPECTRE i Blofelda z powrotem w MGM


SPECTRE i Blofeld będą mogli
pojawić się w kolejnych "Bondach"
Jeśli tak samo jak ja uwielbiacie przygody Jamesa Bonda i widzieliście wszystkie filmy z jego udziałem, to takie hasła jak: "SPECTRE" oraz "Ernst Stavro Blofeld" od razu coś Wam powiedzą. Dla reszty, małe wyjaśnienie. SPECTRE to wielka organizacja kryminalna. Przewodzi jej właśnie Blofeld, arcywróg Bonda, z którym ścierał się w niejednym filmie czy książce.
Prawa do wykorzystania organizacji oraz postaci rościł sobie Kevin McClory, współtwórca scenariusza "Operacji Piorun", na którym Ian Fleming oparł ósmą książkę z serii o Bondzie. Pomysł na SPECTRE i Blofelda wyszedł ponoć od McClory'ego. Powyższe twory były przedmiotem wielu scysji pomiędzy scenarzystą a Flemingiem i twórcami filmów. W 1963 roku doszło do ugody, na mocy której uznano wkład McClory'ego w "Operację Piorun" i zagwarantowano mu częściowe prawa do historii. Dzięki temu mógł on niezależnie od MGM zrealizować w 1983 roku film "Nigdy nie mów nigdy", oparty właśnie na "Operacji Piorun" (do roli Bonda powrócił w nim jej najlepszy odtwórca - Sean Connery). Planował także stworzenie konkurencyjnej serii filmowej, do czego jednak nie doszło.
W 2006 roku McClory zmarł, jednak walka i prawa do SPECTRE i Blofelda nadał trwała. Aż do niedawna - doszło bowiem do ugody, na mocy której owe prawa wróciły do MGM. Czy oznacza to, że w najnowszym filmie ujrzymy organizację i ikonicznego arcywroga Bonda? "Skyfall" zasugerował ostatnimi scenami, że w kolejnej części znajdzie się sporo odniesień do starszych produkcji, więc kto wie? Sam chętnie zobaczyłbym nieco poważniejsze wcielenie Blofelda i interpretację SPECTRE na miarę naszych czasów. Przekonamy się 6 listopada 2015 roku.

piątek, 15 listopada 2013 11/15/2013 10:03:00 PM

Maniak marudzi #8: Recenzje "profesjonalistów"

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK WPROWADZA W TEMAT


Profesjonalnych recenzji
jest jak na lekarstwo
Lubię czytać recenzje. Nie tyle po to, by zobaczyć czy warto zainteresować się ich przedmiotem (filmem, książką, komiksem czy inną grą itd.), ale po to, by skonfrontować swą opinię z innymi. Zazwyczaj czytam więc recenzję już po zapoznaniu się z ocenianym dziełem.
Lubię zaglądać zarówno do czasopism, jak i do Internetu, choć muszę przyznać, że to drugie medium jest nieco przyjaźniejsze, jeśli weźmiemy pod uwagę łatwość dostępu. Czytam recenzje na łamach poważnych lub mniej portali i serwisów oraz na blogach, zazwyczaj tworzonych przez pasjonatów. Można by zaryzykować stwierdzenie, że bardziej profesjonalne i rzetelne będą teksty na tych pierwszych. Takie założenie wydaje się dość bezpieczne, bo skoro coś tworzą zawodowcy, to nie ma takiej możliwości, by amatorzy byli lepsi, prawda? Nieprawda.

środa, 13 listopada 2013 11/13/2013 06:45:00 PM

Maniak ocenia #57: "Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D." S01E03

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK W ROZPOCZĘCIU


Pora na rozwinięcie
kolejnych wątków
Twórcy "Marel's Agents of S.H.I.E.L.D." dali sobie dwa odcinki na ekspozycję i wprowadzenie widza w serialowy świat Marvela. Poznaliśmy nieco każdego z bohaterów, zostaliśmy zaintrygowani kilkoma nie dającymi spokoju zagadkami i już mniej więcej wiemy, jak będzie wyglądać reszta serialu (fani Whedona wiedzieli to już wcześniej).
Pora na etap drugi - rozwijanie kolejnych wątków i stopniowe łączenie ich w całość. I do tego w trzecim odcinku przechodzą osoby odpowiedzialne za "Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D.". Czego więc można się spodziewać? Sporej dawki inteligentnego humoru, mnóstwa akcji i delikatnego zaznaczenia wątku głównego. A zresztą, przeczytajcie dalej.

Maniak ocenia #56: "Hostages" S01E03

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK SŁOWEM WSTĘPU


"Hostages" to twór bardzo
nierówny
Mam z "Hostages" duży problem. Niby powinienem zarzucić oglądanie tego serialu po pierwszych odcinkach, bo wcale nie okazał się tak dobry, na jaki się zapowiadał, a jednak coś mnie przy nim trzyma. Nie ukrywam, że w ogóle ciężko zarzucić mi oglądanie czegoś (zdarzyło mi się chyba tylko raz), ale to może dlatego, że w gruncie rzeczy intuicyjnie wybieram zawsze produkcje na niezłym poziomie.
Do tego wszystkiego dochodzi fakt, że po dwóch średnich odcinkach, które miały sporo wad, nadszedł trzeci, który zupełnie mnie zdezorientował. I to tak na całego. Bo powoli przyzwyczajam się do tego, że będzie sporo miałkich wątków obyczajowych, że główny wątek znów zostanie potraktowany po łebkach i że nie mogę spodziewać się niczego nadzwyczajnego. I nagle dostaję odcinek, który jest całkiem niezły.

wtorek, 12 listopada 2013 11/12/2013 10:14:00 PM

Maniak ocenia #55: "The Blacklist" S01E03

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK ZACZYNA


Twórcy "The Blacklist"
nie idą na łatwiznę
Lubię w serialach różnorodność. Tworzenie odcinków opartych na jednym i tym samym schemacie w końcu zaczyna nużyć, więc warto się tym schematem pobawić. Na poziomie technicznym świetnie robił to Joss Whedon w "Buffy: Pogromczyni Wampirów", tworząc odcinek niemy, musicalowy czy zupełnie pozbawiony muzyki. Na poziomie fabularnym bardzo dobrze wychodzi to twórcom "Person of Interest". I dzięki temu, seriale te zyskują na atrakcyjności i udaje im się uciec od bezdennej otchłani, zwanej nudą.
"The Blacklist" również tworzone jest według dość prostej formuły - jeden przestępca na tydzień. I choć wydawałoby się, że nie ma w jej obrębie miejsca na jakiekolwiek innowacje, to wcale nie jest to prawdą, co udowadnia już trzeci odcinek produkcji.

poniedziałek, 11 listopada 2013 11/11/2013 10:31:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #17

Krzysztof Karol Bożejewicz

FILMY


Oficjalna data premiery "Gwiezdnych Wojen"


Nowe "Gwiezdne Wojny"
wejdą do kin na zimę 2015
Wreszcie ogłoszono oficjalną datę premiery siódmego epizodu "Gwiezdnych Wojen". Będzie to 18 grudnia 2015. Tym samym złamana zostanie tradycja, wedle której każdy film z serii ukazywał się w maju. Oto oficjalna notka prasowa:
Jesteśmy niezwykle szczęśliwi, że możemy podzielić się z Wami oficjalną datą premiery filmu "Gwiezdne Wojny: Epizod VII", która będzie miała miejsce w 2015 roku. Dzięki temu nie tylko umożliwimy wpisanie się filmu w popularny wśród widzów sezon świąteczny, ale też zapewnimy odpowiednią ilość czasu naszemu niesamowitemu zespołowi filmowców na przygotowanie rewelacyjnego obrazu.
Cieszę się, że władze wytwórni myślą i nie pospieszają twórców - mam nadzieję, że dzięki temu otrzymamy wspaniały film, w duchu i klimacie pierwszej trylogii. Dowiemy się za nieco ponad dwa lata.

niedziela, 10 listopada 2013 11/10/2013 10:42:00 PM

Maniak pisze #2: "Gendai Monogatari"

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK KLECI WSTĘP


Scenariusz jest bardzo luźno
zainspirowany "Genji monogatari"
Odkopałem dzisiaj stary tekst, który napisałem kiedyś, jako propozycję scenariusza do filmu, który miał promować toruńską japonistykę. Do jego realizacji nie doszło, ponieważ była już wcześniej inna praca, na którą się ostatecznie zdecydowano (co z niej wyszło można obejrzeć tutaj).
Założenia są proste. Całość jest bardzo luźno inspirowana wielkim japońskim dziełem literackim z XI wieku pt. "Genji Monogatari" (「源氏物語」, "Opowieść o księciu Genji") i dzieje się współcześnie. Jest sporo nawiązań do japońskiej popkultury, a w krzywym zwierciadle pokazana jest specyfika studentów japonistyki. Niektórym może się to wszystko wydawać nieco hermetyczne i mało zrozumiałe, ale myślę, że osoby choć trochę zaznajomione z Japonią uchwycą jakieś odwołania. Przymknijcie oczy na kulawe dialogi i zapraszam do lektury :)

sobota, 9 listopada 2013 11/09/2013 11:54:00 PM

Maniak ocenia #54: "Grawitacja"

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK ROZPOCZYNA


"Grawitacja" - film paradoks
Kiedy zobaczyłem pierwszy zwiastun "Grawitacji", od razu wiedziałem, że chcę ten film zobaczyć. Natknąłem się na niego właściwie przez przypadek, przeglądając wiadomości na jednym z polskich serwisów filmowych. Moją uwagę przykuło nazwisko Alfonso Cuaróna - reżysera m.in. takich filmów jak: "Mała księżniczka", "Harry Potter i więzień Azkabanu" (moim zdaniem najlepsza ekranizacja z całej serii) oraz "Ludzkie dzieci". Przede wszystkim zaintrygował mnie jednak sam pomysł, bo wydaje się z pozoru niemożliwy. Jak można bowiem połączyć formułę hollywoodzkiego hitu na wielką skalę, w którym efekty specjalne przyprawiają o opad szczęki z bardzo osobistą, intymną historią dwójki ludzi? Nie wiedziałem jak i wątpiłem w to, że się da. Cuarón udowodnił, że owszem, to możliwe.

piątek, 8 listopada 2013 11/08/2013 11:53:00 PM

Maniak ocenia #53: "Batman 23.4: Bane"

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK WE WSTĘPIE


Bane atakuje
Miesiąc Czarnych charakterów miał, według założeń DC Comics, być wielkim wydarzeniem komiksowym. Być może nie na miarę restartu wszystkich serii w 2011 roku (bo ciężko to przebić), ale wciąż wielkim. Czy takie było? I tak i nie. 
Na pewno był to duży sukces pod względem finansowym. Wydawnictwu, kuszącemu klientów trójwymiarowymi okładkami, udało się sprzedać mnóstwo komiksów i zwiększyć swój udział na rynku w stosunku do poprzedniego miesiąca.
Czy jednak sukces finansowy poszedł w parze z dobrą jakością samych komiksów. Cóż - tu bywało różnie. Zdarzyło się parę perełek, ale sporo wrześniowych komiksów o czarnych charakterach uniwersum DC to lektura na jeden raz (a i bywały takie, za które w ogóle lepiej się nie zabierać). A jaki jest "Bane" - czwarte i ostatnie, wrześniowe wydanie "Batmana"?

czwartek, 7 listopada 2013 11/07/2013 11:54:00 PM

Maniak ocenia #52: "Sleepy Hollow" S01E04

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK ZACZYNA


Co mają wspólnego filmy
o Indianie Jonesie i najnowszy
odcinek "Sleepy Hollow"
Ile bym dał, by wrócić do czasów, kiedy jeszcze nie znałem "Indiany Jonesa" i dopiero wkładałem kasetę VHS z "Poszukiwaczami zaginionej arki" do magnetowidu (pamiętacie jeszcze takie ustrojstwa?). By po raz pierwszy przeżyć ekscytację przygodami machającego biczem archeologa w kapeluszu. By, nie wiedząc, jak to wszystko się skończy, kibicować mu w odnajdowaniu kolejnych artefaktów i zyskiwaniu przewagi nad podłymi nazistami.
Niestety - to jest fizycznie niemożliwe. Jasne - do filmów mogę wrócić, ale do wrażenia, jakie miałem za pierwszym razem, wrócić już ciężko, zwłaszcza znając przebieg akcji na pamięć. Mogę więc jedynie szukać takich wrażeń, oglądając inne produkcje. I wiecie co? Dzięki "Sleepy Hollow" przez chwilę poczułem się prawie tak jak wtedy, gdy po raz pierwszy obejrzałem "Poszukiwaczy zaginionej arki".

środa, 6 listopada 2013 11/06/2013 11:52:00 PM

Maniak poleca #8: "Damages"

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK PISZE WSTĘP


"Damages" - serial prawniczy
inny niż wszystkie
Był taki czas, kiedy myślałem, że w temacie seriali prawniczych nie da się powiedzieć nic nowego i ciekawego. Że każdy z nich musi trzymać się określonego, a przez to wyczerpywalnego i ostatecznie nudzącego schematu: jedna sprawa na odcinek. Takie podejście bardzo ogranicza twórców, ponieważ muszą zamknąć całą złożoność pracy adwokatów, radców prawnych czy prokuratorów w czterdziestu pięciu minutach. Z drugiej strony, taki format jest dla widza przyjaźniejszy, bo nie męczy i nie zmusza do śledzenia serialu na bieżąco. 
W końcu jednak dostałem produkcję, która moje wyobrażenie o serialach prawniczych wywróciła do góry nogami i pokazała, że można do nich podejść zupełnie inaczej. Tą produkcją są "Damages" Todda i Glenna Kesslerów oraz Daniela Zelmana.

wtorek, 5 listopada 2013 11/05/2013 11:53:00 PM

Maniak ocenia #51: "Jak poznałem waszą matkę" S09E04

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK SŁOWEM WSTĘPU


"Jak poznałem waszą matkę"
można lubić z wielu powodów
Serial "Jak poznałem waszą matkę" można lubić z wielu powodów. 
Jedni lubią go za bardzo przerysowaną postać Barneya - kobieciarza, który nie cofnie się przed niczym, by uwieść kolejną dziewczynę. Być może czują się oni nieco rozczarowani dojrzewaniem tego bohatera i jego stopniową zmianą.
Inni mogą lubić serial za humor i żarty. Ci także mogą być trochę zawiedzeni - czy to ze względu na znudzenie materiałem, czy po prostu dlatego, że poza żartami, jest w "Jak poznałem waszą matkę" miejsce także na coś innego.
Można też lubić ten serial za niezwykłych bohaterów, z których każdy ciekawie się rozwija i dorasta. I chyba na tym polu nie da się rozczarować - sam należę właśnie do tej ostatniej grupy fanów i oglądanie "Jak poznałem waszą matkę" nadal sprawia mi ogromną przyjemność.

poniedziałek, 4 listopada 2013 11/04/2013 11:57:00 PM

Maniak podsumowuje tydzień #16

Krzysztof Karol Bożejewicz

FILMY


Jest reżyser nowego "Nieśmiertelnego"


Remake "Nieśmiertelnego"
wreszcie ma reżysera
Pamiętacie "Nieśmiertelnego" - film z Christopherem Lambertem i piosenkami Queen? Film, którego twórcy nie przewidzieli sukcesu i, przygotowując kontynuacje, musieli sporo kombinować, by ominąć zamknięte zakończenie jedynki? Nie możecie go nie pamiętać, chyba, że uchowaliście się na innej planecie. "Nieśmiertelny" jest jedną z tych serii filmowych, w której panuje tak wielki bałagan, że jedynym sensownym wyjściem jest jej restart. I taki jest przygotowywany, choć od dłuższego czasu istniał problem ze znalezieniem reżysera. Stanowisko to porzucili: Justin Lin (ostatnie części "Szybkich i Wściekłych") oraz Juan Carlos Fresnadillo. Wygląda jednak na to, że wreszcie wybrano kandydata - został nim, zajmujący się do tej pory efektami specjalnymi, Cedric Nicolas-Troyan, prywatnie fan pierwszego filmu oraz serialu.

Maniak ocenia #50: "Revenge" S03E02

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK NA POCZĄTEK


"Revenge" powraca do korzeni
Czasami filmowcy mają zbyt wygórowane ambicje i, co się z tym wiąże, nie mierzą sił na zamiary. Próbują przekształcić coś dobrego w coś, w ich mniemaniu, jeszcze lepszego. Konstruują skomplikowaną fabułę, planują mnóstwo spektakularnych zwrotów akcji, dają bohaterom możliwość rozwoju w niespodziewanym kierunku i w końcu.... przekombinowują. Taki los spotkał np. "Skazanego na śmierć". Serial bardzo dobry i trzymający w napięciu przez pierwsze dwa sezony, po których pierwotnie miał się zakończyć. Później producenci zapragnęli więcej i skończyło się, jak się skończyło - nie tak widowiskowo, jak tego chcieli. W taką stronę szedł w drugim sezonie także serial "Revenge". Sprawdzona matryca na opowieść ustąpiła miejsca coraz bardziej szalonym pomysłom, które powoli, zamiast zaskakiwać i ciekawić, zaczynały frustrować. Przyszedł jednak sezon trzeci, który prowadzi już inna osoba. Postanowiła ona wrócić do korzeni i przywrócić dawny blask serialowi, poprzez sięgnięcie po sprawdzoną już formułę. Czy to było dobre posunięcie?

Maniak ocenia #49: "Once Upon a Time" S03E02

Krzysztof Karol Bożejewicz

MANIAK NA POCZĄTEK


Tym razem dostajemy
spokojniejszy odcinek
Lubimy, kiedy w tym, co oglądamy jest sporo akcji. Kiedy na ekranie coś się dzieje. Kiedy bohaterowie walczą, uciekają, zmagają się z trudnościami. Kiedy co chwilę jesteśmy zaskakiwani nowymi zwrotami akcji i niespodziewanymi wydarzeniami. I ja też to lubię. Ale czasami, lubię też trochę odpocząć. 
Czasami od natłoku akcji lepsze są spokojniejsze momenty, skupiające się na bohaterach i ich osobowościach oraz motywach działań. Czasami ciekawsze od kolejnej walki czy pościgu są dobrze napisane rozmowy między postaciami. Być może jestem dziwakiem i nudziarzem, ale tak właśnie uważam. I za to lubię "Once Upon a Time" - tu liczy się nie tylko akcja, ale także bohaterowie. I właśnie nacisk na tych drugich postawiono w kolejnym odcinku trzeciego sezonu.

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Distributed By Gooyaabi Templates

Logo: Takano Hiro. Modyfikacja szablonu: Krzysztofiński. Technologia Blogger